Nie tylko „Polityka”. Boom na polskie filmy

Film „Król lew II: Czas Simby” to najpopularniejszy kinowy film w Polsce w 2019 roku
mat. pras.

Po trzech kwartałach 2019 roku za sprawą Polityki” cztery na dziesięć największych hitów kinowych to rodzime produkcje. Król Lew na czele tabeli.

Wydawało się, że w trzecim kwartale tego roku widownia kin w Polsce nie ma prawa być wyższa niż przed rokiem, gdy podbił ją „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Tymczasem, jak wynika z najnowszych danych Boxoffice.pl, miniony kwartał przyniósł kinom wzrost widowni w skali roku o 4,5 proc., do 14,63 mln sprzedanych biletów, oraz około 5-proc. wzrost wpływów z tego tytułu (do 267 mln zł).

Pomogła „Polityka”

– Trzeci kwartał zapowiadał się dobrze, między innymi ze względu na spodziewane wyniki filmu „Król Lew”, ale biorąc pod uwagę mocną frekwencję w poprzednim roku, na pewno można uznać kilkuprocentowy wzrost rynku za sukces – ocenia Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Bank International.

Tegoroczne wakacje sprzyjały filmom dla dzieci, głównie produkcji amerykańskiej. Konkurencję wygrał „Król Lew” z wynikiem 2,5 mln sprzedanych biletów. W III kw. br. spośród polskich tytułów tylko jeden – „Polityka” Patryka Vegi – uplasował się wśród hitów kwartału: zajął drugie miejsce z frekwencją 1,85 mln widzów.  Dla porównania w TOP10 trzeciego kwartału były trzy polskie produkcje.

CZYTAJ TEŻ: Niedzielny zakaz napędza widzów. Na co chodzimy do kina?

– Po trzech kwartałach sprzedano już ponad 2 mln biletów więcej niż w tym samym okresie w roku 2018. Taka nadwyżka może wystarczyć do rekordu w 2019 roku zarówno na całym rynku kinowym w Polsce, jak i w przypadku Heliosa (Grupa Agory – red.). Na razie co prawda pogoda nie sprzyja biznesowi kinowemu, ale zakładam, że końcówka roku będzie mocna – mówi Dominik Niszcz.

Ponad 43 mln biletów

Dane Boxoffice.pl mówią, że w ciągu trzech kwartałów br. kina w Polsce sprzedały 43,12 mln biletów, czyli o 5,5 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Przychody z nich przekroczyły zaś 815 mln zł.
Wśród 10 najpopularniejszych filmów tego roku cztery to tytuły polskie: „Miszmasz czyli kogel mogel 3”, „Polityka”, „Planeta Singli 3” oraz „Kobiety mafii 2”.

CZYTAJ TEŻ: Kler zapewnił kinom kolejny rekordowy rok

W sumie na polskie filmy sprzedało się przez dziewięć miesięcy 9,9 mln biletów, około 23 proc. wszystkich. Dla porównania, w całym 2018 r. widownia polskich filmów sięgnęła 19,8 mln, a z pominięciem „Kleru” około 14,6 mln (3,6 mln w kwartale).

Konkurencję wygrał „Król Lew” z wynikiem 2,5 mln sprzedanych biletów

Zdaniem Niszcza, ponieważ „Kler” grany był także w ostatnim kwartale ub.r., w trwającym kwartale kinom może być trudno poprawić wynik sprzed roku.  – Filmy na najbliższe miesiące zapowiadają się jednak wystarczająco ciekawie, żeby liczyć na poprawę albo przynajmniej wyrównanie frekwencji w całym roku 2019 – uważa analityk.

Kinowe typy kwartału

Wśród tytułów, które mogą przyciągnąć dużą widownię, analityk wymienia „Krainę Lodu 2”, „Jokera” (w weekend otwarcia zgromadził 200 tys. widzów) oraz kolejny film z serii „Gwiezdne wojny” („Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie”).

Filmem spoza głównego nurtu rozrywkowego, który zdaniem ekspertów może liczyć na relatywnie wysoki wynik, jest nagradzany, polski kandydat do Oscara – „Boże Ciało” w reżyserii Jana Komasy. Dystrybuowany przez Kino Świat film na otwarciu zgromadził prawie 166 tys. widzów.

CZYTAJ TEŻ: Nc+ przejmuje Kino Świat, dystrybutora Kleru

Kino Świat (w minionym tygodniu na zakup tej firmy przez ITI Neovision, operatora Platformy Canal+, zgodził się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) liczy najwyraźniej na powtórzenie wyniku wcześniejszego filmu Komasy. „Przypomnijmy, że poprzednie dzieło reżysera, hitowa superprodukcja »Miasto 44«, w analogicznym okresie przyciągnęło do kin 191 tys. osób, by zejść z ekranów z wynikiem 1,756 mln widzów” – napisał dystrybutor w komunikacie.

Konecki dla Kino Polska TV

Popularność rodzimych produkcji filmowych ma różne konsekwencje. Jedna z nich to walka między antenami telewizyjnymi i nowymi graczami takimi jak Netflix o prawa do ich pokazywania i wzrost cen do tych praw. To m.in. zdecydowało, że Kino Polska TV zdecydowało się wejść w nowy dla siebie segment. Mówił nam o tym niedawno w wywiadzie Bogusław Kisielewski, prezes Kino Polska TV.

W poniedziałek telewizyjna grupa, do której należą kanały telewizyjne Kino Polska i Zoom, ogłosiła, że we współpracy z Krzysztofem Szpetmańskim (jako producentem wykonawczym) wyprodukuje film „Po moim trupie” w reżyserii Tomasza Koneckiego. Na ekrany kin ma wejść w 2021 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Po 16 latach „Matrix” powraca. Powstanie kolejna część kultowego filmu

Szpetmański jest przede wszystkim montażystą, ale ma w dorobku także trzy filmy, które produkował lub był koproducentem. Chodzi o „Chce się żyć”, „Grand Street” oraz „Najlepszy”. W nowym projekcie Szpetmański ma 8 proc. udziałów, a do Kino Polska TV należy 92 proc. i wszystkie prawa do filmu.
Nie podano budżetu nowego filmu, ale Bogusław Kisielewski, prezes Kino Polska TV, mówił nam, że grupa ma w planie cztery–pięć produkcji o łącznym budżecie 20 mln zł.

„(Nie)znajomi”, czyli ludzie telewizji kręcą filmy

Kisielewski wraz z kilkoma innymi menedżerami z rynku telewizyjnego (np. Piotrem Walterem, b. szefem TVN, Niną Terentiew i Maciejem Stecem z Polsatu) zaangażował się w produkcję komedii „(Nie)znajomi”. Tytuł ten wszedł na ekrany pod koniec września i jest na szczycie rankingów października. Na otwarciu zobaczyło go 132 tys. osób. Współproducentami filmu są platforma Cyfrowy Polsat i należąca do niej sieć komórkowa Plus.

– Polacy kochają polskie filmy, a my wierzymy w polskie produkcje i widzimy w nich potencjał. To już kolejny polski tytuł, który powstał przy naszym zaangażowaniu i jest w kinach najchętniej oglądaną polską produkcją. W drugi weekend pobił nawet wynik z weekendu otwarcia, co zdarza się bardzo rzadko – podkreśla Olga Zomer, rzeczniczka Cyfrowego Polsatu.  – Mamy w planach zaangażowanie w kolejne filmy – zapewnia.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hakerzy uderzają w aplikacje do wynajmu aut czy hulajnóg

Cyberprzestępcy są w stanie przejąć kontrolę nad autem czy hulajnogą, którą jedziemy. Aplikacje do ...

„Rosyjski Google” rzuca wyzwanie Daimlerowi i BMW

Yandex, technologiczny koncern z Moskwy, który jest właścicielem m.in. najpopularniejszej za naszą wschodnią granicą ...

Rewolucja na wodzie. Elektryczny spodek zastąpi deskę surfingową

Yanmar, znany japoński producent traktorów, silników, sprzętów rolniczych i maszyn budowlanych, wywołał na rynku ...

Porażka z grafenem to tylko wierzchołek góry lodowej

Polskie firmy nie są skłonne do inwestycji w innowacje. Uciekło nam już dużo ciekawych ...

Apple i Google w ogniu krytyki. Ułatwiają Saudyjczykom kontrolowanie żon

Koncerny wprowadziły do swoich sklepów internetowych w Arabii Saudyjskiej aplikację, która pozwala mężczyznom kontrolować ...

Trump chce uziemić drony. Boi się szpiegowania przez Pekin

Program rozwoju cywilnych tzw. bezzałogowych statków powietrznych (BSP) w Stanach Zjednoczonych zostanie zawieszony. Jak ...