Ale największa bolączka to różnego rodzaju bariery prawne – to rafa, o którą rozbija się wiele raczkujących spółek. Na kłopoty z regulacjami wskazuje niemal połowa ankietowanych. Jedna trzecia jako kluczowy kłopot wymienia brak pieniędzy na rozwój, a co czwarty startup mówi o problemach z pozyskaniem finansowania. Respondenci wśród największych barier wyliczają ponadto ograniczony dostęp do wykwalifikowanych kadr (25 proc.), czy brak dostępu do niezbędnej infrastruktury (21 proc.).

CZYTAJ TAKŻE: Nasze startupy i fundusze VC od Zachodu dzieli przepaść

Wnioski Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który przebadał polskie środowisko startupów, mogą zaskakiwać, bo – mimo sygnałów płynących ze strony rządu, o tym, że wdrażane są rozwiązania sprzyjające rozwojowi ekosystemu innowacji – sporo firm natrafia na rafy.

Choć wiele mówi się o kooperacji z korporacjami to w praktyce nie wygląda to najlepiej. Jedna czwarta młodych, innowacyjnych firm narzeka na brak możliwości testowania swoich prototypów w warunkach rynkowych. Taki potencjał posiadają duże przedsiębiorstwa o ugruntowanej pozycji rynkowej i instytucje. Te –jak widać – nie są jednak skłonne do współpracy. Co potwierdza 13 proc. ankietowanych startupów (twierdzą, że brakuje im partnerów).

CZYTAJ TAKŻE: Ćwierć biliona dolarów na startupy

Z badania UKE wynika, że w Polsce startupy zakładają głównie mężczyźni, z reguły osoby w wieku 18-39 lat, z wykształceniem wyższym. Kierował nimi pomysł na innowacyjny produkt, wpasowanie się w lukę na rynku. Koncentrują się na oprogramowaniu, analityce Big Data.

Dane UKE wskazują, że, mimo tych wszystkich przeciwności, ponad 73 proc. ankietowanych przedsiębiorstw już sprzedaje swoje produkty, a około 36 proc. zamierza ruszyć z tą rynkową ofensywą w ciągu roku.