Dziś przeznaczyłbym dywidendę cyfrową na telewizję

Konkurs na uzupełnienie oferty programowej I MUX DVB-T nie ruszy dopóki nie zostanie znowelizowana ustawa o rtv dotycząca opłat koncesyjnych – mówi w rozmowie z rpkom.pl Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Opowiada się też za przeznaczeniem częstotliwości uwolnionych po switch-off naziemnej telewizji cyfrowej na usługi radiodyfuzyjne i za łączeniem urzędów nadzorujących media elektroniczne i rynek telekomunikacyjny na wzór Ofcomu.

Publikacja: 07.09.2012 07:00

Dziś przeznaczyłbym dywidendę cyfrową na telewizję

Foto: ROL

Rpkom.pl: – Kiedy ruszy konkurs na uzupełnienie miejsc zwolnionych na MUX I przez TVP i kiedy będą znane warunki tego konkursu?

Jan Dworak: Pracujemy nad warunkami tego konkursu. Musimy zbadać rynek nie tylko od strony deklarowanej oferty, ale także ze względu na sposób jej realizacji przez poszczególnych nadawców, bo chcemy, by cztery pozostałe sloty zawierały programy, które rzeczywiście uzupełnią dobrze tę ofertę o treści, które są tam w tej chwili nieobecne lub mało reprezentowane.

– To już przesądzona kwestia? Nadawcy próbowali KRRiT przekonać, że może nie warto robić konkursu i proponowali własne rozwiązania.

Konkurs jest przesądzony nie przez nas, tylko przez ustawę, więc nie ma co z tym dyskutować z nami – można podyskutować z parlamentem.

– Jest możliwość, by na I MUX po konkursie wróciły kanały TVP?

Konkurs nie jest zamknięty dla nikogo.

– A jak się Pan odniesie do zarzutów, że to tak naprawdę konkurs na wyłonienie trzech nowych kanałów, bo na czwartym i tak już wiadomo, że będzie nadawała TV Trwam?

Zarzut  być może wynika z deklaracji, jakie padały na naszej konferencji prasowej, na której mówiliśmy o wynikach konsultacji społecznych. Wynikało z nich między innymi to, że słuchacze Radia Maryja i widzowie TV Trwam – tej telewizji na multipleksie oczekują. To był bardzo silny głos, którego nie chcemy ignorować.  Przypomnę jednak istotę sporu dotyczącą zamkniętego konkursu: nie chodziło o to, czy TV Trwam  jest czy nie jest potrzebna, tylko o to, że prawo w Polsce jest  dla wszystkich takie samo. Fundacja Lux Veritatis składając dokumentację w konkursie nie przedstawiła w sposób wystarczająco udokumentowany możliwości sfinansowania tej inwestycji. Pomysł przeznaczenia jednego progamu na muxie dla programu społeczno-religijnego w nowym konkursie jest ze strony KRRiT sygnałem tego, że dostrzegamy wyrażaną w konsultacjach i manifestacjach przez część opinii potrzebę takiego programu. KRRiT ma prawo tak kształtować konkurs i korzysta z tego prawa. Ale to nadal jest konkurs i żeby mieć szanse powodzenia każdy nadawca musi spełnić jego warunki. Dotyczy to także Telewizji Trwam.

-Jeden slot na kanał religijny, a trzy pozostałe?

Jeszcze nie podjęliśmy decyzji – również kwestia profilu społeczno-religijnego kanału, który miałby tam być obecny, nie jest rozstrzygnięta – zastanawiamy się, jakiej formuły użyć, żeby dobrze opisywała oczekiwania widzów.

– Co Turner zaproponował na multipleks? Jakiś nowy kanał, czy coś już istniejącej oferty?

To tajemnica handlowa. Nie mogę na ten temat nic powiedzieć.

– Kiedy będzie wiadomo coś konkretnego na temat terminu ogłoszenia konkursu?

