Pomysł na nowatorski biznes przyniosło życie – Agota Jakutyte zdecydowała się na założenie firmy, która oferuje zdrową karmę, gdy walczyła o życie dziewięcioletniej Elly. Suczka, którą adoptowała ze schroniska, była skazywana przez weterynarzy na najgorsze, dawano jej dwa tygodnie życia. Zrozpaczona Agota zaczęła szukać innych rozwiązań i odkryła, że jednym z czynników, które negatywnie wpływają na zdrowie psów, jest nadmiar cukrów w ich diecie. Zmiana pokarmu Elly okazała się zbawienna. Dziś startup Jakutyte dostarcza liofilizowaną surową karmę do wielu krajów Europy. I na tym nie zamierza poprzestać. A Polska ma być ważnym ogniwem w rozwoju biznesu.

Psia karma „made in Poland”

Zenoo to litewski startup, który właśnie wszedł nad Wisłę. Innowacyjny produkt – karma dla psów, naturalne suplementy oraz kompletne diety, zamawiane w sieci i dostarczane bezpośrednio do klientów, to nie wszystko. Firma Agoty Jakutyte i Mindaugasa Krisciunasa umożliwia tworzenie planu żywieniowego dostosowanego do potrzeb konkretnego czworonoga. Co więcej, karma zachowuje 98 proc. wartości odżywczej i nie wymaga chłodzenia do przechowywania. Jak podkreśla Jakutyte, w przeciwieństwie do zmielonej suchej karmy, nie zawiera też dodatków takich jak ziemniaki, które obniżają koszt produkcji, ale zawierają skrobię i inne węglowodany, które podnoszą poziom glukozy we krwi psa. Ten nowatorski projekt wpadł w oko inwestorom. W Zenoo zaangażowali się aniołowie biznesu z Polski oraz innych krajów tej części Europy, a także Skandynawii. Wśród nich są m.in. Toma Sabaliauskienė z Nord Security czy przedstawicielki Lumus (kolektyw aniołów biznesu składający się wyłącznie z kobiet, które wspierają finansowo rozwój młodych, innowacyjnych spółek z regionu Europy Środkowo-Wschodniej).

Co ciekawe, startup produkuje karmę i pozyskuje do niej składniki w Polsce, a teraz rusza tu z ofertą (uruchomił polskojęzyczną wersję e-sklepu) i zamierza stworzyć w naszym kraju zespoły marketingu oraz obsługi klienta. To stąd będą również wysyłane zamówienia do klientów nie tylko na naszym kontynencie.

Czytaj więcej

Autonomiczne pojazdy, roboty i zdalne odczyty. Polskie startupy rosną na 5G

– Polska jest krajem o jednym z większych odsetków zwierząt przypadających na gospodarstwo domowe w całej Europie. A właściciele psów są coraz bardziej świadomi tego, że ich pupile wymagają właściwej opieki. Nie ograniczają się tylko do diety. Już teraz w Polsce mamy wspaniałych partnerów, w tym HiPets (platforma do rezerwacji wizyt u weterynarzy i innych specjalistów – red.) – wyjaśnia Mindaugas Krisciunas, drugi z założycieli Zenoo.

I dodaje, że polski rynek to dla nas naturalna przestrzeń do rozwoju, a także punkt startowy do dalszej ekspansji na kontynencie.

Świadomi klienci

Jak zaznacza Agota, branża karmy dla zwierząt niczym nie różni się od przemysłu spożywczego czy farmaceutycznego. – Światowi giganci obniżają wartość odżywczą karmy, skupiając się na obniżeniu kosztów produkcji i zwiększeniu marży. Sucha karma jest nadmiernie przetworzona i pełna dodatków, które w praktyce negatywnie wpływają na zdrowie psów. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, co znajduje się na naszych talerzach, i dokładnie tak samo powinniśmy myśleć o miskach – wskazuje założycielka Zenoo.

Wileński startup dostarcza już swoje produkty do klientów z UE, Wlk. Brytanii i USA.