T-Mobile Polska planuje budowę kilku tysięcy nowych masztów w 3 lata

ROL

Śladem Orange Polska także jego partner infrastrukturalny – T-Mobile Polska – podsumował modernizację sieci komórkowej, którą prowadził przez ostatnie lata, poprawiając zasięg usług głosowych i mobilnego Internetu.

Po modernizacji zasięg populacyjny sieci 2G outdoor T-Mobile to blisko 100 proc. (99,7 proc.), 3G 99,3 proc., a 4G – 58 proc. Dla zasięgu indoor wskaźniki te to odpowiednio: 81, 89 i 47 proc.

W prezentacji dla dziennikarzy operator pokazał również – naturalnie sporo mniejszy – zasięg w ujęciu geograficznym. Słupki (bez wartości) wskazują, że zasięg outdoor sieci T-Mobile 2G i 3G jest ponownie bliski 100 proc., ale 4G – już tylko 20 proc. Zasięg indoor zaś dla sieci 2G to niecałe 60 proc. obszaru, dla 3G około 70 proc., a dla 4G – 6-7 proc.

Postęp wobec stanu sprzed modernizacji jest zauważalny w największym stopniu dla sieci 3G.W ujęciu populacyjnym wynosił on przed startem prac outdoor niecałe 80 proc., a indoor – 40 proc.

Natomiast w ujęciu geograficznym sieć 3G T-Mobile można było spotkać wcześniej na niecałych 10 proc. kraju indoor i ok. 40 proc. outdoor.

– Koszty modernizacji, które ponieśliśmy przez te lata to ponad 2 mld zł, a  biorąc pod uwagę infrastrukturę dostępową – nawet więcej – mówił w środę Milan Zika, członek zarządu T-Mobile Polska ds. technicznych. Według niego, gdyby operator prowadził modernizację samodzielnie, a nie w kooperacji z Orange, kosztowałaby ona go dwa razy więcej.

T-Mobile i Orange to udziałowcy w joint venture Networks!, które zaprojektowało wspólną sieć masztów dla operatorów. Liczy ona po zmianach około 11 tys. masztów. Mniej więcej połowa należy do każdego z partnerów.

Zika ujawnił, że jego firma myśli o budowie kilku tysięcy masztów. – Omawiamy  z plan rozwoju na najbliższe trzy lata. Niewykluczone, że porozumiemy się co do kilku tysięcy nowych lokalizacji – powiedział, nie zdradzając o jakie dokładnie liczby chodzi.

T-Mobile Polska robi na razie ustalenia z właścicielem.  Niewykluczone jest przy tym, że – podobnie jak przy modernizacji – będzie rozbudowywać infrastrukturę w kooperacji z Orange. To z kolei znaczyłoby, że pracownicy NetWorks! będą mieli pracę.

Telekom Ziki chce też ponad plan rozbudować sieć LTE  na częstotliwości 1800 MHz ze względu na łatwość, z jaką prowadzi się tego typu inwestycje. Menedżer zapowiedział, że do tego celu firma zacznie wykorzystywać pasmo zajęte do tej pory przez usługi głosowe.  – Jesteśmy w stanie tak przekonfigurować w części lokalizacji sieć GSM, aby wesprzeć LTE. Możemy też w ogóle wyłączyć sieć 2G w paśmie 1800, jeśli uznamy, że jest duże zapotrzebowanie na transfer danych  – mówił Zika. To może być sposób, aby przyspieszyć mobilny Internet LTE do poziomu, jaki oferuje konkurencja.

LTE w T-Mobile działa dziś na 10 MHz w paśmie 1800 MHz. Tyle telekom zdobył w przetargu w 2013 r.. Wykorzystuje je na własne potrzeby i udostępnia Orange, które w ubiegłorocznym przetargu nie zdobyło nic.

Przewagę nad konkurentami ma grupa firm Zygmunta Solorza-Żaka, które, na razie jako jedyne w kraju, mają dwa razy więcej zasobów pasma 1800 i mogą oferować użytkownikom Internet mobilny o maksymalnej prędkości 150 Mb/s.

T-Mobile dąży do tego, aby jakość rozmów i transmisji wideo w jego sieci była zauważalnie lepsza niż konkurencji. Także w oczach użytkowników przemieszczających się. – Podróżujący i nie podróżujący to dwa odrębne światy – przekonywali menedżerowie T-Mobile.

Systemy telekomu wyłapują dziś nieudane połączenia, a zarządzający siecią starają się ją tak przemodelować, aby wyeliminować użytkowników, gdzie tzw. drop-y zdarzają się statystycznie częściej. W ramach prowadzonych przez grupę DT badań jakości sieci, w polskiej wersji wprowadzono specjalne urządzenie, tłumiące sygnał outdoor tak, aby zmierzyć doświadczenie konsumenta w różnych okolicznościach (na otwartej przestrzeni, w lesie, w domu). Urządzenie korzysta z map cyfrowych, do których dostosowuje poziom tłumienia. Na zlecenie T-Mobile przygotowała go zewnętrzna firma deweloperska. To o tyle ciekawe, że planowane w ramach memorandum jakościowego drive testy mają badać zasięg poza budynkami.

Według Ziki, są już klienci biznesowi skłonni płacić więcej za takie usługi. Telekom deklaruje natomiast, że w ofercie dla klientów indywidualnych nie wprowadzi dodatkowo płatnej usługi z gwarancją jakości. Liczy, że postrzegana przez rynek prywatny jakość przyniesie mu korzyści w postaci lojalności i napływu użytkowników.

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zielone światło dla Amazona. Nadlecą drony z paczkami

Dostawy e-zakupów za pomocą bezzałogowców stają się coraz bardziej realne. Amerykański gigant handlu internetowego ...

Znajdziesz miłość dzięki… lodówce Samsunga

Samsung stworzył usługę „Refrigerdating”, która działa jak portal randkowy, ale łączy ludzi na podstawie ...

Najlepsze smartfony, z którymi wchodzimy w Nowy Rok

W 2019 roku czeka nas wysyp pierwszych smartfonów 5G. Pojawią się też urządzenia z ...

Przez Mapy Google zapłacisz w Polsce za bilet czy parking

Aplikacja Google już nie tylko będzie pomagać w nawigacji i lokalizacji wybranych punktów na ...

Najlepsze 2020. W pandemii polskie planszówki biją rekordy

Na dziesięć dni przed końcem e-zrzutki na produkcję gry „Nemesis Lockdown” wrocławski wydawca uzbierał ...

Kup odrzutowe auto Bloodhound za 11 mln dol. i pobij rekord

Samochód z napędem odrzutowym o nazwie Bloodhound, zbudowany specjalnie, aby pobić rekord prędkości na ...