Prognozy wskazują, że na rynek w 2018 r. trafi o 9 mln mniej pecetów niż w 2017 r. Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem. Andrzej Kuźniak, wiceprezes zarządu ABC Data, tłumaczy nam, że rynek laptopów i komputerów stacjonarnych w naszym kraju w I połowie br. naśladował trendy z roku minionego. – Sprzęt konsumencki w niektórych miesiącach notował nawet dwucyfrowe spadki – mówi RP.pl wiceprezes Kuźniak.

Negatywnemu trendowi oparły się jednak komputery do zastosowań biznesowych. W ABC Data podkreślają, że pecety tego typu napędzają rynek, zwłaszcza poprzez wzrost zainteresowania ultralekkimi konstrukcjami. Podobnie jest z urządzeniami przeznaczonymi do gier.

– Udział tradycyjnych desktopów systematycznie maleje na rzecz laptopów i AIO (tzw. All-in-One), a z kolei rynek tabletów jest kanibalizowany poprzez smartfony, jak i urządzenia typu 2w1. Utrzymuje się natomiast rosnący trend sprzedaży komputerów gamingowych – wyjaśnia Andrzej Kuźniak.

Jak zaznacza, o ile jednak w przypadku notebooków cena tych urządzeń będzie znacząco rosła poprzez słabnącego złotego, o tyle w przypadku maszyn stacjonarnych może się okazać, że cena całego zestawu pozostanie bez zmian. – Z jednej strony ceny komponentów wzrosną, ale z drugiej w wyniku załamania kursów kryptowalut gwałtownie tanieją karty grafiki używane przez tzw. kopaczy – tłumaczy.

W kolejnych miesiącach możemy spodziewać się utrzymania wzrostów sprzedaży w kategorii komputerów biznesowych. ABC Data podaje, że jednym z czynników, który skłania przedsiębiorstwa do zakupu sprzętu nowej generacji jest chęć przejścia z systemu Windows 7 na Windows 10. Ten pierwszy system operacyjny ma nadal blisko 40-propc. udział w polskim rynku. – Potencjał „przesiadki” jest duży, a dodatkowo zbliża się moment zakończenia wsparcia dla starszego systemu. Również na jesieni tego roku spodziewana jest premiera nowej wersji pakietu Microsoft Office – dodaje nasz rozmówca.