Rosja spowolniła Twittera. Będą następni

Bloomberg

Kreml zaczął spełnić swoje groźby wobec zachodnich portali społecznościowych. Od środy rana Twittera w Rosji ładuje się wolniej, a zdjęcia i treści wideo w wielu przypadkach nie są w ogóle możliwe do otworzenia. Władze grożą całkowitym zablokowaniem portalu.

Roskomnadzor – rosyjska inspekcja rynku internetowego i telekomunikacyjnego, postanowił od 10 marca spowolnić działanie Twittera w Federacji Rosyjskiej na wszystkich urządzeniach mobilnych i połowie urządzeń stacjonarnych.

Jak sprawdzili dziennikarze RIA Nowosti, pierwsze 10-20 minut po oświadczeniu o spowolnieniu działania, sieć pracowała z normalną prędkością, po czym ładowanie treści zwolniło, zdjęcia i filmy zaczęły ładować się znacznie dłużej, a potem już w ogóle.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja chce się odłączyć od globalnego internetu

Decyzja ta ma związek z wcześniejszymi ostrzeżeniami, które inspekcja wysyłała do Twittera. Miało to być aż 28 tysięcy wstępnych i ponownych żądań usunięcia naruszających rosyjskie prawo, linków i publikacji.

Według urzędników Kremla na 10 marca wciąż w amerykańskim portalu pozostawało dostępnych 2569 materiałów z wezwaniami do popełnienia samobójstw przez nieletnich, 450 – z pornografią dziecięcą, 149 – z informacjami o używaniu narkotyków. Rosyjskie władze ostrzegają, że jeżeli te materiały szybko nie znikną, portal zostanie całkowicie zablokowany na terenie Rosji.

Oprócz Twittera Roskomnadzor w minionym tygodniu zagroził podobnymi działaniami serwisom: Facebook, Instagram, TikTok, VKontakte, Odnoklassniki, Telegram i YouTube. Inspekcja wysłała do portali wykaz stron i linków, które mają naruszać rosyjskie prawo. Vkontakte został już ukarany grzywną w wysokości 1,5 miliona rubli (80 tys. zł).

Anton Gorełkin członek komisji ds. polityki informacyjnej, technologii informacyjnych i komunikacji Dumy (niższa izba rosyjskiego parlamentu) poinformował, że kolejnym po Twitter będzie Facebook. Zastępca szefa Roskomnadzoru Wadim Subbotin, potwierdził, że inspekcja przygotowuje się do nałożenia ograniczeń na inne platformy i portale, ale nie wymienił konkretnych nazw.

Rosyjscy specjaliści potwierdzili, że władze mają techniczne możliwości spowolnienia lub całkowitego zablokowania dostępu do portali społecznościowych na trenie Rosji. Kreml nie staje tutaj jednak w obronie moralności nieletnich, czy zgodności z prawem. Chodzi o odcięcie Rosjan od treści niewygodnych dla Władimira Putina, jak np. filmy Aleksieja Nawalnego, czy wezwania do protestów.

1 listopada 2019 roku w Rosji weszła w życie ustawa o „suwerennym runecie” (rosyjskim internecie – red). Zobowiązuje ona operatorów do instalowania technicznych środków przeciwdziałania zagrożeniom w sieciach, które będą filtrować ruch i ograniczać dostęp do zabronionych witryn.

CZYTAJ TAKŻE: Ruszyła pierwsza rosyjska sieć 5G. Właścicielem skruszony miliarder

30 grudnia 2020 roku Władimir Putin podpisał ustawę dającą Roskomnadzorowi prawo do blokowania lub spowalniania zagranicznych zasobów internetu, które zdaniem rosyjskich urzędników są cenzurowane przez rosyjskie media państwowe.

Dokument wprowadza status „właściciela zasobu informacyjnego zaangażowanego w łamanie podstawowych praw i wolności człowieka oraz praw i wolności obywateli Federacji Rosyjskiej”. Jego potencjalnymi celami są amerykańskie globalne portale społecznościowe YouTube, Facebook i Twitter. To one są wymienione w nocie wyjaśniającej jako osoby naruszające wolność słowa.

W końcu 2020 r parlament rosyjski uchwalił ustawę umożliwiającą blokowanie ich na terenie Rosji, gdyż miały dyskryminować rosyjskie media państwowe takie jak Russia Today (propagandowa tuba Kremla po angielsku – red), RIA Nowosti, Krym 24 (Crimea 24 – także kanał propagandowy powstały po zajęciu Krymu – red). Na You Tubie kanał „Sołowjew LIVE” prowadzony przez znanego państwowego propagandystę Władimira Sołowjewa, przestał być rekomendowany dla rosyjskich odbiorców.

Zgodnie z nowym prawem pierwsze działania można podjąć za sześć miesięcy od wejścia ustawy w życie, czyli połowie 2021 r. Do 1 sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin polecił rządowi i swojej administracji przygotować listę wymagań dla zagranicznych firm działających w rosyjskim internecie. W szczególności będą zobowiązane do otwierania przedstawicielstw w Rosji.

CZYTAJ TAKŻE: Gazprom rzuca rękawicę YouTube i TikTokowi

Podczas przygotowywania koncepcji odłączenia, Kreml pośpiesznie opracowuje zamiennik dla YouTube i sieci społecznościowej TikTok. Projekt obsługiwany przez holding Gazprom-Media, ma ruszyć w latach 2021 – 2022.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Amazon wie, kiedy wejść. Polski e-handel ma świetną przyszłość

Z analizy przeprowadzonej przez PwC wynika, że w 2026 r. wartość brutto polskiego rynku ...

Nowy Terminator. Rosjanie zbudowali robota z twarzą Schwarzeneggera

Humanoid, wyglądający niczym Arnold Schwarzenegger z serii filmów „Terminator”, został jedną z gwiazd trwających ...

Śląska firma podbija świat IT razem z Microsoftem

Wyrośli na kryzysie finansowym oraz inspiracji Doliną Krzemową. Dziś to już gracz globalny i ...

Toshiba przejęta za 20 mld dol.? Gigant porzuci elektronikę

Japoński koncern technologiczny zniknie z branży elektronicznej, z którą kojarzony był od lat. Firmę ...

Najnowsze dane. W wydatkach na e-zakupy lider jest jeden

Wciąż online w zdecydowanej większości kupujemy towary, ale zakupy usług warte są już 26 ...