Nowa broń prawdopodobnie stanie się jednym z elementów już istniejącego systemu obrony Izraela, czyli Iron Dome (Żelazna Kopuła) i posłuży do zestrzeliwania rakiet krótkiego zasięgu oraz będzie współpracować z systemem „David’s Sling and Arrow” (wcześniej znany również jako Magic Wand) chroniącym przeciwko pociskom balistycznym.

Jak powiedział generał brygady Yaniv Rotem z sekcji badawczo-rozwojowej ministerstwa,  wstępne testy lasera przeprowadzonego na lekkim samolocie Cessna 208B Grand Caravan zakończyły się powodzeniem. Użyto ich przeciwko kilku dronom w zasięgu około 1 km nad Morzem Śródziemnym. W przyszłości jego zasięg zwiększy się nawet 20-krotnie. Laser działa w niezwykle prosty sposób: rozgrzewa powierzchnię drona i prowokuje jego eksplozję lub uszkodzenie. Podczas testowego ataku dwa z nich spadły do Morza Śródziemnego, a trzeci rozpadł się na wiele mniejszych fragmentów. System jest też niezwykle precyzyjny i w zasadnie nie jest w stanie minąć celu.

CZYTAJ TAKŻE: Izrael stworzył laserowy system obrony. Mysz się nie przeciśnie

Według generała Rotema, Izrael jest prawdopodobnie pierwszym krajem na świecie, któremu udało się skutecznie użyć samolotu uzbrojonego w laser podczas symulacji z przechwytywaniem i niszczeniem celów.

Nowy system ma być tańszy i równie skuteczny jak dotychczasowy. W czasie niedawnych walk z Hamasem, Izrael korzystał głównie z Żelaznej Kopuły, a wystrzeliwane w kierunku rakiet Hamasu pociski kosztowały od 40 000 do 50 000 dolarów za sztukę. Do zestrzelenia każdej rakiety potrzeba zazwyczaj dwóch pocisków. Poza tym zapasy trzeba uzupełniać, co czasem zajmuje wiele tygodni. Broń laserowa jest tańsza i nie wymaga robienia zapasów. Jest gotowa do użycia w każdej chwili. System może wykonywać niemal nieograniczoną liczbę „zestrzeleń”, a do działania wymaga jedynie paliwa, które stanowi główny koszt funkcjonowania systemu.

CZYTAJ TAKŻE: Pole walki jutra będzie niczym film s.f.

Prototyp broni laserowej do zestrzeliwania rakiet o mocy 100 kW z zasięgiem 20 km byłby dostępny w ciągu trzech do czterech lat, powiedział generał Rotem, dodając, że wdrożenie wersji operacyjnej zajmie więcej czasu.