Finalrentals ma ambicję zdigitalizować całą branżę najmu pojazdów. Założona przez pakistańskiego programistę spółka może być też źródłem inspiracji dla wielu innych zagranicznych przedsiębiorców do działania w Polsce.
Finalrentals to cyfrowa wypożyczalnia, choć nie posiada ani jednego samochodu. Stoi za nią Ammar Akhtar, który w listopadzie 2006 r. przeniósł się z Pakistanu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jako architekt programowania pracował przy stronach internetowych i systemach rezerwacji online takich wypożyczalni samochodów, jak: Budget, Thrifty, Dollar czy Payless. Tworzył rozwiązania dla wielu firm z tej branży z całego świata. – Podczas realizacji tych projektów miałem pełny dostęp do tajników branży, a to pomogło mi zrozumieć jej mechanizmy. W ciągu kilkunastu lat pracy narastał we mnie wewnętrzny konflikt – wspomina. – Firmy wynajmujące samochody mają setki pracowników i lokalizacji, mnóstwo pojazdów i zasobów, ale cyfrowe doświadczenie użytkownika pozostawia wiele do życzenia.
CZYTAJ TAKŻE: Polski startup oferuje dodatkową parę oczu dla kierowców
Jak wyjaśnia, klienci często skarżyli się na mniejszą przejrzystość rezerwacji online, ukryte opłaty. – Widziałem, że bez względu na to, jak świetna jest technologia, którą zbudowałem, cyfrowe doświadczenie użytkownika zmierza donikąd – tłumaczy. I dodaje, że właśnie z tej frustracji zrodził się Finalrentals.
Akhtar zaczął z budżetem 32 tys. zł. Po odliczeniu kosztów licencyjnych kapitał operacyjny netto startupu sięgał 15 tys. zł. Zdecydował się wyjechać z Dubaju i postawił na Polskę. Dziś Pakistańczyk przekonuje, że Finalrentals jest polskim startupem. – Przenieśliśmy IP i wszystkie aktywa technologiczne do Polski oraz zaprojektowaliśmy produkt od początku w Polsce, w ramach programu Poland Prize. Dla przedsiębiorcy ważne jest, aby pracować w środowisku, które sprzyja nowym pomysłom i jest otwarte na zagranicznych przedsiębiorców, aby poszerzać swoją sieć kontaktów i rozwijać startup w najlepszy możliwy sposób. A Polska jest niesamowitym ekosystemem startupowym, z ogromnym wsparciem – zachwala Ammar.
Plan zakłada ekspansję w ponad dziesięciu krajach. Finalrentals chce działać na zasadach franczyzy
Padło na Gdańsk. Jak zaznacza nasz rozmówca, Trójmiasto to miejsce wielkich możliwości. Jego zdaniem już dziś to jeden z najszybciej rozwijających się hubów technologicznych w regionie, szczególnie jeśli chodzi o sztuczną inteligencję.
– Trójmiasto, może śmiało się znaleźć w pierwszej piątce najlepszych miejsc w UE dla zaawansowanych technologicznie startupów i talentów inżynierskich – przekonuje założyciel Finalrentals.
Stworzona przez niego platforma ma zrewolucjonizować branżę, w której oferty najmu wciąż działają w bardzo tradycyjny sposób. Prowadzący wypożyczalnie mogą podpiąć się pod serwis, by niemal natychmiast świadczyć również cyfrowe usługi. Na portalu klienci mogą rezerwować dzienny, tygodniowy lub miesięczny wynajem – poprzez przeglądarkę lub aplikację.
CZYTAJ TAKŻE: Pożycz iPhone`a na 3 tygodnie. Nowy trend w elektronice
– Stworzyliśmy prawdziwy cyfrowy ekosystem dla wypożyczalni – twierdzi Akhtar. I dodaje, że platforma nie jest jedynie serwisem agregującym oferty wypożyczalni.
Ostatnio spółka Pakistańczyka przeżywała trudne chwile z uwagi na pandemię. – W krótkiej perspektywie ważne jest, aby przetrwać zamieszanie spowodowane Covid-19, ale gdy wszystko wróci do normy, zamierzamy ruszyć z globalnym rozwojem – zapewnia nasz rozmówca.
Plan zakłada ekspansję w ponad dziesięciu krajach. Finalrentals chce działać na zasadach franczyzy. Ponieważ gdański startup nie ma jeszcze inwestora zewnętrznego na razie działa bardzo oszczędnie. Stąd – z braku funduszy na reklamę internetową – Ammar Akhtar zdecydował się na wypozycjonowanie swojej firmy w sieci w inny sposób. – 100 proc. naszych przychodów pochodzi z ruchu organicznego. Stworzyliśmy zaawansowany technicznie moduł, który nazywamy SEO DIP, wymyślony przeze mnie na początku istnienia Finalrentals. Pozwala on na bardziej efektywne pozycjonowanie stron w Google’u i inteligentne wyszukiwanie słów kluczowych – wyjaśnia prezes Finalentals. – Jeżeli np. wpiszesz w wyszukiwarkę „rent a car in bur dubai” lub „rent a car in dubai mall”, to bardzo możliwe, że Finalrentals pojawi się na pierwszej stronie wyników – kontynuuje.
Jak wyjaśnia, system integruje lokalizacje dostawców usług z autorskim systemem SEO. Dodatkowo algorytmy łączą miesięczne i tygodniowe pakiety w dynamicznych modułach cenowych. – Ten mariaż ceny z widocznością w wyszukiwarkach jest tym, co nas wyróżnia. Co więcej, dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji, technologia sama się udoskonala i uczy codziennie – podkreśla pakistański przedsiębiorca z Trójmiasta.
Szacuje się, iż globalny rynek wynajmu samochodów wart jest około 94 mld dol. – wynika z danych IMARC Group. Według prognoz w ciągu najbliższych sześciu lat ma on rosnąć w średnim tempie ponad 7 proc. rocznie. A to oznacza, że w 2026 r. wycena tego segmentu skoczy do niemal 145 mld dol.