Świetny debiut giełdowy wielkiego konkurenta Ubera

Debiut Lyfta na Nasdaq okazał się bardzo udany
Bloomberg

Akcje firmy Lyft, która jest największym rywalem Ubera na rynku amerykańskim, wzrosły na otwarciu pierwszego dnia notowań na Nasdaq o ponad 20 proc.

Popyt na papiery platformy kojarzącej kierowców z pasażerami, był ogromny już wcześniej. W związku z tym zwiększono pulę oferowanych akcji i z widełek 62-66 dol. za sztukę zwiększono cenę do 72 dol. (ostatecznie sesja zakończyła się 9-proc. wzrostem).

Przy wysokim kursie, który papiery osiągnęły na początku notowań, wycena firmy zbliżyła się do 30 mld dol., czyli dwukrotnie wyższej niż jeszcze kilka miesięcy temu przewidywali analitycy.

Dobrze wróży to spodziewanemu wkrótce debiutowi Ubera, którego wartość szacowano wcześniej nawet na 120 mld dol. Wygląda na to, że może być jeszcze wyższa.

CZYTAJ TAKŻE: Technologiczni giganci idą ławą na giełdę

Ręce mogą zacierać założyciele firmy (powstała raptem siedem lat temu) Logan Green i John Zimmer. Ich łączny udział jest wart ponad miliard dolarów. Poznali się przez Facebooka, a ich firma początkowo nazywała się Zimride i oferowała przejazdy między studenckimi kampusami w USA. W ostatnich latach zainwestowały w nią m.in. legenda Wall Street Carl Icahn, General Motors oraz świadcząca podobne usługi przewozowe w Chinach firma Didi Chuxing. W ubiegłym roku Lyft wszedł na rynek elektrycznych rowerów i skuterów.

Logan Green, współzałożyciel i szef Lyfta, który jest największym rywalem Ubera na rynku amerykańskim prezentuje różowe wąsy, które początkowo były znakiem rozpoznawczym firmy – przypinano je samochodów. Zastąpiło je logo z nazwą firmy.

Inwestorzy wierzą w dobre perspektywy Lyfta, choć firma nie przynosi jeszcze zysków. W ubiegłym roku zanotowała 911 mln dol. straty przy 2,1 mld dol. przychodów. Firma jednak szybko się rozwija i przychody były dwukrotnie wyższe niż przed rokiem.

Około 2 mld dolarów pozyskane na giełdzie firma chce przeznaczyć m.in. na wielką ekspansję zagraniczną na wzór Ubera i rozwój technologii autonomicznych pojazdów, w której jest jednym z pionierów. W projekcie emisyjnym spółka zapowiadała też koniec ery prywatnych samochodów, które mają zastąpić usługi takich firm jak Lyft.

CZYTAJ TAKŻE: Uber traci rozpęd, a straty wciąż wysokie

Lyft ma ponad 18 mln aktywnych klientów w USA i Kanadzie. Wozi ich 1,1 mln kierowców. Nie wszyscy są zadowoleni z warunków pracy i zarobków. Część z nich wykorzystała debiut Ubera, by zwrócić uwagę na swoje żądania. W Los Angeles, San Francisco i San Diego w tym czasie miały miejsce strajki i demonstracje. To duża zmiana, gdyż do tej pory przeciw Uberowi i Lyftowi protestowali głównie taksówkarze (także w Polsce), których nowe firmy zaczęły wypierać z rynku.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Czy Facebook oszalał? Chcą już nawet haseł do e-maili

Serwis społecznościowy Marka Zuckerberga nie zwalnia tempa – po całej serii oskarżeń skierowanych pod ...

Cyfrowe wojny z biletowymi konikami

Oblegane festiwale to raj nie tylko dla fanów muzyki, ale też dla spekulantów biletami. ...

Żona Jeffa Bezosa zostanie jedną z najbogatszych kobiet świata

Jeff Bezos, szef Amazona, przekaże akcje spółki o wartości 35 mld dol. swojej żonie ...

Elon Musk proponuje tanią przeprowadzkę na Marsa

Założyciel Tesli i SpaceX Elon Musk już teraz jest przekonany, że koszt przeprowadzki na ...

Spielberg nakręci znikający horror

Steven Spielberg pisze scenariusz do nowego serialu, który zostanie wyemitowany na serwisie streamingowym Quibi. ...