Reklama

Putin walczy z „wynalazkiem zachodnich służb”. Sypią się kary

Rosyjskie władze zagroziły Twitter’owi, Google i Facebook’owi kolejnymi karami finansowymi za odmowę usunięcia treści, które nie podobają się Kremlowi. Dostaje się także rosyjskim portalom.
Ofiarą technologii deepfake padają obecnie przede wszystkim znani ludzie, wkrótce zagrożony będzie k

Ofiarą technologii deepfake padają obecnie przede wszystkim znani ludzie, wkrótce zagrożony będzie każdy. Na zdjęciu: Władimir Putin

Foto: Bloomberg

Twitter może zostać ukarany grzywną 24 mln rubli (1,23 mln zł) za odmowę usunięcia zabronionych w Rosji treści, czego żądała państwowa inspekcja komunikacji społecznej (Roskomnadzor). Google i Facebook grożą grzywny w wysokości 20 mln rubli (1,02 mln zł) – informuje agencja TASS, powołując się na informacje z sądu rejonowego na Tagance w Moskwie.

CZYTAJ TAKŻE: Spowalniając Twittera, Kreml uderzył w… swoją sieć i portale

„Sąd otrzymał sześć protokołów przeciwko Twitterowi, sporządzonych na podstawie części 2 art. 13.41 Kodeksu wykroczeń administracyjnych Federacji Rosyjskiej (właściciel strony internetowej lub zasobu informacyjnego w sieci informacyjno-telekomunikacyjnej „Internet”, nie usuwa informacji, jeżeli obowiązek usunięcia takich informacji przewidują przepisy Federacji Rosyjskiej). Za każdy protokół spółce grozi grzywna w wysokości do 4 mln rubli, łącznie 24 mln rubli”.

W odniesieniu do Google i Facebooka sąd dostał pięć protokołów. Za każdy grozi im również grzywna w wysokości do 4 milionów rubli, w wyniku czego mogą zostać ukarani grzywną w wysokości 20 milionów rubli.

W kwietniu sąd nałożył na Twittera grzywnę w wysokości 8,9 mln rubli za odmowę usunięcia wezwań do udziału nastolatków w protestach poparcia Aleksieja Nawalnego. Grzywny dostały też inne portale – rosyjskie: VKontakte – 1,5 mln rubli (450 tyś. zł) i Odnoklassniki – 4 mln  rubli oraz chiński TikTok – 2,6 mln rubli.

Reklama
Reklama

Rosyjskie władze ogłosiły niedawno, że Twitter usunął 60 proc. treści, które Roskomnadzor uznał za naruszające prawo. Wciąż jednak na portalu było około tysiąca takich, które Kreml uważa za nielegalne w Rosji. Przede wszystkim wezwania do obrony Aleksieja Nawalnego i materiały obnażające korupcję, nepotyzm i nadużycia władz.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja zablokuje YouTube, Twittera i Facebooka. Zaskakujący powód

Według Władimira Putina internet jest wynalazkiem zachodnich służb specjalnych, które „siedzą, słuchają i gromadzą informacje obronne”. Zgodnie z tą filozofią, pod koniec grudnia 2020 r Putin podpisał ustawę zezwalającą Roskomnadzorowi na spowolnienie i zablokowanie zagranicznych platform internetowych, które zdaniem rosyjskich urzędników cenzurują rosyjskie media państwowe.

W połowie marca rosyjski nadzór telekomunikacyjny spowolnił Twittera, dając Amerykanom miesiąc na usunięcie jakoby nielegalnych i szkodliwych informacji. Sąd w Moskwie ukarał Twitter grzywną 3,2 mln rubli (160 tyś zł) za „systematycznie nieusuwanie niezgodnych z rosyjskim prawem informacji”.

Globalne Interesy
Zamiast zamykać fabryki, europejski gigant wprowadza humanoidy
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Globalne Interesy
Alarmujący raport Banku Światowego. Polska w ogonie innowacji w Europie
Globalne Interesy
Microsoft szykuje potężne uderzenie w Sony. Czym jest Project Helix?
Globalne Interesy
Randki w schronach i prysznic. Izraelczycy tworzą aplikacje czasu wojny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama