W styczniu lub lutym 2026 r. w Centre for Human Drug Research w Holandii rozpocznie się badanie fazy 1/2, w którym weźmie udział około 40 zdrowych dorosłych ochotników. Przedmiotem testów jest innowacyjny preparat biotechnologiczny, mający na celu ochronę przed skutkami zażycia fentanylu – syntetycznego opioidu, który zbiera tragiczne żniwo, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Za projektem stoi nowojorska firma biotechnologiczna ARMR Sciences, która uzyskała licencję na rozwój szczepionki od naukowców z Uniwersytetu w Houston.
Preparat zatrzyma fentanylowy kryzys?
Sam preparat, który powstał przy znaczącym wsparciu finansowym Departamentu Obrony USA oraz w oparciu o badania Tulane University, ma być odpowiedzią na dramatyczne statystyki – według danych Agencji do Walki z Narkotykami (DEA) w 2023 r. fentanyl odpowiadał w Stanach Zjednoczonych za niemal 70 proc. wszystkich zgonów z przedawkowania. Skalę społecznego dramatu obrazuje analiza RAND z 2024 r., z której wynika, że ponad 40 proc. Amerykanów zna kogoś, kto zmarł w wyniku przedawkowania.
Czytaj więcej
Dolina Krzemowa to serce boomu na sztuczną inteligencję. Od czasu gorączki złota nie obserwowano...
Fentanyl to substancja o dwóch obliczach. W kontrolowanych warunkach szpitalnych, w anestezjologii i leczeniu bólu ostrego lub przewlekłego, jest niezastąpionym, silnym lekiem przeciwbólowym. Poza nadzorem medycznym staje się śmiertelnym zagrożeniem. Jest to opioid syntetyczny o działaniu około 100 razy silniejszym od morfiny. Jego niebezpieczeństwo wynika z farmakokinetyki – fentanyl znacznie lepiej niż inne opioidy rozpuszcza się w tłuszczach, dzięki tej właściwości błyskawicznie pokonuje barierę krew-mózg, wywołując efekt znacznie szybciej i gwałtowniej niż morfina. Problem polega na niezwykle cienkiej granicy między dawką odurzającą a śmiertelną (wystarczą już 2 miligramy).
Fentanyl, często dodawany do innych narkotyków, prowadzi do wielu zgonów. Naukowcy chcą działać prewencyjnie. Collin Gage, szef ARMR Sciences, w wywiadzie dla magazynu „Wired”, porównał działanie nowej szczepionki do „pancerza”. Mechanizm opiera się na „treningu” układu odpornościowego, a ponieważ fentanyl sam w sobie nie wywołuje reakcji immunologicznej, badacze połączyli cząsteczkę przypominającą narkotyk z białkiem nośnikowym (CRM197 – dezaktywowaną toksyną błoniczą) oraz adiuwantem dmLT pochodzącym z bakterii E. coli. Taka konstrukcja stymuluje organizm do produkcji specyficznych przeciwciał. Działają one jak pułapka w krwiobiegu – wiążą cząsteczki fentanylu, zanim te zdążą dotrzeć do mózgu i połączyć się z receptorami opioidowymi. Dzięki temu nie dochodzi do wywołania euforycznego haju, ale przede wszystkim – nie dochodzi do depresji oddechowej, która jest bezpośrednią przyczyną śmierci.