Ulubione aplikacje zaczną się zacinać, a YouTube buforować i ich używanie stanie się praktycznie niemożliwe. Cofniemy się do czasów, gdy o wideo w telefonie nikomu się nie śniło, a wysłanie zdjęcia e-mailem było cudem techniki – alarmują przedstawiciele branży cyfrowej.

CZYTAJ TAKŻE: Debata Rzeczpospolitej: 5G – rewolucja czy rozbuchane oczekiwania

Grono firm i organizacji branżowych wystosowało petycję, którą chce zmotywować rząd i operatorów do działań. „Potrzebne są przepisy, które umożliwią nam szybki internet mobilny nie tylko w dużych miastach, ale w i całym kraju” – czytamy.

W apelu domagają się, by władze umożliwiły budowę szybkich sieci, zmotywowały operatorów do jak najszybszego przejścia na nowy standard 5G i wprowadziły europejskie regulacje dotyczące bezpiecznych norm pól elektromagnetycznych.

– Tymczasem w tej sprawie niewiele się dzieje: 5G jest na papierze, biurokracja hamuje budowę infrastruktury, a normy z ubiegłego wieku pozostają bez zmian – argumentują sygnatariusze.

CZYTAJ TAKŻE: Polska może skończyć bez strategii dla sieci 5G

I zaznaczają, że bez szybkiego internetu nie ma mowy o budowie polskich startupów i biznesów internetowych, które mogłyby zawojować świat, a także smart city czy internetu rzeczy.

Pod petycją adresowaną do ministra cyfryzacji podpisały się m.in.: Fundacja Centrum Cyfrowe, Fundacja Startup Poland, Fundacja Digital Poland czy Stowarzyszenie Miasta w Internecie.