Twardy brexit. Ile wtedy kosztowałby roaming?

Londyn to europejska stolica fintechów
shutterstock

Jeśli Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez umowy, operatorom trudno będzie podyktować dodatkowe opłaty za roaming czy połączenia z kraju z numerami brytyjskimi.

Wraz z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej polscy operatorzy oferujący usługi roamingu międzynarodowego w UE i połączenia międzynarodowe wewnątrz Unii na specjalnych warunkach ustalonych przez Wspólnotę będą musieli wprowadzić zmiany w cennikach i regulaminach, które stanowią integralną część umów zawieranych przez abonentów. W skrócie: treść tych dokumentów będzie musiała uwzględnić, że Wielka Brytania nie należy do UE, a co za tym idzie – nie dotyczy jej np. zasada „roam like at home” zrównująca ceny w roamingu w UE z krajowymi, która obchodzi teraz drugie urodziny.

CZYTAJ TAKŻE: Łódzki startup znalazł sposób na kosztowny roaming

Problem w tym, że gdy telekom wprowadza zmiany i są one niekorzystne dla użytkowników, tym ostatnim przysługuje prawo wypowiedzenia umowy bez ponoszenia kosztów (konieczności zwrotu ulgi), chyba że zmiany wynikają z czynników od telekomu niezależnych. Za niezależne od operatora prawo uznaje zmiany w prawie, podatkach czy decyzje Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Ministerstwo Cyfryzacji postanowiło sprawdzić, czy brexit, szczególnie tzw. twardy („no-deal brexit”), niewiążący się z zawarciem umowy przez Wielką Brytanię ze Wspólnotą, można traktować jako zmiany w prawie i co to oznacza dla operatorów i ich klientów. Na zlecenie resortu, za około 22 tys. zł, kancelaria Wierciński, Kwieciński, Baehr przygotowała analizę prawną mającą odpowiedzieć na to pytanie.

CZYTAJ TAKŻE: Prezes UKE: strata operatorów na roamingu to 307 mln zł

W uproszczeniu, prawnicy WKB po analizie dochodzą do wniosku, że „wystąpienie Wielkiej Brytanii z UE w modelu no-deal brexit zasadniczo nie mogłoby zostać uznane za zmianę przepisów prawa”, a przypadki przeciwne uznają za bardzo mało prawdopodobne. Dodatkowo, podaje WKB, w razie twardego brexitu operatorzy polscy będą musieli zawrzeć umowy bilateralne z operatorami brytyjskimi w sprawie rozliczeń. „W przypadku zawarcia takich bilateralnych umów zmiany dla abonentów z nich wynikające nie będą ani pośrednio, ani bezpośrednio wynikać ze zmiany przepisów prawa, a tym samym uchronią abonentów przed koniecznością zwrotu ulgi w przypadku skorzystania z prawa do wypowiedzenia umowy” – podaje kancelaria. Według niej po brexicie ceny roamingu pozostaną w gestii komercyjnych uzgodnień pomiędzy operatorami.

Prawnicy wskazują również, że niektórzy operatorzy mogą być w lepszej sytuacji niż inni. Zmiany w cenniku roamingu będą musieli wprowadzić ci, którzy wprost wskazywali Wielką Brytanię jako kraj podlegający rozporządzeniu o zasadzie roam like at home (Orange Polska), a ci, którzy pisali ogólnie o krajach UE (Play) – już nie.

Prawnicy zalecają telekomom, by nie zwlekali z informowaniem o zmianach w cennikach, jeśli chcieliby przekonywać, że robią to z powodu zmian w prawie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Na polskim YouTube można nieźle zarobić

Sprzedawanie na YouTube nie jest proste, gdyż wbrew pozorom to nowy rynek, którego wielu ...

Cyberprzestępcy sięgają po sztuczną inteligencję

Chmura, media społecznościowe oraz domowe urządzenia działające online to główne cele hakerów w 2019 ...

Kolejny cios w Huawei. Facebook zrywa współpracę

Facebook ogłosił, że zawiesza współpracę z Huawei. Aplikacje kontrolowane przez Marka Zuckerberga nie będą ...

Rodzime startupy mają potencjał, by podbić świat

Sztuczna inteligencja walcząca z mową nienawiści w internecie, narzędzia do nauki robotyki czy pierwszy ...

Najgroźniejsi celebryci w internecie. Szukanie ich grozi wirusem

Wyszukując informacje w sieci o ulubionych celebrytach, możemy być narażeni na ataki cyberprzestępców i ...