Minister cyfryzacji: Laptopy płyną do szkół, a sieć ma wytrzymać

Platforma Cisco Webex posiada ponad 130 mln użytkowników na całym świecie
Robert Gardziński

3-4 tysiące szkół 1 września nie będzie miało dostępu do szybkiego Internetu – szacuje minister cyfryzacji Marek Zagórski. Według niego jeśli trzeba będzie prowadzić zajęcia zdalnie sieci telekomunikacyjne w Polsce wytrzymają to bez trudu.

Szef resortu cyfryzacji i Kamil Sitarski, dyrektor instytutu Naukowa Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) przedstawili tego dnia stan prac nad Ogólnopolską Siecią Edukacyjną, czyli dostępem do Internetu dla szkół, organizowanym przez rząd.

Powstanie, zadania i finansowanie OSE reguluje specjalna ustawa z 2017 roku. Zgodnie z nią do końca tego roku z internetu o prędkości minimum 100 Mb/s od OSE powinny móc korzystać szkoły podstawowe i średnie w kraju. Z kolei od 1 stycznia 2021 r. organy prowadzące szkoły (samorządy) mają obowiązek zapewnić im taką możliwość, czy to w ramach OSE, czy inaczej.

CZYTAJ TAKŻE: Powrót do szkół nakręca sprzedaż elektroniki. Co jest na topie?

Ze słów Marka Zagórskiego wynikało, że harmonogram realizacji OSE jest napięty, ale jego zdaniem możliwy do dotrzymania. Powiedział, że nie wszystkie szkoły mogą być w końcu roku w zasięgu Internetu światłowodowego, ale zapewniał, że żadna nie zostanie bez łączy.

Jak tłumaczył Kamil Sitarski, epidemia i wprowadzone wraz z nią obostrzenia, od marca ograniczyły możliwość podłączania szkół. – Ograniczenia leżały zarówno po stronie szkół jak i po stronie wykonawców. Od sierpnia podłączenia są realizowane zgodnie z planem – powiedział dyrektor NASK.

Po drugie, nadal nie wszystkie szkoły zgłosiły chęć korzystania z Internetu OSE. Jak podał minister do tej pory 20 tys. szkół złożyło wniosek o podłączenie do OSE: 18,5 tys. placówek podpisało umowę z NASK w tej sprawie. Instytut ma zawsze pół roku na wywiązanie się z jej zapisów.

Po trzecie, tam gdzie czeka infrastruktura nie zawsze jest już podłączenie do sieci. W trudnych lokalizacjach nie ma chętnych operatorów by je wybudować. – Stan na dziś jest mniej więcej zgodny z naszymi oczekiwaniami. Na 23 tys. szkół 14,6 tys. ma już pełną instalację, czekamy na zapewnienie łącza przez operatorów. 11,7 tys. także usługę Internetu, z której korzysta – powiedział Zagórski.

– Zachęcamy szkoły do składania wniosków. Chcemy zapewnić wszystkim szkołom internet do końca roku. Nie wszystkie będą mogły korzystać ze światłowodu, ale wówczas zapewnimy im rozwiązanie alternatywne – obiecał. Rozwiązanie alternatywne może oznaczać internet mobilny 4G (LTE), ale niekoniecznie. Minister obiecuje, ale de facto usługę dostępu do Internetu zapewnić mają operatorzy, wyłaniani w przetargach. Jeśli nie zdążą – będą musieli zaproponować zastępcze rozwiązanie.

Marek Zagórski pytany, czy OSE sprawdzi się gdyby dyrektor podjął decyzję o nauce zdalnej, przypomniał, że OSE nie była zaprojektowana na taką ewentualność. Jego zdaniem podłączenie szkoły do Internetu może ułatwić taki tryb prowadzenia zajęć. – Zdarzały się sytuacje, że nauczyciel korzystał z sali lekcyjnej, aby prowadzić zajęcia z uczniami, którzy są w domu – powiedział.

CZYTAJ TAKŻE: Chrzest bojowy polskiej telenauki. Ostra przeprawa

Odpowiedzią rządu na epidemię jest projekt Zdalna Szkoła i jego kontynuacja – Zdalna Szkoła Plus. W sumie ponad 360 mln zł środków unijnych z programu Polska Cyfrowa zostało przekierowane na zakup komputerów i tabletów dla szkół i uczniów. Projekt trwa od kilku miesięcy. W pierwszym etapie do samorządów trafiło 187 mln zł. Druga edycja naboru wniosków gmin trwa do 30 września. Do tej pory – podano dziś – wnioski złożyło 2338 gmin, co oznacza, że jest jeszcze około 140 gmin, które mają zagwarantowane środki nadal tego nie zrobiły.

W sumie, jak podano, do szkół trafiło już ponad 86 tys. laptopów i 10 tys. tabletów. Prognozuje się, że w ramach Zdalnej Szkoły Plus będzie to kolejnych 58 tys. laptopów i 5 tys. tabletów.

Na ile sprzęt ten wypełni lukę? Według ministra, analiza przygotowana przez resort mówiła, że szkoły powinny dysponować 1,5 mln komputerów. Problem jest taki, że nie ma danych ile już posiadają i jakiego rodzaju jest to sprzęt.

W ramach OSE z funduszu covidowego NASK zamówił 40 tys. tabletów z mobilnym internetem dla szkół. Dostarczy je lubelski Comtex za około 39 mln zł.

Rząd proponuje szkołom także inne rozwiązania niż internet i komputery, ale też serwis e-learningowy OSE IT Szkoła.

Marek Zagórski mówił również dziennikarzom, że trwają prace nad uruchomieniem rozszerzonej o możliwość prowadzenia zajęć i wykładów, platformy do wideokonferencji.

W rozmowie z nami ocenił także, że sieci telekomunikacyjne w Polsce nie powinny mieć problemów jeśli nauka prowadzona byłaby zdalnie. – Nie grozi nam gorsza sytuacja niż ta, którą mieliśmy wcześnie. Generalnie sieć telekomunikacyjna w Polsce zdała egzamin – powiedział.

OSE kosztować ma budżet państwa w latach 2018 – 2027 kolejno: 77 mln zł, 129 mln zł, 138 mln zł, a potem przez kilka lat 164 mln zł rocznie. Według Sitarskiego nie ma zagrożenia, że koszty te będą wyższe.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Samsung i Huawei we wrześniu mogą stoczyć wielką bitwę

Miał być maj, będzie wrzesień. Samsung podał, kiedy wprowadzi do sprzedaży wyczekiwany model ze ...

Gogle VR i AR, czyli nowy wymiar patrzenia

Rynek wirtualnej rzeczywistości (VR) do 2022 r. ma rosnąć w sposób imponujący – średnio ...

Autobusy zamawiane jak Uber. Wpadli na to Polacy

Broomee ma pomysł, jak usprawnić działalność komunikacji miejskiej i ułatwić życie mieszkańcom aglomeracji. Już ...

Dzięki PayEye za sushi zapłacisz tęczówką

Wrocławski fintech wdraża biometryczne płatności. Dzięki nim, aby zatwierdzić transakcję, wystarczy oko. Nową technologię ...

Deepfake podbija pornografię. Zmanipulowane filmy z gwiazdami

Technologia deepfake weszła z impetem do przemysłu pornograficznego. Nikt nie jest w stanie nad ...

Kevin znów sam w domu. 6 mln odsłon w dwa dni

Macaulay Culkin, odtwarzający rolę Kevina, wrócił niej po 28 latach, reklamując Google Assistant. Nie ...