Cezary Albrecht: Dwie poważne przeszkody dla 5G

Najlepsze rozwiązania na bazie sieci 5G to te, o których w 2019 roku nikt jeszcze nie pomyślał – mówi Cezary Albrecht, dyrektor Departamentu Prawnego, dyrektor Departamentu Spraw Regulacyjnych w T-Mobile Polska.

Czy zastosowania technologii 5G, takie jak fabryki 4.0, autonomiczne auta, etc. to nieodległa przyszłość, czy raczej science fiction? Czy można stwierdzić dziś na pewno, które zastosowania 5G będą dostępne?

Przewidując scenariusze rozwoju technologii 5G nie opieramy się jedynie na teoretycznych analizach, ale rozmawiamy z wiodącymi przedstawicielami świata technologii i przemysłu oraz z naszymi klientami. To w dialogu z nimi powstają pomysły zastosowań 5G, które są odpowiedzią na konkretne potrzeby i przyniosą realne, wymierne zyski wdrażającym je przedsiębiorstwom. Już dziś możemy powiedzieć, że takie rozwiązania jak przetwarzanie danych na skraju sieci czy autonomizacja produkcji w ciągu najbliższych lat nie tylko będą wdrażane w przemyśle, ale także że dadzą naszym partnerom zupełnie nowe możliwości rozwoju. To oczywiście tylko początek drogi i im dalej w przyszłość, tym więcej możliwości może stworzyć siec 5G. Mówimy, że najlepsze rozwiązania na bazie sieci 5G to te, o których w 2019 roku nikt jeszcze nie pomyślał.

Jakie są dziś główne przeszkody do pokonania przed wdrożeniem 5G w Polsce?

W tej chwili koncentrujemy się na dwóch konkretnych przeszkodach. Pierwszą z nich są wyjątkowo niskie normy dotyczące emisji elektromagnetycznych, które wywodzą się jeszcze z regulacji Układu Warszawskiego i są nawet do 100 razy bardziej rygorystyczne od tych zalecanych przez ekspertów WHO, Komisję Europejską i stosowanych w większości krajów europejskich. Już przy budowie infrastruktury poprzednich generacji normy te podnosiły koszty inwestycji, jednak w przypadku 5G uniemożliwiają one wykorzystanie części technologii kluczowych do budowy sieci. Wnioski te potwierdza chociaż by Instytut Łączności w swoim raporcie opublikowanym na początku tego roku, jak i Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznych w swoich ostatnich wypowiedziach.

CZYTAJ TAKŻE: Debata „Rz”: Na drodze do polskiego 5G – szanse i zagrożenia

Drugim wyzwaniem jest konieczność jak najszybszego przeprowadzania procesu dystrybucji częstotliwości sieci pod budowę sieci 5G. w pierwszej kolejności chodzi tu o pasmo z zakresu 3.x GHz. Mówiąc w uproszczeniu: im szybciej operatorzy dostaną te zasoby, tym szybciej będą w stanie zwiększyć pojemość swoich sieci ii udostępnić je polskim odbiorcom, którzy z kolei na ich bazie będą mogli opracowywać i wdrażać innowacyjne technologie, podnosząc innowacyjność i potencjał całej gospodarki. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że dystrybucja zasobów 700 MHz jest kwestią kolejnych lat i na to pasmo operatorzy mogą jeszcze kilka lat poczekać. Ale już w tej chwili powinniśmy rozmawiać o dystrybucji pasma 3,x GHz. Istotną sprawą przy tym jest wypracowanie ekonomicznie rozsądnego modelu dystrybucji pasma. Koszty budowy infrastruktury piątej generacji mogą wynieść nawet dziesiątki miliardów złotych.

W tej sytuacji zastosowanie dotychczasowego modelu, w którym operatorzy otrzymywali prawo do częstotliwości na kilka lat i ponosili z tego tytułu milionowe opłaty, mogłoby zaowocować spowolnieniem tempa inwestycji. Z pewnością w przypadku 5G, gdzie liczymy się z gigantycznymi nakładami, z których zwrot będzie następował nie w perspektywie kilkuletniej, a znacznie dłuższej, należy zastanowić się nad przyjęciem modelu lepiej odpowiadającego tym potrzebom.

Czy i jak można sobie wyobrazić współpracę operatorów i państwa przy budowie 5G?

Operatorzy od dawna współpracują przy budowie sieci i jesteśmy zdania, że podobnie powinno być przy budowie sieci 5G. Przez lata rynek wypracował różne modele współpracy, które wykorzystywane są w zależności od potrzeb – od wzajemnego udostępniania sobie na szeroką skalę wzajemnie infrastruktury w ramach Networks!, joint-venture T-Mobile i Orange, po udostępnianie sobie miejsca na masztach czy realizacji zasięgu w warszawskim metrze, czy na lotniskach. Operatorzy radzą sobie tutaj bardzo dobrze.

CZYTAJ TAKŻE: Z drogi do 5G trzeba usunąć przeszkody

Państwo odgrywa w tej sytuacji kluczową rolę – nadzorując, czy współpraca odbywa się w ramach przepisów chroniących konkurencję lub interesy konsumentów. W przypadku budowy sieci 5G, strategicznych z punktu widzenia budowy innowacyjnej gospodarki, a jednocześnie wymagających gigantycznych nakładów inwestycyjnych, rola ta jest jeszcze bardziej znacząca. Regulacje nakładane przez państwo nt. dotyczące norm PEM czy np. możliwości uwzględnienia kosztów inwestycji w kosztach częstotliwości zadecydują bowiem o tempie budowy sieci. Dlatego też cieszą nasz głosy płynące z kręgów rządowych, że administracja rozumie potrzeby operatorów i jest otwarta na współpracę.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

10 lat więzienia za cyberatak w USA

34-letni mieszkaniec Massachusetts został skazany na 10 lat więzienia za zaatakowanie sieci komputerowej szpitala ...

Internet rzeczy wyprowadzony w pole

Jeszcze kilka lat temu miejsce dla tej technologii widziano głównie w handlu. Dzisiaj rozwija ...

Startupy 2019. Remote-how chce zdalnej pracy dla każdego

Warszawski startup w styczniu br. wypuści na rynek pierwszy program edukacji i certyfikacji pracy ...

Aleksander Czarnowski: Wycieków danych będzie coraz więcej

Dzisiaj już nie chronimy tylko numerów kart kredytowych. Musimy też chronić mocno naszą prywatność ...

Koniec najbardziej znanych targów komputerowych na świecie

Spółka Deutsche Messe AG poinformowała, że nie będzie już organizować targów CeBIT w Hanowerze. ...

Niespodziewana zapaść na rynku gier

Początek tego roku przyniósł spadek wydatków na gry wideo. Globalnie w styczniu przeznaczyliśmy na ...