Polak z kierownictwa OpenAI do polityków: Zbudujmy polską sztuczną inteligencję

Sztuczna inteligencja zmieni układ sił na świecie i wpłynie na każdy aspekt naszego życia. – Wiele państw inwestuje w nią. A co z Polską? W dyskusję o AI trzeba zaangażować polityków – apeluje prof. Aleksander Mądry, szef Działu Gotowości w OpenAI.

Publikacja: 15.03.2024 08:28

Polska w wyścigu AI nie jest graczem pierwszo-, ani nawet drugoplanowym

Polska w wyścigu AI nie jest graczem pierwszo-, ani nawet drugoplanowym

Foto: Fotorzepa/ Urszula Lesman

Brak publicznej debaty, zainteresowania decydentów i pieniędzy to kluczowe wyzwania przed jakimi staje dziś Polska w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji. We własne technologie tego typu inwestują nie tylko USA i Chiny, ale również Francja, Niemcy, czy W. Brytania. Nasz kraj niestety nie zalicza się pod tym względem do wiodących rynków. I to pomimo tego, że mamy wybitnych naukowców w tej dziedzinie. Na te aspekty uwagę zwraca Aleksander Mądry, profesor informatyki na MIT, szef Działu Gotowości w OpenAI (firma stworzyła chatbota ChatGPT)jeden z największych światowych autorytetów AI. Jak podkreśla, w samym OpenAI jest kilku wiodących polskich inżynierów. – Czego zatem Polsce brakuje – zastanawiał się podczas wykładu wygłoszonego w czwartek w Warszawie.

Aleksander Mądry jest profesorem prestiżowego Massachusetts Institute of Technology (MIT). Od 2023 r

Aleksander Mądry jest profesorem prestiżowego Massachusetts Institute of Technology (MIT). Od 2023 roku pracuje w OpenAI, gdzie zarządza Działem Gotowości zajmującym się oceną ryzyka i prognoz dotyczących ryzyka silnych systemów AI

Aleksander Mądry, MIT

Potrzebujemy polskiej sztucznej inteligencji

Prof. Mądry odwiedził Polskę z jasnym przekazem: sztuczna inteligencja to nie jest temat, nad którym powinni debatować wyłącznie inżynierowie, ponieważ każdy z nas będzie dotknięty tą technologią. Potrzebna jest więc szeroka społeczna dyskusja i zaangażowanie polityków. – Łatwo jest ignorować rzeczywistość, ale AI ogarnie wszystkie aspekty naszego życia, nawet jeśli zostaniemy na jej dotychczasowym poziomie, bez postępu technologicznego. Zmiany nastąpią, czy tego chcemy, czy nie. Choć jestem ostrożnym optymistą, to – jeśli nie zrobimy nic – na pewno nie będzie dobrze – ostrzegał prof. Mądry w czasie spotkania zorganizowanego przez Concilium Civitas i "Gazetę Wyborczą".

Czytaj więcej

Zagrożony rozwój sztucznej inteligencji. Polak ma odegrać doniosłą rolę

W swoistym wyścigu AI niestety nasz kraj nie jest graczem pierwszo-, ani nawet drugoplanowym. Bardziej wygląda na statystę. A tak – zdaniem przedstawiciela OpenAI, firmy która stoi za ChatGPT – nie powinno być. Zasugerował, że Polskę stać na budowę własnej sztucznej inteligencji. Wskazał jednocześnie, że istotne będzie w przyszłości, czy dany kraj będzie dysponował własnymi modelami językowymi (LLM), ewentualnie z czyich będzie korzystał. – Wiedząc, że AI zmienia wszystko rodzi się pytanie gdzie będzie miejsce Polski na świecie – zastanawia się prof. Mądry. – Microsoft zainwestował w OpenAI 13 mld dol., to ogromne pieniądze, ale czy – patrząc z perspektywy państwa – to aż tak wiele? Jako kraj łożymy potężne kwoty na zbrojeniaZbudujmy polską AI a moglibyśmy zacząć myśleć równie poważnie o sztucznej inteligencji — radzi.

Jego zdaniem konieczna jest publiczna dyskusja o AI, ale i zdecydowanie większe zaangażowanie polityków. – Dlaczego nikt nie pyta o to co dany kandydat w wyborach myśli na temat AI na rynku pracy, dlaczego politycy nie mówią o wpływie tej technologii na sektor zdrowia? W USA to już zaczyna się zmieniać. Prezydent Biden jest dość aktywny w tej kwestii. Chciałbym żeby w Polsce było podobnie – zaznacza.

