Polska może skończyć bez strategii dla sieci 5G

Bloomberg

Nowa technologia komórkowa jeszcze nie działa, a już sprawia kłopoty, bo nie wszyscy witają ją z otwartymi ramionami. Rząd waha się, czy podpisać się pod planem jej wdrożenia.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości może w ogóle nie opublikować strategii wdrożenia sieci komórkowej kolejnej generacji – 5G – wynika z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej”. Chodzi o ostateczną wersję tzw. planu dla 5G w Polsce, który miał zostać opublikowany przez Ministerstwo Cyfryzacji w 2018 r. Planu dotąd jednak nie opublikowano.

Teraz okazuje się, że publikacji dokumentu, który powinien powstać, aby nie tylko uczynić zadość oczekiwaniom Komisji Europejskiej, ale dać inwestorom, w tym prywatnym operatorom, czytelny wyraz intencji państwa w tej kwestii, może wcale nie być.

Przedwyborczy strach

Powód to przedwyborcze wyrachowanie. Chodzi o to, że środowiska zwalczające telefonię komórkową i podnoszące, że jest ona szkodliwa dla zdrowia z powodu promieniowania nadajników (PEM), zaczęły coraz silniej przebijać się z komunikatami i używać hasła „5G” jako zamiennika dla „PEM”.

Na temat 5G wykłada fanom znany celebryta od metod naturalnych Jerzy Zięba. 5G zajmują się już posłowie. W ubiegłym roku pytania na ten temat stawiał ministrowi Markowi Zagórskiemu Adam Andruszkiewicz (dziś wiceminister cyfryzacji).

CZYTAJ TAKŻE: Grażyna Piotrowska-Oliwa: Zabobon staje na drodze 5G

W styczniu br. pojawiła się interpelacja grupy posłów Kukiz’15 również kierowana do ministra cyfryzacji. Na tle kolegów z klubu wyróżnił się Robert Majka, domagający się w interpelacji skierowanej do premiera Mateusza Morawieckiego odpowiedzi na pytania o wpływ technologii na dzietność Polaków. Obśmiany przez dziennikarzy napisał na Twitterze: „ten się śmieje, kto się śmieje ostatni”, i zamieścił link do wywiadu z Barrie Trowerem, który podaje się za fizyka i byłego pracownika brytyjskich służb specjalnych, a od lat głosi tezy o szkodliwości technologii radiowych: Tetry, wi-fi czy ostatnio 5G.

Szum wokół 5G jest coraz większy. Na razie minister cyfryzacji Marek Zagórski nadal sporo mówi o 5G i zaletach tej technologii, ale nie jest wykluczone, że nawiązań do tego tematu będzie coraz mniej.

CZYTAJ TAKŻE: 5G: Mozolne szycie nowej sieci

– Plan dla 5G może zostać opublikowany pod warunkiem, że premier i operatorzy wypracują wspólny plan zakładający wybudowanie jak najmniejszej liczby nowych nadajników – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy.

Jak pisaliśmy, premier Morawiecki spotyka się z przedstawicielami operatorów komórkowych, aby rozmawiać o sposobie budowy sieci 5G. Pierwsze spotkanie w tej sprawie z udziałem szefów zarządów wszystkich czterech telekomów (Plusa reprezentował Zygmunt Solorz) miało miejsce jeszcze w ubiegłym roku. Wówczas z ust premiera miało paść pytanie o opinię telekomów na temat budowy jednej sieci 5G, za czym opowiada się Exatel, państwowy operator nadzorowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, widzący się w roli hurtowego operatora takiej sieci.

CZYTAJ TAKŻE: Poseł: Sieć 5G może mieć wpływ na populację Polaków

Według naszych źródeł od tamtej pory odbyło się jeszcze jedno spotkanie, przy czym nie byli obecni na nim wszyscy przedstawiciele telekomów. Nie było np. nikogo z Orange Polska. Konkretnych ustaleń po tych toczących się za zamkniętymi drzwiami rozmów ciągle nie ma.

Jajko czy kura

Operatorzy infrastrukturalni pytani przez „Rz”, czy brak rządowego dokumentu będzie dla nich problemem, twierdzą, że bardziej niż na kolejnym dokumencie zależy im na realnych działaniach. – Jest to dokument ważny dla rządu. W świecie idealnym byłby przydatny także dla rynku. Oczywiście, jeśli będzie powstawał jeszcze kilka miesięcy, to jego znaczenie będzie ostatecznie czysto archiwalne – mówi nam top menedżer jednego z telekomów. A to oznacza przede wszystkim harmonogram udostępniania częstotliwości potrzebnych, by 5G mogło ruszyć oraz liberalizację norm PEM.