Pracujemy nad tym intensywnie, ale są też ograniczające nas czynniki zewnętrzne. Brak nowelizacji ustawy o rtv dotyczącej opłat koncesyjnych jest dla nas czynnikiem blokującym. Dopóki nie zostanie uchwalona i nie wejdzie w życie, nie będziemy mogli rozpocząć konkursu. Musimy w konkursie określić wymagania finansowe, a one są związane z uchwaleniem nowelizacji.

– Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej powiedziała niedawno, że w UKE trwają rozmowy na temat tzw. dywidendy cyfrowej. Zasugerowała, że gdyby uwolnione po przejściu na cyfrowe nadawanie naziemne częstotliwości miały zostać przeznaczone na kolejne kanały telewizyjne, należałoby rozważyć, czy nie powinny być płatne. Jakie jest stanowisko KRRiT w tej sprawie?

Te rozmowy będą się toczyły długo w różnych krajach UE i na poziomie UE także. Najpierw trzeba zdecydować generalnie o losie tej dywidendy. Gdyby te częstotliwości pozostały w zasobach radiodyfuzji, a jestem za tym, nie wykluczam, że powinny powstać na nich powstać  kanały płatne. Za wcześnie jest jednak dziśś, by o tym mówić. Najpierw trzeba w Polsce wdrożyć  trzy pierwsze multipleksy do końca i zobaczyć, jak funkcjonują, jak na to reagują widzowie i rynek.

– Na razie reaguje niepokojem. Kablówki ruszyły właśnie z własną kampanią informacyjną, bo miały obawy, że ta państwowa może część ludzi wprowadzać w błąd, strasząc, że w przyszłym roku mogą utracić także sygnał klienci płatnych operatorów.

Rozumiem obawy operatorów kablowych o to, żeby nie dezinformować ich klientów, którzy przez to mogą zacząć opuszczać ofertę telewizji kablowej, ale to działa też w drugą stronę: widzowie muszą wiedzieć, że mają możliwość o wiele atrakcyjniejszej oferty, która jest jako niekodowana i darmowa oraz odbieralna za pomocą ich własnych anten. Niech ludzie sami podejmują decyzję.

– Rok temu w Jachrance mówił Pan, że KRRiT będzie optowała za przeznaczeniem kolejnych multipleksów na kanały telewizyjne. Podtrzymuje Pan to stanowisko?

Nadal tak uważam, ale to jest opinia mająca powstrzymać osoby, które będą o tym decydowały, przed pochopnymi decyzjami. Nie ma dziś w Polsce danych, w oparciu o które można by podjąć decyzję w tej sprawie i gdyby ktoś chciał ją podjąć dziś, to podtrzymuję swoje zdanie: przeznaczyłbym te częstotliwości na radiodyfuzję, nie rozstrzygając jeszcze jednak teraz, co będzie kodowane, a co nie, co płatne, a co bezpłatne.

– Spodziewa się pan problemów z pierwszymi odłączeniami analogowej telewizji naziemnej w listopadzie w Wielkopolsce?

Podzielam te obawy, bo to wielki masowy proces obejmujący całe społeczeństwo, który we wszystkich krajach przebiegał z komplikacjami. U nas nie będzie inaczej. Pytanie dotyczy tylko skali. Oby była jak najmniejsza, chociaż jestem gotów się założyć, że – podobnie jak w każdym innym kraju – tak i w Polsce będą osoby, którym w dniu switch-offu zgaśnie ekran telewizora, pomimo całej akcji informacyjnej. Ale i w USA wystąpił ten problem i termin odłączenia naziemnej telewizji analogowej przesunięto o kilka miesięcy.

– Nadawcy mówią, że 7 listopada nastąpi wyłączenie sygnału, a potem TVP z powrotem włączy sygnał, a natychmiast za nią – nadawcy komercyjni.

O to się nie założę. Myślę, że jest duża szansa na to, by ten proces przebiegł tak, jak został zaplanowany.

