Duży Internet od małego operatora

Około 1 miliona abonentów obsługują mali dostawcy internetu w Polsce. Ich przychody z tego tytułu przekraczają 400 mln zł rocznie. Jak na razie radzą sobie nieźle z konkurencją potężnych rywali.

Publikacja: 25.11.2010 07:01

Duży Internet od małego operatora

Foto: ROL

Według danych [b]Urzędu Komunikacji Elektronicznej[/b] na rynku działa obecnie około 1600-1700 małych ISP. W przeważającej części niewielkich, obsługujących od kilkudziesięciu do kilkuset abonentów. Są również potentaci, jak lubelski [b]Nplay[/b], szczeciński [b]Espol[/b], czy niedawno przejęty przez sieć kablową [b]Aster[/b] krakowski [b]GHnet[/b], którzy mają po kilkanaście tysięcy abonentów. Firmy o takiej skali można jednak policzyć na palcach jednej ręki. Dla porównania Telekomunikacja Polska ma ok. 2 mln klientów, Netia przeszło 600 tys. a UPC 500 tys.

– To wzrostowy rynek – mówi o małych ISP [b]Anna Streżyńska[/b], prezes UKE. Z danych urzędu wynika, że w latach 2007-2009 r. przychody małych operatorów (firm o obrotach poniżej 4 mln zł rocznie) wzrosły o 6 proc. mimo trwającej od 2008 r. ostrej walki rynkowej i spadku cen usług.

Liczba klientów obsługiwanych przez małych ISP jest trudna do oszacowania, ponieważ tak małe podmioty często umykają oficjalnym statystykom. Dane o liczbie klientów w lokalnych sieciach nie są spójne i oscylują od 900 tys. do 1,1 mln. Operatorzy o przychodach poniżej 4 mln zł rocznie nie mają obowiązku regularnego sprawozdawania swojej działalności do UKE. Dopiero od tego roku urząd bada ich rynek dokładniej. W zebranych przez UKE dancyh widać, że liczba klientów małych ISP. W ciągu dwóch lat ubyło ich 25 proc. Na rynku bowiem trwa konsolidacja.

– W ciągu 3 lat sama tylko Netia skonsolidowała ponad 31 sieci. Inne firmy również przejęły łącznie kilkadziesiąt średnich i mniejszych sieci, a cały ten proces ISP można szacować łącznie na 200-250 tys. abonentów – mówi [b]Andrzej Gradzi[/b], dyrektor zarządzający w [b]Netii[/b] ds. rynku ISP. Jego firma w ciągu ostatnich 2-3 lat skupiła sieci obsługujące 112 tys. abonentów.

Mali operatorzy łączą się również między sobą, aby utworzyć większe firmy. Tak powstały wymienione wyżej największe z lokalnych sieci. Pierwsza fala konsolidacji jednak już się zakończyła i o kolejne transakcje nie jest łatwo. Całkiem niedawno [b]Aster[/b] przejął wprawdzie krakowski [b]GHnet[/b], ale musiał za niego słono zapłacić. Oficjalnie wartości nie podano, ale na rynku mówi się o kwocie 23-30 mln zł, czyli ok. 1,5-2 tys. zł za jednego abonenta. Netia w ostatnich latach nie zapłaciła więcej niż 1,3 tys. zł.

– Przejęte sieci w większości kluczowych kryteriów spełniają nasze oczekiwania. Dotyczy to w szczególności ich potencjału technologicznego, rozwoju produktów, zaangażowania i efektywności pracowników oraz efektywności finansowej – komplementuje małych ISP Andrzej Gradzi. Wysokie wyceny osiągają sieci, których abonenci płaca wysokie rachunki, które dysponują nowoczesną infrastrukturą (wiele sieci korzysta z radiowej technologii WiFi i te cieszą się mniejszym wzięciem inwestorów), najlepiej opartą na kablach światłowodowych. I wielu małych operatorów spełnia te kryteria.

Zarówno mali, jak i średni operatorzy potrafią zdobyć środki – z własnych nadwyżek i kredytów – na rozbudowę i modernizację sieci. Lubelski Nplay na przykład przy 7,5 mln przychodów realizuje inwestycje w usługi telewizyjne za kwotę 3,5 mln zł przy czym w jego przypadku 1,9 mln zł pochodzi z funduszy strukturalnych. Wielu małych operatorów stara się o takie wsparcie, choć przyznają, że jest to trudne.

