W nowym roku szkolnym najtańszy dostęp do przewodowego internetu proponują broniące się przed światłowodową i komórkową rewolucją telewizje kablowe i operatorzy mobilni stawiający pierwsze kroki w tego typu usługach. Charakterystyczną cechą okresu zwanego „back to school” jest również upowszechnienie ofert internetu po kablu o bardzo wysokiej prędkości sięgającej lub nawet przekraczającej gigabit na sekundę.

Pięcioro walczy ceną

Przejrzeliśmy oferty operatorów i wygląda na to, że dobre łącze internetowe (do 300 Mb/s) kosztuje najmniej w Play (na sieci Vectry), w samej Vectrze i – to zaskoczenie – UPC Polska. Komórkowy operator weźmie przy podpisaniu nowej umowy na dwa lata 40 zł miesięcznie. Obie kablówki proponują zaś nowym klientom abonament za internet w wysokości 49,99 zł miesięcznie.

Bardzo podobna jest oferta Netii i Plusa (Grupa Cyfrowy Polsat), które za taką prędkość inkasują 50 zł od czwartego miesiąca, a przez pierwsze trzy nie pobierają nic.

Dla porównania w Orange Polska takie łącze kupowane poza pakietem to koszt blisko 60 zł. Podobnie jest w T-Mobile Polska.

W Inei, która jest obecna z ofertą w coraz większej części kraju (także na Mazowszu czy w Łódzkiem) będzie to około 75 zł. Tylko mieszkańcy Poznania i innych większych miast Wielkopolski mogą skorzystać z tańszej oferty Inei. Tam operator broni zdobytej przez lata części rynku.

Vectra kusi ceną 49,99 zł także użytkowników wymagających szybszego łącza, ale po pół roku cena rośnie i staje się mniej atrakcyjna. Według naszych obliczeń w sumie średni abonament miesięczny u tego operatora za łącze o prędkości do 450 Mb/s będzie kosztować nieco ponad 60 zł.

Orange jeszcze trzyma się planu

Tymczasem za łącze szybsze – do 500 Mb/s – w UPC zapłacimy około 55 zł. Kablówka najwyraźniej walczy o odzyskanie drugiego (po Orange Polska) miejsca na mapie polskich operatorów płatnej telewizji i przewodowego internetu. Straciła ją, gdy gdyńska Vectra przejęła Multimedia.

Jeśli nie brać pod uwagę innych elementów niż prędkość łącza, oferta UPC wypada atrakcyjnie także przy prędkości do 750 Mb/s. Takie łącze od tego operatora kosztuje tyle, co najwolniejszy światłowód Orange i T-Mobile (do 300 Mb/s). Konkurencji wydaje się nie bać łódzka Toya, która za analogiczną usługę też liczy sobie około 60 zł miesięcznie.

W starciu z konkurencją ze strony UPC na korzyść Vectry przemawia zaś dodawany „w prezencie” dostęp „Standard” do serwisu Netflix (amerykańska platforma normalnie liczy sobie za niego 43 zł miesięcznie).

Czytaj więcej

Od kogo i do kogo uciekają klienci operatorów? Zaskakujący lider

Powyżej sprawdziliśmy, ile trzeba zapłacić za sam przewodowy internet w miejskim budownictwie wielorodzinnym. Ceny internetu dla domków jednorodzinnych są zwykle o kilkanaście złotych wyższe.

Operatorzy walczą dziś na nieco innym froncie. Firmy telekomunikacyjne działające w skali całego kraju – a więc inaczej niż kablówki, których zasięg rośnie, ale jest nadal ograniczony – większą wagę przykładają nie do użytkownika pojedynczej usługi, ale do tego, by gospodarstwo domowe kupiło od nich cały pakiet.

Tutaj jednak trudno mówić o powszechnej walce cenowej, choć np. Play i T-Mobile podkreślają w reklamach właśnie wysokość opłaty. Nie zmienia to faktu, że w wypadku operatorów o ogólnopolskiej skali konkurencja toczy się raczej na zawartość pakietu, w tym prędkość internetu, nowy router, liczbę kanałów telewizyjnych i cenę za smartfon.

Światłowód i 5G

Orange Polska pod koniec sierpnia wprowadził promocję, której główny element to gigabitowy internet w cenie łącza do 300 Mb/s, czyli dziś najczęściej występującej na ulotkach prędkości.

Bonusem przy zakupie pakietu Orange Love z telewizją na dwa lata jest internet do 1 Gb/s przez rok w cenie łącza do 300 Mb/s.

Po roku można będzie wybrać albo dopłatę (20 zł miesięcznie), albo wolniejsze łącze. Do tego w dwóch droższych abonamentach proponuje nowy modem w najnowszym standardzie WiFi6.

T-Mobile Polska też stara się zdobywać klientów korzystających z pakietu usług. W reklamie pokazuje 40 zł za domowy internet (przewodowy albo radiowy bez limitu), ale tak naprawdę jest to najniższa możliwa cena dla tych, którzy mają już inną usługę u tego operatora: abonamentu komórkowego ze średniej i wyższej półki.

Grupa Cyfrowy Polsat nowy rok szkolny zaczęła od serii zmian towarzyszących rebrandingowi głównych marek. Pod marką Plus podkreśla przede wszystkim fakt, że wszystkie abonamenty komórkowe obejmują transmisję danych w technologii 5G. Najtańszy abonament kosztuje 35 zł miesięcznie (po rabatach). Niektórych może dziwić, że po okresie wyższych cen za 5G Zygmunt Solorz sprzedaje technologię niewiele drożej niż starszą generację mobilnego internetu (4G). To może być sposób miliardera, żeby przekonać szersze rzesze użytkowników do zakupu telefonów z 5G. Poza tym po aukcji częstotliwości zwaną aukcją 5G telekomy znowu będą miały pretekst, by podnieść ceny.