„To mi spędza sen z powiek”

Aleksander Mądry wiele mówił na temat możliwości jakie daje sztuczna inteligencja, ale wskazywał również na liczne i poważne wyzwania, przed którymi trzeba stanąć. – Chodzi o pewne aspekty AI, które, jeśli odpowiednio poprowadzimy, przyniosą korzyść, ale – jeśli jednak nie potraktujemy ich we właściwy sposób – będzie źle – przestrzega.

Czytaj więcej

Elon Musk: Już w przyszłym roku bot pobije człowieka

Tym m.in. zajmuje się jego zespół tzw. gotowości (Preparedness Team) – bada potencjalne zagrożenia i pracuje nad tym jak im zapobiec. – Chcemy rozmawiać z politykami o tym jak budować marginesy bezpieczeństwa, próbować zrozumieć co może pójść nie tak, by temu zaradzić. Jeśli będziemy działać wspólnie to się da. Gorzej jeśli nic nie zrobimy. I to mi spędza sen z powiek – twierdzi profesor. – Bomba atomowa istnieje od blisko 80 lat i radzimy sobie jako świat z potencjalnym zagrożeniem całkiem nieźle. Podobnie powinno być z AI – kontynuuje.

Według niego problem w tym, że trudno przekonać cały świat do wspólnych zasad. W regulowaniu AI nie pomaga też fakt, że politycy chcą prostych rozwiązań. – A kwestia algorytmów nie jest prosta. Nie ureguluje ich jedno prawo, bo AI dotyczy wszystkich aspektów naszego życia. A zobaczmy ile mamy przepisów regulujących te wszelkie kwestie - podkreśla.

Jednym z największych zagrożeń – jak przyznał – jest wykorzystanie tej technologii do celów militarnych celów. – To szalenie trudny temat, który mnie martwi. Trzeba rozmawiać, ale w tym wypadku jestem mniejszym optymistą – dodaje.

AI nie uzyska świadomości

Podczas czwartkowego wykładu światowej sławy ekspert odniósł się również do kilku innych potencjalnych zagrożeń, które może wygenerować AI, w tym związanych z rynkiem pracy, czy uzyskaniem przez sztuczną inteligencję samoświadomości. Według niego zaawansowane algorytmy z pewnością wpłyną na strukturę rynku pracy. – Gdy mówimy o sztucznej inteligencji ludzie najczęściej mają przed oczami wizję automatyzacji. Tymczasem więcej powinniśmy myśleć o kooperacji. AI nas nie wyeliminuje, a – dzięki współpracy – sprawi, że będziemy bardziej produktywni. Tu upatruję więc korzyści – zastrzega.

Czytaj więcej

Prawdziwy król chipów pochodzi z Polski. Kim jest Chris Malachowsky?

Nie ukrywa przy tym, że aspekty pracy intelektualnej są szczególnie narażone na konkurencję AI, bardziej niż praca fizyczna. Ostrzega, że jest ryzyko, iż technologia ta sprawi, że jedni dzięki niej zyskają, a inni stracą. – Dlatego warto byłoby, żeby zyski z automatyzacji wykorzystać do wsparcia tych, którzy wyjdą na tym gorzej, aby otrzymali możliwość przebranżowienia i doszkolenia. Musimy się upewnić, że ta bardzo szybka zmiana technologiczna będzie szeroko pozytywna – argumentuje prof. Mądry.

W kontekście uzyskania przez AI świadomości jest jednak sceptykiem. Jego zdaniem to scenariusz, który w przyszłości być może się wydarzy, ale na razie nie ma takich obaw. – Sprawdzamy jak realistyczne są takie wizje. Będąc w OpenAI widzę przyszłość tej technologii na pół roku do roku wprzód. I na razie to science-fiction – uspokaja.

Technologie
Powstała realna alternatywa dla plastiku. Zwycięstwo w wojnie z odpadami?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Technologie
Jakim pojazdem pojadą po Księżycu astronauci? Pierwszy taki łazik skonstruował Polak
Technologie
Chcą dostarczyć niezwykłą broń Ukrainie. Moneta trafiona z odległości kilometra
Technologie
Naukowcy opracowali „inteligentny” płyn. Ma odmienić robotykę i motoryzację
Technologie
Przełomowy projekt w kosmosie. Stacja wielkości stadionu zostanie... nadmuchana.