Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko przyjął szef Nvidii wobec ogólnej sztucznej inteligencji (AGI)?
- Dlaczego deklaracja o osiągnięciu AGI budzi szerokie kontrowersje?
- Jakie argumenty przedstawia środowisko naukowe wobec twierdzeń Jensena Huanga?
„Myślę, że to już mamy. Myślę, że osiągnęliśmy AGI” – te słowa Jensena Huanga, wypowiedziane właśnie w popularnym podcaście Lexa Fridmana, wywołały lawinę komentarzy, nie tylko w Dolinie Krzemowej. Deklaracja szefa firmy produkującej chipy AI, której kapitalizacja rynkowa oscyluje wokół 4 bln dol., to jedno z najmocniejszych publicznych twierdzeń sugerujących, że technologiczny Święty Graal, jakim jest tzw. ogólna sztuczna inteligencja, przestał być jedynie wizją z filmów science fiction.
AI stworzy miliardowy biznes
AGI w klasycznym rozumieniu oznacza system potrafiący uczyć się, rozumować i wykonywać dowolne zadania intelektualne na poziomie zbliżonym do ludzkiego – bez potrzeby tworzenia osobnych modeli do każdej nowej dziedziny. Huang uważa, że obecne algorytmy zbliżają się do tego poziomu. Jako dowód podaje scenariusz, w którym autonomiczny agent AI jest w stanie wymyślić, zaprogramować i rozwinąć popularną usługę internetową, która wygeneruje miliard dolarów przychodu. I to przy minimalnym udziale człowieka. To zwiastuje potężną zmianę paradygmatu: przejście od traktowania AI jako narzędzia wspierającego, do postrzegania jej jako w pełni autonomicznego operatora.
Stanowisko prezesa Nvidii budzi jednak ogromne kontrowersje. Przedstawiciele świata nauki wskazują, że technologiczni giganci naginają definicje do własnych celów biznesowych.
Jeszcze podczas nowojorskiego DealBook Summit w 2024 r. Huang definiował AGI jako oprogramowanie zdolne do zdania testów naśladujących standardową ludzką inteligencję, przewidując, że próg ten zostanie przekroczony w ciągu pięciu lat. Obecna zmiana retoryki wydaje się ściśle powiązana z rynkowymi nowościami. Znaczna część rozmowy z Fridmanem dotyczyła bowiem OpenClaw – frameworku agentowej sztucznej inteligencji open source, który zadebiutował w listopadzie ub. r., oraz jego korporacyjnego odpowiednika NemoClaw, zaprezentowanego niedawno przez Nvidię.