Chińscy inżynierowie sięgają po radykalną koncepcję z archiwów NASA, by stworzyć broń przyszłości – mowa o hipersonicznej konstrukcji, która ma być transporterem dla mniejszych statków bezzałogowych. Samolot, zdolny do osiągnięcia prędkości pięciokrotnie przekraczającej prędkość dźwięku, to projekt oparty na tzw. skrzydle nożycowym. Eksperci uważają, że ta broń może na nowo zdefiniować zasady prowadzenia wojen powietrznych.
Skrzydło, które zmienia kształt w locie
Chiński samolot to tzw. statek-matka, powietrzny lotniskowiec, zdolny do przenoszenia i rozmieszczania rojów dronów zwiadowczych oraz uderzeniowych głęboko za liniami wroga. Nowatorska konstrukcja hipersonicznego pojazdu bazuje na pojedynczym, centralnie montowanym skrzydle, które obraca się nawet o 90 stopni, dynamicznie dostosowując swoją geometrię do prędkości lotu. To rozwiązanie problemu, z którym mierzą się konstruktorzy konwencjonalnych samolotów, zmuszeni do szukania kompromisu między siłą nośną przy niskich prędkościach a oporem aerodynamicznym przy wysokich.
Czytaj więcej
Odkrycie chińskich naukowców może znacząco wpłynąć na przyszłość bezzałogowych statków powietrznych, zwłaszcza tych latających na dużych wysokościa...
Koncepcja, znana jako „skrzydło nożycowe” lub ukośne, była testowana przez NASA już w latach 70. na eksperymentalnym samolocie AD-1. Jak to działa w praktyce? Podczas startu i przy niskich prędkościach skrzydło jest ustawione prostopadle do kadłuba, maksymalizując siłę nośną (współczynnik siły nośnej do oporu wynosi 9,1). Gdy maszyna zbliża się do bariery dźwięku w okolicach Mach 1, skrzydło obraca się o 45 stopni. Taka konfiguracja łagodzi powstawanie fal uderzeniowych i pozwala zachować dużą wydajność (współczynnik na poziomie 5,6). W kulminacyjnej fazie lotu, przy prędkości hipersonicznej Mach 5, skrzydło ustawia się równolegle do kadłuba, przekształcając cały statek w tzw. waverider (pojazd ślizga się wówczas na wytworzonych przez siebie falach uderzeniowych, co – dzięki sprężonemu pod nim powietrzu – zwiększa siłę nośną i efektywność paliwową).
Hipersoniczny wyścig zbrojeń
Hipersoniczny statek-matka budowany jest z myślą o transporcie dronów typu MD-19, w celu prowadzenia misji wywiadowczych i uderzeniowych na spornym terytorium – donosi „South China Morning Post”. I wskazuje, że taka „zdolność projekcji siły pozwoliłaby na penetrację silnie ufortyfikowanych stref powietrznych, niedostępnych dla tradycyjnego lotnictwa”.
Czytaj więcej
Chińczycy zbudowali pierwsze na świecie drony wystrzeliwane z łodzi podwodnych, które pływają i latają. Zdolności nawigacyjne Feiyi pod wodą są szc...
Chińscy inżynierowie koncentrują się obecnie na kluczowych wyzwaniach, takich jak zarządzanie ekstremalnie wysoką temperaturą i „zapewnienie integralności strukturalnej” przy prędkości Mach 5.
Eksperci zauważają, iż rozwój tej technologii wpisuje się w globalny wyścig zbrojeń hipersonicznych. Inne państwa również odnotowują sukcesy na tym polu, czego przykładem jest tegoroczny udany lot samolotu Talon-A2 firmy Stratolaunch (w maju Departament Obrony Stanów Zjednoczonych poinformował o zakończonych testach tej platformy). Trwają też prace nad nowszą wersją – Talon-A3, która, jak podają amerykańskie media, powinna być gotowa do lotu już pod koniec tego roku. Hipersoniczny pojazd w powietrze miałby wynosić samolot Boeing 747-400 (niegdyś należał do nieistniejącej już firmy Virgin Orbit).
Jednak chińskie podejście, integrujące lot hipersoniczny z jednoczesnym rozmieszczaniem roju autonomicznych dronów, jest unikalne. Takie platformy w nieodległej przyszłości mogłyby z łatwością przytłoczyć tradycyjne systemy obrony powietrznej, przeprowadzając skoordynowane ataki z wielu kierunków jednocześnie.