Przychody wzrosły o 43 proc. do 11,3 mld dol. Straty w 2018 roku zmalały za to o 15 proc. z 2,2 w 2017 roku do 1,8 mld dol. Dane te nie zawierają wyników w Rosji i południowo-wschodniej Azji. – W 2018 roku w naszym podstawowym biznesie utrzymaliśmy pozycję lidera we wszystkich regionach, gdzie oferujemy usługi – podsumował wyniki dyrektor finansowy giganta z San Francisco Nelson Chai.

""

Dara Khosrowshahi, prezes Ubera od listopada 2017 roku,Bloomberg

cyfrowa.rp.pl

Jednak wzrost sprzedaży wyraźnie spowalnia. W ostatnim kwartale wyniósł 22 proc. w skali roku, choć jeszcze kwartał wcześniej było to 38 proc. W samym IV kwartale strata wyniosła 768 mln dol., ale gdyby nie cięcia podatkowe w USA, byłaby ponad dwukrotnie wyższa. Ponadto zyskowność biznesu w obu Amerykach znacznie spadła. W USA za sprawą morderczej konkurencji z Lyftem.

CZYTAJ TAKŻE: Taksówkarze mają dość Ubera. Będzie potężny protest

Był to pierwszy rok, kiedy na stanowisku szefa Ubra zasiadał Dara Khosrowshahi. W listopadzie 2017 zastąpił on współzałożyciela firmy Travisa Kalanicka (zainwestował w przedsięwzięcie związane z restauracjami w Chinach). Khosrowshahi sprzedał najbardziej deficytowe biznesy w Rosji i południowo-wschodniej Azji. Zwiększył nacisk na rozwój dostarczającego posiłki Uber Eats (daje już firmie 17 proc. przychodów) oraz kupił oferującą przejazdy elektrycznymi rowerami i skuterami firmę Jump.

CZYTAJ TAKŻE: Uber wybiera się na giełdę. Oferta może być warta nawet 120 mld dol.

Uber wciąż zmaga się z oporem licznych miast i w USA i w Europie, które nie chcą go wpuścić na swój teren lub próbują ograniczyć działalność (ostatnie przykłady to Bruksela i Barcelona). Firma pozwała właśnie władze Nowego Jorku za zamrożenie na rok przyznawania jego pojazdom licencji. Urzędnicy wprowadzili to ograniczenie pod pretekstem zbyt dużego ruchu w centrum.