Polska aplikacja dla wolontariuszy robi furorę na świecie

Bloomberg

Aplikacja IHelpYou z Warszawy łącząca wolontariuszy z osobami w potrzebie w ciągu pięciu dni zdobyła 4,5 tys. wolontariuszy w Polsce, UE, USA, Kanadzie, na Islandii, czy… Borneo.

– Sami się tego sukcesu nie spodziewaliśmy – mówi „Rzeczpospolitej” Karolina Mucha, programistka i współautorka aplikacji IHelpYou w katowickiej firmie IT.focus. Programiści zainspirowani tym, jak ludzie sami zaczęli się organizować i zgłaszać do pomocy – chcieli to ułatwić. W ubiegły weekend w niespełna 40 godzin napisali więc aplikację, program został wypuszczony w poniedziałek nad ranem. Efekt przerósł wszelkie oczekiwania – bo w ciągu pięciu dni zaledwie w jej bazie zarejestrowało się 4,5 wolontariuszy.

CZYTAJ TAKŻE: Rząd USA wykorzysta dane z telefonów do śledzenia chorych

– Aplikacja działa w ten sposób, że udostępnia kontakt do wolontariuszy. To głównie Polacy w różnych krajach, ale widać, że są tam też obcokrajowcy – mówi Karolina Mucha. – Każdy może zarejestrować się jako wolontariusz i pomagać w normalnych, codziennych sprawach takich jak zrobienie zakupów, wyjście na spacer z psem czy wyprawa po lekarstwa do apteki.

IHelpYou działa już w 10 językach, w czym pomagali wolontariusze, a na mapie aplikacji widać coraz więcej pinezek wolontariuszy oferujących pomoc poza granicą Polski – w Austrii, Rumunii, Niemczech, Danii, Szwecji, Norwegii, Finlandii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii, Portugalii. Pojedyncza pinezki są nawet na Islandii i we Włoszech, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wenezueli i na Borneo.

– Nie spodziewaliśmy się, że aż tak szybko się rozrośnie, ale zoptymalizowaliśmy ją, i działa już przy dużej ilości wejść, dobrze sobie radzi – dodaje Mucha.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirusa można już śledzić przez aplikację na mapie Polski

Aplikacja jest darmowa, IHelpYou nie jest dostępna w standardowych miejscach, jak Google Play, można ją jednak znaleźć pod adresem ihelpyou.app.

Warto dodać, że zespół IT.focus pracował nad nią pro publico bono, firma utrzymuje się z innych projektów. Firma uruchomiła też infolinię, na którą może dzwonić każdy potrzebujący pomocy, osoby starsze, czy przebywające na kwarantannie, pod numerem 22 267 17 17. Która – jak sprawdziliśmy – działa, osoba na infolinii szybko odbiera i podaje numer telefonu do najbliższego w mieście (według kodu pocztowego) wolontariusza. Zastrzega tylko, że nie weryfikują osób zgłaszających się z ofertą pomocy.

CZYTAJ TAKŻE: Efekt koronawirusa. Przełom w zdalnej opiece lekarskiej

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zagraniczni psycho-fani grożą śmiercią ekipie CD Projekt

Warszawski producent gier ma problem. I nie chodzi tylko o sam fakt kolejnego opóźnienia ...

Przegląd najnowszych smartfonów Sony

Chociaż udział Sony w rynku smartfonów nie jest kolosalny (ok. 3.8 proc.), to jednak ...

Ceramic Shield – radzimy, czy wesprzeć warstwę ochronną od Apple szkłem hartowanym

Producenci smartfonów od ponad dekady podejmują wiele starań, aby ich urządzenia były odporne na ...

Mistrz niechcianych opłat

Joshua Browder, student Uniwersytetu Stanforda, tworzy aplikacje, które pozwalają oszczędzić dużo pieniędzy. Np. dla ...

Firmy technologiczne rosną na pandemii. Kto zyskuje najwięcej

Pandemia nie zaszkodziła firmom technologicznym – zwiększają przychody, dają największe zwroty akcjonariuszom i nieustannie ...

W Darknecie handlują danymi i tożsamościami. Zaskakujące ceny

Przestępca, który chce kupić skradzioną tożsamość, zhakowane konto na Facebooku, czy sklonowaną kartę płatniczą, ...