Obowiązek ten wynika z Prawa telekomunikacyjnego. Jak podaje urząd, kontrolą objęci zostali: Orange Polska, T-Mobile Polska, P4 (Play), Polkomtel oraz Cyfrowy Polsat. Uchybień nie stwierdzono, choć telekomy blokują rocznie dużo mniej aparatów niż faktycznie jest kradzionych.

CZYTAJ TAKŻE: Japonia najbardziej cyberbezpieczna, Polskę w dół ciągną zawirusowane smartfony

Liczba zablokowanych aparatów od pięciu lat utrzymuje się na poziomie około 3 tys. rocznie – informuje UKE i tłumaczy, że wynika to z tego, że nie wszyscy okradzeni zgłaszają się do operatora z prośbą o zablokowanie urządzenia.

Dla porównania, w ubiegłym roku skradzionych zostało ponad 14 tys. telefonów komórkowych.

Z roku na rok Policja odnotowuje coraz mniej zgłoszeń. W 2005 r. było ich prawie 60 tys. Lokalny szczyt widoczny jest w 2013 roku.

UKE przypuszcza, że telefon komórkowy traci na atrakcyjności jako przedmiot kradzieży przypuszczalnie w związku z możliwością jego zdalnego zlokalizowania i zablokowania, do czego wykorzystać można funkcjonalności udostępniane przez producentów (np. „Find My Device” dla urządzeń z systemem Android lub „Find My iPhone” dla urządzeń Apple).