Elon Musk zatweetował w piątek z informacją, że Tesla będzie akceptować kryptowalutę dogecoin w płatnościach za gadżety marki Tesla takie jak klamry do pasków czy mini modele jej pojazdów.

Ten tweet wystarczył, by dogecoin (pierwotnie powstały jako satyra na kryptowaluty) zyskał na wartości kilkanaście procent. Ruch Elona Muska nastąpił przy tym miesiąc po tym, jak Tesla zapowiedziała testowanie tokenów cyfrowych jako opcji płatności. Elon Musk jest znanym zwolennikiem kryptowalut, który już wielokrotnie wpływał na ich kurs. Najbardziej znanym przypadkiem była zapowiedź akceptowania bitcoinów przy płatnościach za pojazdy Tesli, po której kurs bitcoina poszybował w górę, by następnie pikować po porzuceniu planów przez koncern.

Tesla sprzedaje, obok samochodów, gadżety sygnowane swoją marką. Niektóre z nich, sprzedawane w limitowanych seriach wyprzedają się na pniu niemal natychmiast po rozpoczęciu sprzedaży. Jak zauważa Reuters niektórzy analitycy sugerują przy tym, że gadżety szybciej sprzedają się gdy można płacić dogecoinami.

Czytaj więcej

Indie chcą zakazać kryptowalut. „Psują młodzież”

Dogecoin to kryptowaluta, która powstała jako żart z kryptowalut, a zamieniła się w mniej lub bardziej poważny środek płatniczy. Elon Musk nazywa dogecoina „kryptowalutą ludu” i, jak twierdzi, posiada trochę jej tokenów. Koncern Tesla przyznaje się przy tym do faktu, że w 2021 kupił bitcoiny o wartości 1,5 mld dolarów.

Deklaracje Muska w mediach społecznościowych dotyczące kryptowalut mają, jak na razie, większe znaczenie dla ich kursów, niż dla praktycznych zastosowań.