Szef Twittera wchodzi w streaming. Kupuje rywala Spotify

Bloomberg

Firma Square, należąca do założyciela Twittera przejęła serwis streamingowy Tidal. To ratunek dla serwisu, który ma poważne kłopoty finansowe.

Square kupił większościowy udział w Tidalu za 297 mln dolarów. Dotychczas większościowym udziałowcem w platformie streamingowej był raper Jay-Z, który w 2015 roku kupił Tidala za 56 mln dolarów. Udziały w firmie nabyli wtedy także inni artyści, m.in. Rihanna, Kanye West i Calvin Harris. Jay-Z nie rozstał się z firma po sprzedaniu pakietu większościowego, ale dołączy do zarządu Square, gdzie ma pomagać w prowadzeniu wszystkich usług, a nie tylko Tidala – informuje CNN.

CZYTAJ TAKŻE: To szwedzki król muzyki. Jego Spotify zapoczątkował rewolucję

Na razie Tidalem będzie kierować Jesse Dorogusker, ale firma chce poszukiwać nowej osoby do kierowania platformą.

Pogłoski o zawarciu umowy między Tidal a Square krążyły już od jakiegoś czasu. Tidal od lat radzi sobie gorzej od innych tego typu serwisów, jak na przykład Spotify. Dla Square natomiast umowa jest poszerzeniem portfolio usług. Firma, której podstawowa działalność, to płatności mobilne, oferuje także szereg dodatkowych usług dla małych firm, jak pożyczki biznesowe, wirtualne kardy podarunkowe, księgowość online, obsługę płac pracowników. Square kupiło też firmę Caviar, startup zajmujący się dostawą posiłków z ekskluzywnych restauracji.

Tidal jako jedyny serwis streamingowy daje się możliwość słuchania muzyki w wysokiej jakości. Zaczął działać w październiku 2014 roku, a założyła go szwedzka firma Aspiro. Jest dostępny w 56 krajach na całym świecie i zawiera 70 mln utworów muzycznych oraz 250 tys. filmów wideo.

Nie do końca wiadomo, ilu ma subskrybentów. W 2016 roku Jay-Z twierdził, że 3 mln, jednak według analityków tylko 850 tysięcy.

CZYTAJ TAKŻE: Tidal w opałach. Dwoje artystów zarobiło na zawyżaniu ruchu

W tym samym roku szwedzkie media oskarżyły Tidal o podawanie nieprawdziwych, zawyżonych danych na temat słuchalności dwóch albumów: Beyonce „Lemoniad” i Kanye Westa „The Life of Pablo”. Powołując się na raport Uniwersytetu Norweskiego dziennik „Dagens Næringsliv” napisał, że informacje o słuchalności albumu Westa na poziomie 250 mln odsłuchań w ciągu pierwszych 10 dni i albumu Beyonce na poziomie 306 mln w pierwszych 15 dniach. W rzeczywistości album Westa osiągną odsłuchiwalność na poziomie 3 mln w pierwszych 10 dniach.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pole walki jutra będzie niczym film s.f.

Roboty zastąpią żołnierzy, lasery – broń konwencjonalną, a generałów, kierujących działaniami zbrojnymi, sztuczna inteligencja. ...

Koncerny nie chcą się narażać Pekinowi. Kontrowersyjna gra Blizzarda

Kolejne firmy pokazują, że nie pozwolą, by osoby głośno popierające pluralizm, a ostatnio protesty ...

Maseczki na koronawirusa coraz bardziej high-tech

To już coraz bardziej wyrafinowane technologicznie urządzenia. Maseczki antycovidowe coraz lepiej chronią, ostrzegają, ale ...

Kreml wzywa Google na dywanik. Chodzi o Krym

Przewodniczący Dumy wzywa amerykański koncern Google, by wyjaśnił mające zdaniem Rosjan miejsce, łamanie rosyjskiej ...

Hollywood sięga po polski horror

Powstanie film na podstawie gry „Layers of Fear”, kultowej dla wielu fanów horroru gry ...

Roboty idą w kamasze. Tragarz, sanitariusz, zabójca

Spot, czworonożny droid amerykańskiej firmy Boston Dynamics, może trafić na wyposażenie francuskiej armii. W ...