– Czy KRRiT ma jakieś uwagi do przepisów regulujących VoD w Polsce? Nadawcy mają zastrzeżenia do kwot europejskich, twierdząc, że taki obowiązek może niektórych puścić z torbami.

Przesadzają. To takie lobbystyczne stanowisko typowe dla okresu, w którym tworzy się nowe prawo. Są normy europejskie, które wyznaczają zasady wspólnego rynku i nie ma co przeciwko temu protestować, bo KE i tak wymusi te rozwiązania – one muszą być równe dla wszystkich krajów. Mówienie o tym, że USA ma na tym polu jakieś dodatkowe przywileje nie dotyka istoty rzeczy. Ona jest taka, że działając w obszarze wspólnoty gospodarczej musimy przestrzegać wspólnych zasad.

– Telewizja jest wdrażana, a co z planami wprowadzenia cyfrowego radia naziemnego?

Będziemy je mieli. Ono jest wdrażane w różnych krajach Europy i także u nas wcześniej czy później będzie.

– Nadawcy nie byli tym pomysłem zachwyceni.

A to akurat było różnie, bo np. Polskie Radio było. Zadecydowała jednak sprawa braku pieniędzy. Kłopoty ze ściągalnością abonamentu spowodowały, że radio musiało zrezygnować z testowego nadawania tej usługi. Ale ściągalność abonamentu wygląda lepiej niż w ubiegłym roku i będziemy namawiać radio do powrotu do tego pomysłu.

– Prywatni nadawcy mogliby być zainteresowani tym projektem? Bo na razie najwięksi narzekają, że to oznaczałoby dla nich podwójne koszty nadawania, a mniejsi, którzy wcześniej byli orędownikami tego rozwiązania, jak PiN, w ogóle przestali o nim wspominać.

Według mnie cyfryzacja radia jest nieuchronna.  KRRiT na pewno nie będzie forsować tego procesu za wszelką cenę, ale będzie go promowała i jeśli ktoś wyrazi chęć na funkcjonowanie w tej sferze w jakimś sensownym kształcie, będziemy starać się nadać temu procesowi przewidywalne i sensowne ramy.

– Co by się stało, gdyby w Polsce ktoś przyszedł i powiedział, że ogląda w smart TV materiały VoD z Internetu i nie chce płacić abonamentu?

KRRiT w VoD na razie w ogóle nie może integrować, bo na razie nie ma tych przepisów, choć za chwilę będą. Smart TV to możliwość oglądania na jednym odbiorniku treści internetowych i broadcastowych. Jeśli ktoś wchodzi na ekranie smart tv w Internet i ogląda sobie tam ze strony sejmu  relacje sejmową, KRRiT nic do tego nie ma. Ale jeśli to jest klasyczna relacja telewizyjna z sejmu u jednego z nadawców, to już tak. Żeby KRRiT mogła kontrolować program, musi mieć do czynienia z uporządkowanym ciągiem audycji.

– W Europie powrócił pomysł łączenia regulatorów mediowych i telekomunikacyjnych. To dobry pomysł?

To jest pomysł naturalny. Z jednej strony jest to kwestia jak najbardziej skutecznego zarządzania zasobami państwa, jakimi są częstotliwości i treści tam umieszczane, a drugiej: zawsze jest to także także problem polityczny.

– Są na ten temat prowadzone rozmowy w Polsce?

Rozmowy tak, ale nie są to takie rozmowy, które miałyby zacząć jakieś zmiany. Temat się przewija, bo te rynki – media i telekomunikacja – wskutek zmian technologicznych połączyły się, więc dobrze byłoby pójść w Polsce drogą zapoczątkowaną przez brytyjski Ofcom, ale są też kraje w Europie, które nią nie poszły. Ja myślę, że naturalny dla takiego rynku byłby jeden regulator.

Rozmawiała Magdalena Lemańska

Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu