Zwolennicy Trumpa i wściekli na WhatsApp oblegają rosyjski komunikator

Telegram stał się drugą po Parlerze najpopularniejszą aplikacją w Stanach Zjednoczonych, do której masowo przenoszą się zwolennicy Donalda Trumpa.

Publikacja: 12.01.2021 20:18

Zwolennicy Trumpa i wściekli na WhatsApp oblegają rosyjski komunikator

Foto: Shutterstock

W ciągu trzech dni rosyjski komunikator zyskał trzy razy więcej użytkowników niż tydzień wcześniej. Na całym świecie ma ich już pół miliarda.

Według brytyjskiej gazety „Telegraph” od środy do niedzieli aplikacja Telegram Rosjanina Pawła Durowa została pobrana w Stanach Zjednoczonych około 545 tys. razy, czyli prawie trzykrotnie więcej niż w tym samym okresie poprzedniego tygodnia. W samej sieci społecznościowej Parler, zanim została wyłączona, publikowano wezwania do przejścia na Telegram, zauważa brytyjska gazeta, bazując na danych z Sensor Tower.

CZYTAJ TAKŻE: Komunikator jak koktajl Mołotowa. Stał się narzędziem niepokornych

We wtorek Paweł Durow – założyciel Telegramu przedstawił jeszcze bardziej zdumiewające dane: „W pierwszym tygodniu stycznia liczba aktywnych użytkowników Telegramu przekroczyła 500 milionów miesięcznie. Potem nadal rosła: tylko w ciągu ostatnich 72 godzinach do Telegramu dołączyło 25 milionów nowych użytkowników. Ci nowi użytkownicy pochodzili z całego świata – 38 procent z Azji, 27 procent z Europa, 21 procent z Ameryki Łacińskiej i 8 procent z MENA (Bliski Wschód i Afryka Północna)” – napisał Durow na swoim blogu, cytowanym przez RIA Nowosti.

""

Szef Telegram Group Paweł DurowBloomberg

cyfrowa.rp.pl

Na Amerykę Północna przypada więc 16 proc. nowych użytkowników. Liczba pobrań Telegramu w USA wzrosła gwałtownie po zablokowaniu kont Trumpa na Twitterze i Facebooku oraz zamknięciu popularnego wśród zwolenników prezydenta portalu społecznościowego Parler. A także ze względu na nową politykę prywatności komunikatora WhatsApp.

Jen Goldbeck, profesor badań informacyjnych na University of Maryland, ocenił dla gazety „Telegraph”, że rosyjski komunikator może stać się dla zwolenników Trumpa „domem na czas dłuższy” niż Parler, ponieważ jest mniej prawdopodobne, że zostanie odłączony.

CZYTAJ TAKŻE: Whatsapp chce danych, to zyskuje Signal. Aż się przytkał

Gdyby rosyjski komunikator był używany tylko przez skrajnie prawicowe grupy, „mógłby dać Apple lub Google pewną kontrolę nad nim”, ale jest to powszechna aplikacja do przesyłania wiadomości, z której ludzie korzystają legalnie.

Paweł Durow też podkreśla wzrost zainteresowania Telegramem, choć jego zdaniem przyczyna leży gdzie indziej. – Widzimy znaczący wzrost w porównaniu z zeszłym rokiem, kiedy codziennie rejestrowaliśmy 1,5 miliona nowych użytkowników. W naszej 7-letniej historii ochrony prywatności użytkowników bywały gwałtowne wzrost liczby pobrań. Ale tym razem jest to coś innego – przekonuje.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski Jobs, który się władzy nie kłania

Jego zdaniem ludzie nie chcą już wymieniać swojej prywatności na darmowe usługi, nie chcą być „zakładnikami” technologicznych monopoli, które myślą, że „wszystko ujdzie im na sucho, o ile ich aplikacje będą miały masę krytyczną użytkowników”. – Telegram, z pół miliardem aktywnych użytkowników i coraz szybszym ich przyrostem, stał się największą przystanią dla osób poszukujących platformy komunikacyjnej ukierunkowanej na prywatność i bezpieczeństwo. Traktujemy tę odpowiedzialność bardzo poważnie. I nie zawiedziemy Was – obiecał założyciel Telegramu.

Globalne Interesy
Chiny nagle zablokowały dostawy podzespołów do Rosji. Zagrożona produkcja rakiet
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Globalne Interesy
Wkrótce może zabraknąć prądu. Zaskakujący powód
Globalne Interesy
Potężny cios w firmę Kaspersky w USA. Założyciel to barwna postać
Globalne Interesy
Amerykański gigant tak opuścił Rosję, że dalej w niej jest
Globalne Interesy
Firma Elona Muska łamie embargo? Terminale Starlink można kupić w Rosji