CZYTAJ TAKŻE: Bez Huawei sieć 5G powstanie, ale może być droższa

Wspomniany harmonogram przekazania pasma (3,4–3,8 Ghz, 26 GHz, a także 700 MHz zajmowanego przez cyfrową telewizję, bo wykorzystanie przez telekomy blokuje Rosja) na mocy nowelizowanych właśnie przepisów prawa telekomunikacyjnego miałby opublikować w formie rozporządzenia minister cyfryzacji. Z kolei wstęp do liberalizacji PEM zaszyty jest w nowelizacji tzw. megaustawy, czyli zbiorze przepisów ułatwiających inwestycje operatorom, która dopiero trafi do Sejmu.

Tymczasem zarząd Exatela nie ukrywa, że jego zdaniem najpierw powinna zapaść decyzja, jak ma być budowana sieć 5G w Polsce, a dopiero w dalszej kolejności powinno się wprowadzać nowe przepisy.

Nikodem Bończa Tomaszewski, prezes Exatela, tłumaczy, że plan jest potrzebny, po pierwsze, ze względu na skalę inwestycji. – Różnice w zależności od przyjętego modelu mogą sięgać setek milionów złotych – mówi. – Po drugie, wdrożenie 5G w bardzo istotny sposób, na wiele lat, zmieni kształt polskiej cyberprzestrzeni – dodaje.

Dlaczego ważna jest publikacja strategii dla sieci 5G w Polsce? Wymaga tego plan przyjęty na szczeblu unijnym „5G for Europe: Action Plan” („5G dla Europy: Plan działania”), w którym zapisano, że kraje członkowskie powinny przygotować strategie do końca 2017 roku

Opinię podobną do exatelowej wyraził Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Dlaczego ważna jest publikacja strategii dla sieci 5G w Polsce? Wymaga tego plan przyjęty na szczeblu unijnym „5G for Europe: Action Plan” („5G dla Europy: Plan działania”), w którym zapisano, że kraje członkowskie powinny przygotować strategie do końca 2017 roku.

Wstępna wersja strategii skierowana została do konsultacji w styczniu 2018 roku przez byłą już minister cyfryzacji Annę Streżyńską. Dokument mocno skrytykował m.in. prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Przedstawiciele resortu cyfryzacji przekonują, że bez tego dokumentu można się obyć, ponieważ tematykę porusza aktualizowany narodowy plan szerokopasmowy.

Tyle że NPS odnosi się do „planu dla 5G w Polsce” jako źródła „istotnego wkładu”. Oczywiście to może się zmienić, bo prace nad planem szerokopasmowym także jeszcze się nie skończyły.

Technologiczne wojny

USA, Chiny i Unia Europejska biorą udział w technologicznych zbrojeniach. Dowodem na to jest nie tylko batalia o wykluczenie chińskiej firmy Huawei z zachodnich rynków. Według ostatniego raportu 5G Observatory działającego przy Komisji Europejskiej, UE nie odstaje pod względem zaawansowania prac nad nową technologią. „Europejscy operatorzy idą łeb w łeb z wiodącymi światowymi rregionami jeśli chodzi o przygotowania do komercyjnego startu 5G w tym roku” – oceniają . autorzy raportu. Naliczyli oni, że w 23 krajach członkowskich trwa obecnie 139 testów nowej technologii.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polacy coraz bardziej lubią transportowe aplikacje

Boom na przewóz osób oraz wynajem aut i hulajnóg na minuty opanował miasta. Liczba ...

Producent gier mobilnych wszedł na giełdę z przytupem

Na parkiecie we wtorek pojawił się dziewiąty producent gier. Na otwarciu jego prawa do ...

YouTube rozpoczął walkę z pedofilami

Serwis masowo wyłącza opcje komentowania. Reaguje w ten sposób na oskarżenia, iż nic nie ...

Samsung będzie budował inteligentne domy

Koreański koncern Samsung od lat sprzedaje telewizory i lodówki z dostępem do internetu oraz ...

WhatsApp walczy z plotkami i fake newsami

Należąca do Facebooka aplikacja WhatsApp postanowiła walczyć z masowym rozpowszechnianiem plotek i fałszywych informacji. ...

Polska firma oferuje podróże ze sztuczną inteligencją

Hotailors powstał zaledwie nieco ponad dwa lata temu, a dziś globalnym klientem poznańskiego startupu ...