Reklama

Pół miliona dolarów za jeden post? Tak Big Tech kupuje miłość do AI

Czy w wyścigu o dominację na rynku sztucznej inteligencji wszystkie chwyty są dozwolone? Wygląda na to, że nie ma granic, a giganci, tacy jak Microsoft i Google, wykładają na stół astronomiczne kwoty byle tylko to ich chatbotach było głośno.

Publikacja: 08.02.2026 17:21

Kupowanie influencerów to jedna z taktyk pogoni za liderem, to taka strategia natrafia na przeszkody

Kupowanie influencerów to jedna z taktyk pogoni za liderem, to taka strategia natrafia na przeszkody

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie działania podejmują firmy technologiczne, aby zdobyć dominację w marketingu sztucznej inteligencji?
  • Dlaczego influencerzy wykazują opór wobec promowania AI?
  • Jaka jest popularność poszczególnych chatbotów?

Ruszyła walka o atencję w sieci i koncerny pokazują, że – aby przekonać internautów do swoich chatbotów – są w stanie zrobić wiele. Strumień pieniędzy płynie do influencerów. Co ciekawe, mimo ogromnych budżetów, w świecie internetowych twórców narasta opór. Dla wielu promowanie AI staje się „toksyczne”.

Karkołomne zadanie dla Microsoftu

Rynek generatywnej sztucznej inteligencji przestał być wyłącznie domeną inżynierów, a stał się areną brutalnej walki marketingowej. Jak wynika z najnowszego raportu CNBC, Google i Microsoft potrafią zaoferować popularnym twórcom mediów społecznościowych szokująco wysokie kontrakty – te opiewają nawet na pół miliona dolarów. Cel jest prosty: sprawić, by Copilot czy Gemini stały się elementem codzienności milionów użytkowników, tak jak stało się to w przypadku ChatGPT.

Skala inwestycji poraża, a wydatki na reklamę cyfrową związaną z aplikacjami AI w samym II kwartale 2025 r. przekroczyły poziom 200 mln dol. To rok do roku oznacza ponad dwukrotny wzrost. Skok pokazuje desperację firm, które – choć dysponują potężną technologią – wciąż gonią rynkowego lidera, czyli OpenAI.

Szczególnie interesująca jest strategia Microsoftu. Gigant z Redmond otwarcie przyznaje, że w obszarze konsumenckiej sztucznej inteligencji występuje jako „marka-challenger”. Yusuf Mehdi, dyrektor ds. marketingu produktów konsumenckich w Microsofcie, przyznał, iż firma „dopiero buduje swoją pozycję”. Aby skrócić dystans do konkurencji, korporacja postawiła na influencer marketing z najwyższej półki. I tak twarzą Copilota została m.in. Alix Earle, megagwiazda mediów społecznościowych, której zasięgi na Instagramie i TikToku sięgają 12,6 mln obserwujących. Earle w ramach kampanii publikowała materiały, w których pytała chatbota o porady dotyczące pielęgnacji skóry. Efekt? Ponad 15 mln wyświetleń pod hashtagiem #copilotpartner. Statystyki jednak są nieubłagane – Copilot przyciąga obecnie około 150 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, gdy np. z Gemini – 750 mln, a ChatGPT – 800 mln tygodniowo.

Reklama
Reklama

Jason Wong, analityk firmy Gartner, pozostaje sceptyczny, twierdząc, iż prześcignięcie ChatGPT na tym etapie to zadanie karkołomne.

Bunt twórców przeciwko algorytmom

Pieniędzy nie szczędzi też Adobe – firma, próbując bronić swojej pozycji w erze AI, zwiększyła budżet reklamowy o 30 proc., wydając w 2025 r. aż 1,4 mld dol.

Czytaj więcej

Google wprowadza osobistą AI. Wie, czym jeździsz, gdzie lecisz, co masz na myśli

Analitycy twierdzą, że choć kupowanie influencerów to jedna z taktyk pogoni za liderem, to taka strategia natrafia na przeszkody. Okazuje się, że coraz więcej twórców mówi „pas”, odrzucając lukratywne propozycje gigantów. Powody są złożone: od kwestii etycznych, przez obawy o prawa autorskie innych artystów, aż po środowiskowe koszty utrzymania centrów danych zasilających AI. Z badań platformy marketingowej Awin płyną alarmujące wnioski dla big Techów – aż 42 proc. twórców postrzega sztuczną inteligencję jako bezpośrednie zagrożenie dla swojej działalności, a prawie połowa badanych jest przekonana, że ekspansja AI doprowadzi do drastycznego obniżenia jakości treści dostępnych w sieci. Becky Owen z agencji Billion Dollar Boy wskazuje, że w internecie rysuje się wyraźny trend, by wyglądać na „anty-AI”. Analizy platformy Collabstr pokazują, że współpraca marek z kontami opartymi na AI spadła o 30 proc. rok do roku. Na znaczeniu zyskują „ludzkie rzemiosło” i autentyczność.

AI
„Moment Hindenburga”. Znany naukowiec ostrzega przed wyścigiem AI
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
AI
AI odtworzyła miliony lat ewolucji. Wirtualne zwierzęta same wykształciły wzrok
AI
Chaos i „chiński” robot zamiast przełomu. Bill Gates wycofał się z kluczowego szczytu AI
AI
Jedna sekunda decyduje. Tak mózg akceptuje robotyczne ramię z AI
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama