Kiedy na początku lat 80. ubiegłego wieku wojska ZSRR wkroczyły do Afganistanu, próbując podtrzymać chwiejący się reżim marksistowski, Ukraina była częścią Związku Radzieckiego, a wielu jej mieszkańców zostało wcielonych do armii. Wielu żołnierzy straciło podczas walk nogi, a możliwości pomocy, jakie im wówczas oferowano, były bardzo ograniczone.
Weteranom proponowano coś w rodzaju medycznej wersji deskorolki, która miała umożliwiać im poruszanie się. – To była jedyna możliwość – mówi Antonina Kumka, była doradczyni ukraińskiego rządu. – Po prostu przemieszczali się po miastach na drewnianych deskach z kółkami.
Nowoczesne protezy dla rannych w Ukrainie
Cztery lata temu Ukraińcy ponownie zostali wciągnięci w wojnę, której nie wybrali. Tym razem realia nowoczesnych działań wojennych sprawiają, że bezprecedensowo duża liczba ludzi traci kończyny, co stawia kraj przed ogromnym wyzwaniem.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja do spółki z bioniką sprawiają, że ukraińscy żołnierze mogą wrócić do armii albo do normalnego życia. Wyjątkowe rozwiązanie st...
Reakcja jest jednak zupełnie inna niż przed kilkudziesięciu laty. Kumka, współzałożycielka Protez Hub – inicjatywy mającej poprawić sytuację Ukraińców po amputacjach – zintensyfikowała swoją działalność. Jej organizacja jest tylko jednym z elementów rozbudowanej sieci klinik, start-upów i laboratoriów badawczych, które powstały, by pomagać rannym. Tym razem nie ma już mowy o prowizorycznych rozwiązaniach w rodzaju drewnianych desek na kółkach.
Dane dotyczące liczby amputacji w Ukrainie pozostają niejasne. W doniesieniach medialnych często pojawia się liczba sięgająca 100 tys., najwyraźniej oparta na szacunkach rządowych. Jak zauważa „New Scientist”, Ukraina może mieć interes w przedstawianiu wyższych szacunków, ponieważ zwiększają one międzynarodową uwagę i wsparcie.
Kumka, która w ramach swojej pracy ma dostęp do oficjalnych statystyk, powiedziała „New Scientist”, że rzeczywista liczba wynosi około 24,1 tys. i obejmuje okres od początku 2021 r. do końca 2025 r.
Czytaj więcej
Wraz z upowszechnianiem się protez ramion napędzanych sztuczną inteligencją pojawiło się pytanie: czy ludzie naprawdę będą odczuwać te urządzenia j...
Jednak nawet ten niższy szacunek oznacza tragiczną stratę dla całego pokolenia Ukraińców. Dla porównania, w ciągu sześciu lat II wojny światowej kończyny straciło 12 tys. brytyjskich żołnierzy, natomiast około 1705 amerykańskich wojskowych przeszło amputacje w wyniku obrażeń odniesionych podczas 16 lat walk w Iraku i Afganistanie.
Dla Ukrainy, która jeszcze przed rosyjską inwazją należała do krajów o najniższych dochodach w Europie, zapewnienie odpowiedniej opieki medycznej i dostępu do protez stanowi ogromne wyzwanie.
Jednym z ukraińskich start-upów produkujących protezy, a dokładniej zaawansowane bioniczne kończyny, jest Esper Bionics.
Proteza ręki i jej części na stole warsztatowym Esper Bionics w Kijowie
Firma stworzyła bioniczną rękę dla 26-letniego ochotnika Aleksisa Chołasa, który stracił prawą rękę, pracując jako medyk bojowy w pobliżu linii frontu we wschodniej Ukrainie. Jego cywilna kariera chirurga dobiegła końca, jednak dzięki nowej bionicznej ręce może nadal pracować w ochronie zdrowia. Dziś jest specjalistą rehabilitacji i pomaga innym osobom po amputacjach.
Wojna zwiększyła zapotrzebowanie na protezy w Ukrainie
Wojna Rosji przeciwko Ukrainie wywołała ogromne zapotrzebowanie na protezy kończyn. Szacuje się, że od początku pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 r. amputacje przeszło około 20 tys. Ukraińców. Wielu z nich to żołnierze, którzy stracili ręce lub nogi w wyniku obrażeń spowodowanych eksplozjami.
Tylko niewielka część poszkodowanych mogła otrzymać protezy bioniczne, które są bardziej zaawansowane i zapewniają większą sprawność niż tradycyjne rozwiązania. Są też znacznie droższe. Bioniczne kończyny zazwyczaj wykorzystują technologię mioelektryczną, która odbiera sygnały elektryczne z mięśni pozostałych powyżej miejsca amputacji i na tej podstawie wykonuje zamierzony przez użytkownika ruch.
Czytaj więcej
Na rynku finansowania start-upów panoszy się kryzys. Choć analitycy sądzą, że rok 2024 przyniesie długo oczekiwane odbicie, to oznak ożywienia na r...
Przed 2022 r. ukraiński start-up Esper Bionics koncentrował się przede wszystkim na rynku amerykańskim. Jednak w związku z gwałtownym wzrostem zapotrzebowania na protezy wywołanym wojną obecnie 70 proc. swoich produktów dostarcza na rynek ukraiński.
Centrum produkcyjne firmy w Kijowie pracuje na pełnych obrotach. Ponad 30 pracowników wytwarza tam około tuzina bionicznych dłoni miesięcznie. W jednym z pomieszczeń fabryki niewielka grupa inżynierów programuje, składa i testuje zaawansowane bioniczne ręce znane jako Esper Hand.
Bohdan Diorditsa, dyrektor ds. relacji strategicznych w firmie, mówi, że mimo zwiększenia produkcji Esper Bionics ma trudności z nadążeniem za popytem. Na liście oczekujących znajduje się prawie 120 osób.
Ile kosztuje bioniczna proteza Esper Hand
Firma deklaruje, że w Ukrainie dostarcza bioniczne protezy bez marży, po około 7 tys. dol. za sztukę, czyli za kwotę pozwalającą jedynie pokryć koszty produkcji. W Stanach Zjednoczonych Esper Hand kosztuje ponad 20 tys. dol. – Nie traktujemy Ukrainy jako rynku, lecz jako możliwość niesienia pomocy – powiedział Diorditsa.
W porównaniu z konwencjonalną protezą, zaprojektowaną przede wszystkim po to, aby odtworzyć podstawowe funkcje utraconej ręki lub nogi, proteza bioniczna pozwala odzyskać znacznie bardziej precyzyjne zdolności motoryczne.
Czytaj więcej
Polacy opatentowali technologię, która ma zrewolucjonizować ortopedię zwierzęcą. Rozwiązanie dla lekarzy weterynarii z zakresu leczenia schorzeń ru...
Anton Hajdasz jest protetykiem w Unbroken, miejskim centrum we Lwowie zajmującym się rehabilitacją cywilów i żołnierzy poszkodowanych w wyniku wojny. Do tej pory ośrodek pomógł zapewnić protezy około 250 osobom, w tym około 20 bionicznych rąk.
Ukraińcy mogą otrzymać zwykłe protezy bezpłatnie w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia. Jednak w przypadku protezy bionicznej zazwyczaj potrzebne jest dodatkowe finansowanie ze strony organizacji charytatywnych lub ośrodków rehabilitacyjnych, takich jak Unbroken, które są uzależnione od darowizn.
Choć pacjenci mogą ostatecznie zdecydować, jaki rodzaj protezy chcą otrzymać, znaczenie ma również wiele innych czynników, w tym charakter urazu oraz wykonywany zawód. Unbroken kupuje protezy bioniczne od firm niemieckich i islandzkich, a także od Esper Bionics.
Istotną przewagą ukraińskiej firmy jest to, że zarówno produkcja, jak i serwis znajdują się w Ukrainie. Dzięki temu pacjenci nie muszą wyjeżdżać za granicę, gdy potrzebna jest naprawa protezy lub jej ponowne dopasowanie.
Inną wyróżniającą cechą Esper Hand, wykorzystującej sztuczną inteligencję, jest zdolność do uczenia się i adaptowania się z czasem do sposobu działania użytkownika. Proteza zapamiętuje charakterystyczny dla niego sposób posługiwania się dłonią i stopniowo dostosowuje się do jego ruchów.