Tokijski robot barman to w zasadzie ramię robota przemysłowego firmy QBIT Robotics. Pracuje w jednym z barów sieci Yoronotaki – Zeroken Robo Tavern. Koktajle robi w niecałą minutę a piwo nalewa w 40 sekund. Jest szybki, precyzyjny i niezawodny, a na dodatek uprzejmy dla klientów.

CZYTAJ TAKŻE: Roboty prowadzą hotel. Nie zagadniesz barmana czy pokojówki

Za pomocą monitorów wyposażonych w kamery analizuje za pomocą Sztucznej Inteligencji wyraz twarzy klientów. Dzięki temu wie, czy są zadowoleni z tego, co im podaje.

Robot ma pracować w barze, który mieści się na stacji kolejowej Ikebukuro – przez dwa miesiące, by właściciel sieci mógł ocenić jego przydatność. Tym bardziej, że na razie taki pracownik jest dość kosztowny – kosztuje 9 mln jenów, czyli tyle, ile koszt zatrudnienia człowieka jako barmana przez trzy lata – informuje agencja Reuters.

Japonia zmaga się z ogromnym niedoborem rąk do pracy. Nie tylko w usługach. Roboty i automatyzacja mogą być idealnym rozwiązaniem tego problemu. Według oficjalnych szacunków do 2025 roku w służbie zdrowia będzie brakowało 380 tys. ludzi do pracy. Już teraz japońskie szpitale stawiają na automatyzacje najprostszych czynności, jak na przykład sprzątanie.

CZYTAJ TAKŻE: Pierwszy pub z AI. Koniec z wpychaniem się do kolejki

Podczas igrzysk olimpijskich w Tokio w tym roku roboty mają pomagać sportowcom, organizatorom i gościom w kwestiach organizacyjnych i porządkowych. „Armię” robotów na potrzeby igrzysk zbudowały dwa japońskie koncerny: Toyota Motor i Panasonic Corp.