„Może byście płacili podatki?” – tak Walmart atakuje Amazona

bloomberg

Szef Amazona wyzwał inne firmy, by „płaciły pracownikom tak dobrze, jak Amazon”. Walmart i eBay odcięły się równie ostro.

Amazon i Walmart, giganci handlu detalicznego, coraz ostrzej ścierają się ze sobą. Dominujący w e-handlu Amazon coraz śmielej wkracza na tradycyjny rynek, podczas gdy Walmart coraz większą wagę przykłada do elektronicznych kanałów sprzedaży. Obie firmy przez lata łączyło jedno – obie płaciły pracownikom niewiele. W ostatnim czasie jednak Amazon, uginając się nieco pod presją krytyków, podniósł znacząco stawki godzinowe swoim pracownikom w USA (do 15 dolarów za godzinę). Skłoniło to Jeffa Bezosa, szefa i właściciela większości akcji Amazona do rzucenia wyzwania konkurentom.

– Dziś wyzywam naszych największych konkurentów w handlu (wiecie, do kogo mówię!), by dorównali naszym benefitom dla pracowników i naszej, wynoszącej 15 dolarów za godzinę, stawce minimalnej. Zróbcie to! A nawet lepiej, podnieście do 16 dolarów i rzućcie nam rękawicę z powrotem. To ten rodzaj konkurencji, na której skorzystają wszyscy – napisał Bezos w swoim dorocznym liście do udziałowców.

CZYTAJ TAKŹE: Pracownicy Amazona słyszą więcej niż myślisz

Nietrudno zauważyć, że Bezos kierował swoje słowa przede wszystkim do sieci Walmart, która jest największym detalistą w USA i której stawka minimalna wynosi 11 dolarów za godzinę. Na ripostę Walmartu nie trzeba było długo czekać. Dan Barlett, wiceprezes detalicznego giganta, udostępnił na Twitterze artykuł dowodzący, że Amazon nie płaci podatków i skomentował to krótko:

– Hej, konkurenci (wiecie, do kogo mówię), a może byście płacili podatki?

Szpilkę wbił Bezosowi również prezes eBaya, konkurenta Amazona w e-handlu. Devin Wenig zauważył, że jego firma „nie konkuruje ze swoimi sprzedawcami”, nawiązując do strategii Amazona, który nie tylko umożliwia swoim użytkownikom sprzedaż za swoim pośrednictwem, ale także konkuruje z nimi własnymi produktami.

CZYTAJ TAKŻE: Saudyjczycy zhakowali smartfon szefa Amazona

Biuro prasowe Amazona oczywiście natychmiast podjęło obronę przed zarzutem niepłacenia podatków. W oświadczeniu przesłanym stacji CNBC Amazon przypomniał, że „płaci wszystkie wymagane podatki w USA i każdym kraju, w którym działa” i stwierdził, że podatki dochodowe od firm zależą od zysków, nie od przychodów, a „zyski pozostają skromne”. Amazon przypominał też o swoich inwestycjach.

Cios wyprowadzony przez Walmart jest jednak celny. Zgodnie z danymi podawanymi przez CNBC w 2018 roku Walmart zapłacił 3,2 miliarda dolarów federalnego podatku dochodowego, podczas gdy Amazon nie zapłacił ani centa, a nawet dostał 129 mln dolarów zwrotu mając ponad 11 mld dolarów zysku przed opodatkowaniem.

Nie oznacza to jednak, że Jeff Bezos nie miał racji atakując niskie wynagrodzenia w Walmarcie. Podobnie jak Amazon ostatnio, również Walmart był i wciąż bywa w ogniu krytyki za niskie pensje oraz fakt, że wielu jego pracowników musi korzystać z pomocy społecznej, by przeżyć.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Internet smakuje restauracjom

Już co piąta restauracja oferuje dostawy do domu czy biura posiłku zamówionego przez sieć. ...

„Kler” zapewnił kinom kolejny rekordowy rok

W grudniowym repertuarze brakuje hitów, ale promocje i wysyp premier pomogą uciułać 2,6 mln ...

Inteligentny opatrunek uratuje życie żołnierza

Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA), która jest motorem napędowych innowacji i nowych technologii ...

Prezes YouTube to daleka krewna premiera Morawieckiego. Odwiedzi Warszawę w święto niepodległości

Susan Wojcicki, posiadająca polski paszport prezes serwisu YouTube, ma odwiedzić Warszawę na 100-rocznicę polskiej ...

IBM pokazał urządzenie kwantowe. To przełom w komputerach

Maszyny z ogromną mocą obliczeniową mogą już trafić do firm. Idzie nowa rewolucja technologiczna, ...

Australijscy parlamentarzyści i partie ofiarą cyberataku

Premier Australii Scott Morrison poinformował, że parlament i główne partie polityczne kraju były celem ...