Koniec z patogenami w żywności. To może być hit z Polski

Wrocławski start-up stworzył pierwszy na polskim rynku mobilny analizator genetyczny – umożliwi on producentom spożywczym szybkie wykrycie wirusów, bakterii, grzybów czy pierwotniaków.

Aktualizacja: 08.04.2023 09:51 Publikacja: 04.04.2023 01:56

Zespół wrocławskiego start-upu Terrabio chce zrewolucjonizować rynek testów żywności

Zespół wrocławskiego start-upu Terrabio chce zrewolucjonizować rynek testów żywności

Foto: mat. pras.

Terralyzer to polskie urządzenie, które ma potencjał stać się światowym hitem. Za innowacyjnym rozwiązaniem stoi Terrabio, zespół ekspertów w dziedzinie biologii molekularnej, współpracujących blisko z grupą konstruktorów i inżynierów. Wykonuje ono testy genetyczne żywności w sposób, dzięki któremu wynik badania jest znany w czasie krótszym niż dwie godziny. To rewolucja, bo na standardowe wyniki takich testów trzeba czekać nawet dwa tygodnie. Jak przekonują w start-upie, Terralyzer to najmniejsze i najbardziej mobilne urządzenie tego typu na świecie.

Sprzedaż ma ruszyć jeszcze w tym roku

Opracowany przez wrocławską spółkę pierwszy na polskim rynku mobilny analizator genetyczny umożliwia producentom żywności szybką, precyzyjną i przedobjawową identyfikacje patogenów.

– W istotny sposób podnosi poziom bezpieczeństwa wytwarzania oraz przetwarzania żywności, co pozwala ograniczyć koszty związane np. ze stratami upraw, zwrotami towarów ze względu np. na wykrycie w nich np. bakterii Salmonelli – tłumaczy Marcin Babilas, prezes Terrabio. I dodaje, że technologia oparta jest na metodologii przesiewowej, która – dzięki zastosowaniu technik molekularnych – pozwala wykryć niepokojące patogeny na bardzo wczesnym etapie. – Wiarygodny wynik otrzymujemy do 90 minut od rozpoczęcia testu – kontynuuje Babilas.

Czytaj więcej

Start-upy 2023. Robot z pizzą oraz paczką

Odbiorcami Terralyzera są producenci żywności – zarówno rolnicy, jak i zakłady produkcyjne. Nowatorska technologia wychodzi z etapu badawczo-rozwojowego i przechodzi do komercjalizacji. Start-up jest w przededniu podpisania pierwszej umowy z dużym graczem z rynku spożywczego nad Wisłą (na razie firma nie zdradza nazwy kontrahenta). W Terrabio podkreślają, że urządzenie cieszy się sporym zainteresowaniem w branży. Swoisty wykrywacz bakterii, wirusów, grzybów czy pierwotniaków przykuł już uwagę inwestorów. W połowie br. start-up planuje przeprowadzić kolejną, szacowaną na kilka milionów złotych, rundę finansowania, by zebrać środki na rozwój biznesu. W dalszych planach jest również ekspansja zagraniczna (w Europie i za oceanem).

Do tej pory Terrabio pozyskało finansowanie od: Leonarto VC, Carlson EVIG Alfa (fundusz w 2019 r. zainwestował 800 tys. zł) i inwestora branżowego, firmy Amplus (polski producent i dystrybutor świeżych owoców i warzyw). Marcin Babilas zaznacza, że najbliższe miesiące będą pod znakiem walidacji prototypowych urządzeń oraz testów. – Jesteśmy w trakcie intensywnego testowania naszej technologii u partnerów biznesowych. Potem rozpoczynamy przygotowania do produkcji na szerszą skalę, planujemy rozpocząć sprzedaż jeszcze w tym roku. Nasz zespół B+R nie zwalnia jednak tempa pracy i również w br. chcemy znacznie poszerzyć portfolio testów skierowanych do producentów owoców miękkich i warzyw – informuje nasz rozmówca.

W start-upie nie ukrywają, że planują stać się ważnym graczem na rynku diagnostyki w obszarze przemysłowym w zakresie bezpieczeństwa żywności.

Odpowiedź na unijne wymogi

Start-up powstał w 2018 r. Prezes Marcin Babilas ma bogate doświadczenie z branży rolno-spożywczej. Jednym z założycieli wrocławskiej spółki jest również Bartosz Pencakowski, z wykształcenia diagnosta laboratoryjny, naukowiec, pracownik Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, gdzie zajmuje się badaniami genomów roślin o potencjale leczniczym oraz szeroko pojętą taksonomią molekularną i ewolucją gatunków.

Biznes narodził się niejako w odpowiedzi na rosnące potrzeby sektora producentów żywności. Bablisa wskazuje, że polityka Unii Europejskiej w zakresie ograniczania stosowania pestycydów i dążenie do tego, aby produkty spożywcze sprzedawane na terenie Wspólnoty były rzeczywiście zdrowsze, wymuszają stosowanie metod pozwalających na wykrywanie zagrożeń na wczesnym etapie. – Zauważyliśmy, że diagnostyka molekularna, która świetnie sprawdza się w diagnostyce klinicznej, z powodzeniem odpowiedziałaby na wyzwania stojące przed rolnictwem oraz przetwórstwem żywności w UE – wyjaśnia prezes Terrabio.

Jak podkreśla, rozwój technologii w tym obszarze sprawił, że dziś możliwe jest przeprowadzenie tak zaawansowanych badań na własną rękę – już bez udziału laboratoriów czy wykwalifikowanego personelu. To rozwiązanie, które przyspiesza proces. Przedstawiciele spółki przekonują, że działanie urządzenia jest banalnie proste i z wykonaniem testu poradzi sobie każdy użytkownik (nie trzeba mieć doświadczenia laboratoryjnego). Ale Terralyzer, który pozwala na detekcję aż do 16 patogenów z jednej pobranej próby, skutecznie ogranicza także koszt badań. Zespół Terrabio w ub.r. szacował, że jednostkowy wydatek na zbadanie czterech patogenów nie powinien przekroczyć kwoty 100 zł. Co ważne, skuteczność wykrywania wszystkich patogenów mających DNA sięga ponad 99 proc. W 2021 r. start-up z sukcesem przeprowadził testy na polach Top Farms Polska oraz na uprawach w Hiszpanii i Portugalii.

Z danych firmy analitycznej Data Bridge Market Research wynika, że w 2022 r. szacunkowa wartość globalnego rynku usług diagnostycznych żywności wyniosła blisko 15 mld dol.

Terralyzer to polskie urządzenie, które ma potencjał stać się światowym hitem. Za innowacyjnym rozwiązaniem stoi Terrabio, zespół ekspertów w dziedzinie biologii molekularnej, współpracujących blisko z grupą konstruktorów i inżynierów. Wykonuje ono testy genetyczne żywności w sposób, dzięki któremu wynik badania jest znany w czasie krótszym niż dwie godziny. To rewolucja, bo na standardowe wyniki takich testów trzeba czekać nawet dwa tygodnie. Jak przekonują w start-upie, Terralyzer to najmniejsze i najbardziej mobilne urządzenie tego typu na świecie.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie