W III kwartale firma odnotowała przychody na poziomie 3,1 mld dol., co oznacza spadek o 18 proc. rok do roku. Przychody generowane z usług płatnych przejazdów spadły o 53 proc. Z kolei działalność Uber Eats wygenerowała o 125 proc. wyższą sprzedaż.

CZYTAJ TAKŻE: Uber więcej zarabia na jedzeniu niż pasażerach

Według analityków wzrost przychodów Ubera w kolejnych kwartałach będzie w dużej mierze zależeć od przebiegu pandemii, przy czym druga fala zachorowań może spowodować, że klienci będą nieufni i będą powstrzymywać się przed częstymi podróżami nawet w całym 2021 r.

Strata w III kwartale wyniosła 1,8 mld dol. W sumie od początku roku Uber stracił już 5,8 mld dol. Dara Khosrowshahi, prezes Ubera podczas telekonferencji starał się przekonać inwestorów, że spółka jest na ścieżce do rentowności. Jest on przekonany, że Uber osiągnie swój cel, jakim jest wypracowanie kwartalnego zysku do końca przyszłego roku.

Jednak według analityków Uber znajduje się pod presją ze strony regulatorów, którzy będą naciskać na zapewnienie godnych warunków zatrudnienia.

CZYTAJ TAKŻE: Taksówki w kryzysie. Uber, hulajnogi, a teraz pandemia

– Generalnie w całym kraju (USA – red.), a może nawet na całym świecie, będzie rosła presja, aby zacząć zapewniać więcej świadczeń i ochrony dla kierowców Ubera – mówi Tom White, analityk DA Davidson. Według niego wzrost kosztów z tego tytułu może wynosić 25-30 proc.