Władze w Pekinie mogą dostać w swoje ręce najnowszą technologię, która pozwoli identyfikować twarze osób, nawet jeśli te skryją się za ochraniającymi nos i usta maseczkami.

CZYTAJ TAKŻE: Twoja twarz brzmi znajomo, czyli blisko totalnej inwigilacji

Wirus to dla chińskiego reżimu kłopot nie tylko związany z samą epidemią i ofiarami, ale również utrudnioną inwigilacją. Mieszkańcy wielu miast nie ruszają się bowiem z domów bez masek, co dotychczasowym systemom kamer utrudnia rozpoznanie.

Problem ma rozwiązać chiński startup SenseTime (najwyżej wyceniany jednorożec branży AI na świecie). Spółka opracowała sztuczną inteligencję, która identyfikuje ludzi z zakrytą twarzą. Startup właśnie wprowadza na rynek system kamer termowizyjnych, które – choć stworzone do wykrywania osób z gorączką i tych nienoszących obowiązkowych masek w miejscach publicznych – rozpoznają obserwowaną postać.

CZYTAJ TAKŻE: Chiny prześwietlają smartfony turystom

System robi to na podstawie charakterystycznych cech, które nie są skrywane za maską, jak oczy, kształt brwi i nosa.