KOMENTARZ: Czy to już prowokacja gliwicka?

Publikacja: 23.11.2012 13:20

Dzisiaj koledzy z Pulsu Biznesu skwapliwie zwrócili uwagę na to samo, co i my – równie skwapliwie – odrobinę wcześniej. Otóż Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji w oficjanym piśmie do Komisji Europejskiej nie zawahała się napisać, że tak jakby Urząd Komunikacji Elektronicznej grał do jednej bramki.

Oczywiście, mniej lub bardziej oficjalnie takie opinie wyrażane są na rynku od co najmniej pół roku. Ale w piśmie do Komisji – która od kilku lat krótką ręką trzyma krajowe organy regulacyjne – to już brzmi, jak zupełnie formalny donos na Magdalenę Gaj. Mocne! I dowodzi, że sprawy zaszły już daleko.

Przez trzy lata, do 2009 r., Telekomunikacja Polska nadawała na Annę Streżyńską i dziania UKE pod jej kierunkiem. Teraz Netia i inni altneci nadają tak samo na Magdalenę Gaj. Do tej pory po cichutku. Od zeszłego tygodnia już na głos.

Nie za bardzo chce mi się rozważać, czy te zarzuty są słuszne. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia oraz od bieżących interesów. Na przykład Netia musi jakoś wytłumaczyć kłopoty z wynikami operacyjnymi. Zapewne skrajnie odmienne opinie na temat działań obecnego regulatora usłyszymy przy ul.Taśmowej w Warszawie, gdzie rezyduje Netia, a inne przy ul.Twardej, gdzie mieści się siedziba TP.

Pięć lat działań Streżyńskiej, to na pewno umocnienie konkurencji (nie tylko w wyniku regulacji) na rynku stacjonarnym i mobilnym oraz rzekomo – bo dla mnie nikt tego jeszcze nie udowodnił – zastój w inwestycjach infrastrukturanych. Rynek pod względem wartości trochę wzrósł, tort trzeba dzielić między większą liczbę graczy, więc nie wszyscy są zadowoleni. TP i trzy duże sieci komórkowe nie są zachwycone, ale sieci kablowe mają się doskonale. Nie słyszałem ostatnio, żeby UOKiK miał jakieś strategiczne zastrzeżenia co do sytuacji abonentów. II to są fakty. Jaki będzie bilans kadencji Magdaleny Gaj dzisiaj nie mamy jeszcze bladego pojęcia. A jak już będziemy wiedzieli, to i tak opinii będzie tyle, co grup interesów na ryku telekomunikacyjnym.

Tak, czy inaczej wiatry zaczęły wiać inaczej, niż przez ostatnie 5-6 lat, i niektórym w oczy. Czekam już niecierpliwie na 100 mln zł…  zresztą co mi tam… na 200 mln zł kary! na przykład na UPC, na przykład za obstrukcje w udostępnianiu TP kanalizacji technicznej albo hurtowej usługi TV. Z takich wojenek my dziennikarze (i jeszcze prawnicy) mamy dużo zabawy i dużo pracy.

Dzisiaj koledzy z Pulsu Biznesu skwapliwie zwrócili uwagę na to samo, co i my – równie skwapliwie – odrobinę wcześniej. Otóż Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji w oficjanym piśmie do Komisji Europejskiej nie zawahała się napisać, że tak jakby Urząd Komunikacji Elektronicznej grał do jednej bramki.

Oczywiście, mniej lub bardziej oficjalnie takie opinie wyrażane są na rynku od co najmniej pół roku. Ale w piśmie do Komisji – która od kilku lat krótką ręką trzyma krajowe organy regulacyjne – to już brzmi, jak zupełnie formalny donos na Magdalenę Gaj. Mocne! I dowodzi, że sprawy zaszły już daleko.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu