Kevin Mayer zrezygnował ze stanowiska dyrektora ds. usług streamingowych w firmie Disney, gdzie przewodził zespołowi odpowiedzialnemu za uruchomienie w listopadzie ubiegłego roku platformy Disney+, rywala Netfliksa czy HBO GO. Mayer uczestniczył również w wielkich fuzjach Disneya, między innymi w przejęciu Pixara, Lucasfilm, Marvel Studios i 21st Century Fox. Ma więc bogate doświadczenie biznesowe w branży rozrywkowej, ale też w nowoczesnych usługach internetowych.

CZYTAJ TAKŻE: Chiński TikTok wygryza Instagrama. Dzięki koronawirusowi

Docenił to serwis TikTok, należący do chińskiej grupy ByteDance. Jak podała firma, Kevin Mayer z dniem 1 czerwca obejmie fotel prezesa TikToka. Ma on jednocześnie pełnić funkcję dyrektora operacyjnego całej grupy ByteDance, do której należą także serwisy BuzzVideo i Vigo Video.

Aplikacja mobilna TikTok pozwala na wysyłanie krótkich materiałów wideo z podkładem muzycznym. Jest ona szczególnie popularna wśród młodzieży, choć w czasie pandemii koronawirusa zaczęło korzystać z niej także coraz więcej dorosłych dzięki akcji #HappyAtHome twórców TikToka. Od jej uruchomienia w 2017 roku została już pobrana ponad 2 mld razy na systemach iOS i Android.

CZYTAJ TAKŻE: Strach przed chińskim wywiadem. W marynarce USA szlaban na TikToka

Kevin Mayer ma być odpowiedzialny za globalny rozwój grupy ByteDance, a wybór Amerykanina na tę pozycję zapewne nie jest przypadkowy. Od czasu swojego wielkiego debiutu w USA, TikTok w błyskawicznym tempie poszerza bazę użytkowników za oceanem, co nie spodobało się prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który ogłosił, że będzie uważnie przyglądał się aplikacji i jej „powiązaniom z chińskim rządem”. Amerykanin na fotelu prezesa TikToka może więc uspokoić Biały Dom, być gwarancją bezpieczeństwa aplikacji i dać jej przepustkę do jeszcze prężniejszego rozwoju na największych rynkach.