– Po miesiącach oczekiwania na decyzję zaczynamy się zastanawiać, czy nie zrezygnować w ogóle z dotacji i nie poszukać 4 mln zł na inwestycje w innych źródłach. To nie jest nierealne – mówi [b]Tomasz Brol[/b], członek zarządu gliwickiej sieci [b]SSH[/b]. Operatorzy tej wielkości widzą nawet ekonomiczną możliwość i sens w instalowaniu swoich urządzeń w centralach telefonicznych Telekomunikacji Polskiej i odbieraniu jej klientów. Oczywiście nie jak Netia w całym kraju, ale na własnym podwórku.

Rozwój technologii sprzyja małym operatorom. Ich sieci od zarania były lepiej przystosowane do wydajnej transmisji danych, niż sieci dużych telekomów. Dzisiaj bez większego trudu wprowadzają do oferty telefonię, telewizję, nowoczesne usługi wideo, jak cyfrowe nagrywarki, czy wideo na życzenie. Do kompletu brakuje już tylko telefonii komórkowej i mobilnego dostępu do internetu, ale i te usługi niebawem wejdą do oferty małych operatorów, ponieważ duże sieci komórkowe coraz chętniej korzystają z pośredników w sprzedaży swoich usług. Oferta małych operatorów nie odbiega od oferty wielkich konkurentów.

Wielkim operatorom sprzyja jednak efekt skali. – Wydaje się, że proces konsolidacji małych i średnich ISP jest nieunikniony. Jednym z głównych czynników będzie co raz większa konkurencja na lokalnych rynkach – przewiduje Andrzej Gradzi. Mali dostawcy zdają sobie z tego sprawę. Pośród nich panuje powszechne przekonanie, że przyszłością branży jest konsolidacja. Co ciekawe, temu przekonaniu nie towarzyszą konkretne posunięcia. Na razie wszyscy czuję się komfortowo.

[ramka] [b]W Rumunii mali operatorzy najmocniejsi[/b]

Ponad 52 proc. linii, z których korzystają rumuńscy abonenci internetu realizowana jest w technologii LAN/WLAN, czyli obsługiwana jest przez małych dostawców – wynika z 14 Raportu Implementacyjnego Komisji Europejskiej. To niespotykany w innych krajach odsetek. Przyczyną jest późny start na rynku internetowym rumuńskiego operatora narodowego [b]Romtelecom[/b], który dopiero w drugiej połowie 2005 przedstawił przystępną cenowo ofertę dostępową. Tym samym przez 5-6 lat dawał szansę działania małym przedsiębiorcom. Impet, jakiego nabrali pozwolił im jeszcze w 2008 r. (brak świeższych danych) zwiększyć swój udział w rynku o 16 proc. Romtelecom powoli buduje swoją pozycję (w ubiegłym roku. 22 proc. udziału), ale mali operatorzy wciąż trzymają się mocno.

Ich silna pozycja dała Rumunii niespodziewanie wysoką lokatę w rankingu krajów europejskich o wysokim nasyceniu nowoczesnymi, światłowodowymi sieciami telekomunikacyjnymi. Mali operatorzy w Rumunii (podobnie jak w Polsce) wciąż rozbudowują swoje sieci i dzisiaj mogą sobie pozwolić na inwestycje w najnowocześniejsze technologie. Jest to dla nich ekonomicznie łatwiejsze, niż dla wielkich telekomów. W efekcie według ostatnich danych w Rumunii jest 120 tys. abonenckich linii światłowodowych, podczas gdy w Polsce według najbardziej optymistycznych szacunków 20-30 tys. [/ramka]

Według danych [b]Urzędu Komunikacji Elektronicznej[/b] na rynku działa obecnie około 1600-1700 małych ISP. W przeważającej części niewielkich, obsługujących od kilkudziesięciu do kilkuset abonentów. Są również potentaci, jak lubelski [b]Nplay[/b], szczeciński [b]Espol[/b], czy niedawno przejęty przez sieć kablową [b]Aster[/b] krakowski [b]GHnet[/b], którzy mają po kilkanaście tysięcy abonentów. Firmy o takiej skali można jednak policzyć na palcach jednej ręki. Dla porównania Telekomunikacja Polska ma ok. 2 mln klientów, Netia przeszło 600 tys. a UPC 500 tys.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Uwaga na nowe pułapki w roamingu. Jak za granicą łączyć się taniej lub za darmo
Telekomunikacja
Gigant ogłasza przełom w łączności. To zupełnie nowa jakość
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?