Aktualizacja spowalnia? Naukowcy mają na to sposób

Aktualizacje oprogramowania, które mają sprawić, że nasze aplikacje będą działać szybciej, prowadzą do odwrotnej sytuacji
Adobe Stock

Naukowcy z Texas A&M wraz z informatykami z Intel Labs opracowali narzędzie do identyfikacji źródeł błędów spowodowanych przez aktualizacje oprogramowania.

Aktualizowałeś oprogramowanie, miało być szybciej, a jest… No właśnie. Wszyscy podzielamy tę frustrację. Aktualizacje oprogramowania, które mają sprawić, że nasze aplikacje będą działać szybciej, prowadzą do odwrotnej sytuacji. Te błędy, nazywane w informatyce regresjami wydajności, są czasochłonne do naprawienia, ponieważ ich zlokalizowanie w oprogramowaniu wymaga zazwyczaj znacznej interwencji człowieka. Regresja wydajności to zjawisko wiążące się z powstawaniem błędów w oprogramowaniu po zmianie jakiejś części kodu (na przykład wprowadzeniu poprawki dla innego błędu). Może ona skutkować błędnym działaniem innej funkcji programu, która w poprzednich wersjach działała prawidłowo.

CZYTAJ TAKŻE: Bitwa na superkomputery. Ten będzie najszybszy na świecie

Aby pokonać tę przeszkodę, naukowcy z Texas A&M University, we współpracy z informatykami z Intel Labs, opracowali całkowicie zautomatyzowany sposób identyfikowania źródeł błędów powodowanych przez aktualizacje oprogramowania. Ich algorytm, oparty na specjalistycznej formie maszynowego uczenia się, jest gotowy. Pozwala na znalezienie błędów w ciągu kilku godzin, a nie dni. Zespół przedstawił swój projekt na konferencji Neural Information Processing Systems. – Zaprojektowaliśmy wygodne narzędzie do diagnozowania regresji wydajności, które jest kompatybilne z całą gamą oprogramowania i języków programowania, ogromnie zwiększając jego użyteczność – mówi dr Abdullah Muzahid.

W celu określenia źródła błędów w oprogramowaniu debuggery, czyli programy komputerowe służące do analizy innych programów w celu odnalezienia i identyfikacji zawartych w nich błędów, często sprawdzają stan liczników wydajności w jednostce centralnej. Liczniki te są liniami kodu, które monitorują np. sposób wykonania programu w pamięci komputera. Tak więc podczas uruchamiania programu liczniki rejestrują m.in. ilość wejść do określonych lokalizacji pamięci, czas, przez jaki program pozostaje w pamięci, oraz czas jego wyjścia. W związku z tym, gdy zachowanie programu jest nieprawidłowe, liczniki wykorzystywane są do diagnostyki.

– Liczniki wydajności dają wyobrażenie o stanie wykonania programu – powiedział Muzahid. – Jeśli zatem jakiś program nie działa tak, jak powinien, liczniki te zazwyczaj będą sygnalizować anomalne zachowania.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja zbuduje własny komputer kwantowy

Komputery stacjonarne i serwery mają setki liczników wydajności, co praktycznie uniemożliwia ręczne śledzenie wszystkich ich statusów, a następnie szukanie nietypowych wzorców, które wskazują na błąd wydajności. Tutaj właśnie rozpoczyna się uczenie maszynowe Muzahida. Używając głębokiego uczenia się, badacze byli w stanie monitorować dane pochodzące z dużej liczby liczników jednocześnie.

Kiedy ich algorytm był gotowy, naukowcy testowali, czy jest w stanie znaleźć i zdiagnozować błąd wydajności w dostępnym na rynku oprogramowaniu używanym przez biznes. Uruchamiali swój algorytm na starszej wersji oprogramowania, a następnie na nowszej, ze zdiagnozowaną regresją wydajności, i stwierdzili, że ich algorytm bez trudu zlokalizował i zdiagnozował błędy w ciągu kilku godzin. Tego typu analiza wykonywana ręcznie może trwać bardzo długo.

Oprócz diagnozowania regresji wydajności w oprogramowaniu nowy algorytm głębokiego uczenia się ma potencjalne zastosowanie także w innych obszarach badań, takich jak rozwój technologii potrzebnej do autonomicznego prowadzenia pojazdów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

BlaBlaCar szykuje duże przejęcie. Może zamieszać na polskim rynku

Operator platformy pomagającej w organizowaniu wspólnych przejazdów, czyli tzw. carpoolingu złożył ofertę przejęcia marki ...

Internetowi mistrzowie optymalizacji podatkowej

Komisja Europejska uważa, że największe firmy cyfrowe stosują optymalizacje podatkowe na szkodę budżetów krajów ...

Trolle kosztują. Unia podwaja budżet walkę z dezinformacją

W roku wyborczym, ze strachu przed akcjami dezinformacyjnymi, Komisja Europejska podwyższa budżet zespołu zwalczającego ...

Potknęli się na składanych ekranach, ale myślą już o zwijanych w rolkę

Smartfony wyposażone w elastyczne ekrany miały być rewolucją na rynku urządzeń mobilnych. Ale coś ...

Polska „fabryka patentów” skończy z bolesnymi zastrzykami

Biotts – innowacyjna spółka z Wrocławia – rozwija autorskie receptury leków w obszarze onkologii, ...

Nachalne reklamy stały się plagą. Google idzie na wojnę

Google usunął prawie 600 aplikacji ze sklepu Google Play, które nagminnie wyświetlały reklamy sprzeczne ...