Rząd i prokuratura biorą się do kontroli aplikacji przewozowych

Bloomberg

Taksówkarze mogą się czuć wygrani. Prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko Uberowi i Taxify, a rząd zobowiązał się do wzmożonych kontroli branżowych rywali.

Uber oraz Bolt (dawny Taxify) znalazły się na celowniku kilku instytucji państwowych. Po środowych negocjacjach protestujących taksówkarzy z rządem minister infrastruktury i szefowa resortu przedsiębiorczości zapewniły, że powołana zostanie specjalna komisja międzyresortowa ds. uregulowania rynku przewozów i ruszą kontrole aplikacji łączących pasażerów z kierowcami, mające wyeliminować nielegalne praktyki.

CZYTAJ TAKŻE: Protest taksówkarzy zawieszony. Rząd wyłączy Ubera?

Za przewoźników wezmą się m.in. Inspekcja Transportu Drogowego oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pod lupę Ubera i Bolta wzięły też organy ścigania. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo przeciwko nim w sprawie uszczuplania należności wobec Skarbu Państwa z tytułu VAT oraz podatku dochodowego. To efekt zawiadomienia związków zawodowych reprezentujących taksówkarzy. Jak poinformował nas Łukasz Łapczyński, rzecznik prokuratury, jeszcze przed wszczęciem śledztwa, na etapie czynności sprawdzających, zgromadzono obszerną dokumentację dotyczącą zasad funkcjonowania tych podmiotów oraz podmiotów z nimi współpracujących na polskim rynku.

W piśmie od prokuratury czytamy: „W toku śledztwa wyjaśniane będą nie tylko wątki związane z odprowadzaniem podatków przez podmioty wskazane w zawiadomieniu, ale również kwestie realizacji innych obowiązków, w tym w zakresie praw pracowniczych. Postępowanie dowodowe jest w toku, a sprawa jest objęta zwierzchnim nadzorem służbowym Prokuratury Krajowej”.

CZYTAJ TAKŻE: Wiadomo już, kiedy Uber zadebiutuje na giełdzie. Będzie rekord?

Rząd podczas środowych rozmów z protestującymi taksówkarzami zapewnił ich o bardzo szybkich pracach nad nową ustawą o transporcie, już w parlamencie (projekt nowelizacji z początkiem kwietnia wyszedł z Rady Ministrów). Zapowiedział także możliwość skrócenia półrocznego vacatio legis. To oznacza, że przepisy mogłyby wejść w życie od początku przyszłego roku.

W Uberze są zaskoczeni takim rozwojem sytuacji. I podkreślają, że firma jest największym płatnikiem podatku dochodowego wśród wszystkich dostawców usług transportowych w Polsce.

– Nasza struktura podatkowa jest absolutnie przejrzysta. Zawsze współpracowaliśmy w tym zakresie z władzami podatkowymi i regulatorami, dostarczając wszelkich informacji na temat funkcjonowania naszego modelu biznesowego. Mamy zarejestrowaną spółkę w Polsce, która odprowadza wszystkie należne podatki oraz przestrzega polskiego prawa fiskalnego – komentuje rzeczniczka Ubera Ilona Grzywińska-Lartigue.

W 2017 r. zaraportowany zysk netto spółki Uber Polska, będący podstawą opodatkowania, wyniósł 8,8 mln zł, z czego firma odprowadziła w Polsce 1,675 mln zł podatków. – Co więcej, kierowcy korzystający z naszej aplikacji są niezależnymi przedsiębiorcami, którzy również odprowadzają należne podatki: VAT, składki ubezpieczeniowe oraz podatek od dochodu – dodaje Lartigue.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Firmy zbierają dane, ale… nie wiedzą po co

Prawie 100 proc. dużych i średnich firm w Polsce przyznaje, że gromadzi dane. Aż ...

Amazon dusił sprzedawców, teraz ma problem

Austriackie władze antymonopolowe wszczęły wobec firmy postępowanie w sprawie potencjalnego nadużywania pozycji dominującej w ...

Polska, odległy archipelag cyfryzacji

Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Dlatego też został Wielkim, bo zwycięskich ...

Aplikacja pomoże znaleźć darmową wodę do picia

Tap, to aplikacja dzięki, której znajdziemy najbliższy punkt z darmową woda pitną. Może być ...

Robert Busz: Zagrożone prywatne centra danych

Szacujemy, że 70 proc. zasobów prywatnych centrów danych zostanie przeniesionych do chmury, a 30 ...

Karty debetowe chińskiego AliExpressu mogą pojawić się w Polsce

Ofensywę chińskiego potentata handlu internetowego widać także w bankach. AliExpress już z czterema z ...