Trump triumfuje. Francuzi wstrzymują podatek cyfrowy

afp

Minister finansów Francji Bruno Le Maire poinformował podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos o osiągnięciu porozumieniu z USA w sprawie podatku cyfrowego, który rząd w Paryżu zamierzał nałożyć na takie firmy, jak np. Google, czy Amazon.

Na razie Francuzi nie wprowadzą go jednostronnie, ale ostateczna decyzja ma zostać podjęta w ramach szerszego porozumienia obowiązującego w krajach należących do Organizacji Współpracy gospodarczej i Rozwoju (OECD).

CZYTAJ TAKŻE: Będzie podatek cyfrowy we Francji. Ameryka protestuje

– Rozmawialiśmy dzisiaj długo z amerykańskim sekretarzem skarbu i sekretarzem generalnym OECD. I jestem szczęśliwy, że mogę ogłosić porozumienie między Francją i USA, a bazą do przyszłych prac nad tym podatkiem będzie OECD – mówił Bruno Le Maire. Jego zdaniem są to naprawdę dobre wiadomości, ponieważ zmniejszają one ryzyko wprowadzenia sankcji i ceł odwetowych gospodarczych przez USA. Miały nim być objęte francuskie towary, ponieważ to francuski fiskus, jako jedyny, postanowił obciążyć podatkiem amerykańskie firmy technologiczne. Natomiast w tej chwili otwierają możliwości do osiągnięcia porozumienia na poziomie międzynarodowym.

Bruno Le Maire nie ukrywał jednak, że w tym międzynarodowym porozumieniu muszą obowiązywać określone normy. – Chcemy, aby podstawa była solidna, uczciwa i wiarygodna. Dlatego przed nami jest jeszcze sporo pracy – mówił francuski minister. Nie ukrywał, że jego zdaniem, w ramach prac w OECD do Francji przyłączą się również inne kraje europejskie.

CZYTAJ TAKŻE: Polski minister finansów idzie na wojnę z Airbnb

Podstawy do czwartkowego porozumienia zostały przygotowane we środę, 22 stycznia także podczas negocjacji w Davos. Wtedy po rozmowie Donalda Trumpa z Emmanuelem Macronem Francuzi zgodzili się nie nakładać tego podatku do końca grudnia 2020 i wspólnie z Amerykanami uznali, że najlepszą platformą będzie właśnie OECD. Ustalono również, że ostateczne decyzje zostaną podjęte 23 stycznia.

Amerykanie, jak na razie, powstrzymali się od komentarza. Oczekuje się jednak, że sekretarz skarbu USA, Steven Mnuchin wypowie się na ten temat jeszcze we czwartek.

Zanim doszło do porozumienia, Francuzi zdecydowali, jeszcze w lipcu 2019, o nałożeniu od 1 stycznia 2020 trzyprocentowego podatku dochodowego na dochody uzyskiwane w ich kraju przez firmy internetowe. Podatkiem miały być obciążone wszystkie firmy osiągające roczny dochód globalny w wysokości 750 mln euro z czego przynajmniej 25 mln euro w samej Francji. Czyli musiałyby zapłacić go np. Google, Amazon, Facebook, oraz Apple. Amerykanie zagrozili wówczas nałożeniem karnych ceł na wina, sery i inne towary importowane z Francji. Stosunki między Paryżem i Waszyngtonem uległy wówczas gwałtownemu pogorszeniu. W tej chwili natomiast konflikt wydaje się zażegnany.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

NCBiR daje miliony na wsparcie kosmicznych projektów

Firmy z sektora kosmicznego potrzebują inwestycji. Teraz mają szansę na pieniądze 
z Narodowego Centrum ...

Robot dostanie imię i zostanie kolegą z pracy

Większość Polaków nie obawia się utraty zatrudnienia w wyniku automatyzacji. Tym bardziej że eksperci ...

Pracownicy gorsi od hakerów? Powodują więcej strat

Niemal co piąta mała i średnia firma (18 proc.) w ciągu ostatniego półrocza doświadczyła ...

Internet wielką szansą dla polskich eksporterów

Obecnie online odpowiada za ok. 30 mld zł polskiego eksportu. Za kilka lat ta ...

Polski fiskus jest zniecierpliwiony. Chce rozliczyć cyfrowych gigantów

Polska nie chce już czekać na decyzję Unii Europejskiej w zakresie podatku cyfrowego, gdyż ...

Jack Ma za bardzo urósł? Chiny zatrzymały Mrówkę

Pekin zablokował największą na świecie pierwotną ofertę akcji i spektakularny debiut na giełdach w ...