Facebook ma za sobą udaną końcówkę roku. W IV kwartale spółka wypracowała 11,2 mld dol. zysku, co oznacza wzrost o ponad 50 proc. rok do roku. Przychody na poziomie około 28 mld dol. były o 33 proc. wyższe rok do roku, co podkreśla, że popyt na reklamy znacząco wzrósł w porównaniu z pierwszymi miesiącami pandemii.

CZYTAJ TAKŻE: Facebook, Google, Alibaba mają problem. Ruszyły śledztwa i pozwy

Łącznie różne aplikacje Facebooka, w tym Instagram, Messenger i WhatsApp, odnotowały 3,3 miliarda aktywnych użytkowników miesięcznie, co oznacza wzrost o 14 proc. rok do roku.

„Mieliśmy mocny koniec roku, ponieważ ludzie i firmy nadal korzystali z naszych usług w tych trudnych czasach” – napisał Zuckerberg w oświadczeniu.

Dobra passa Facebooka może jednak się skończyć w tym roku. Gigant mediów społecznościowych jest głośnym krytykiem nadchodzących zmian, jakie zamierza prowadzić Apple, które wymagają od twórców aplikacji uzyskania wyraźnej zgody użytkowników przed włączeniem funkcji śledzenia reklam i ostrzegają przed wpływem, jaki zmiany mogą mieć w przeszłości. Dave Wehner, dyrektor finansowy Facebooka powiedział, że działalność reklamowa firmy może otrzymać cios pod koniec pierwszego kwartału.

CZYTAJ TAKŻE: Najlepsze 2020. Facebook chce zabić smartfony. Przełomowy projekt

Podczas rozmowy z analitykami Mark Zuckerberg skrytykował Apple za wykorzystywanie swojej pozycji. – Apple ma wiele powodów, by wykorzystywać swoją dominującą pozycję i ingerować w sposób działania naszych i innych aplikacji, co regularnie robią, aby promować własne – powiedział Zuckerberg. – Ma to wpływ na rozwój milionów firm na całym świecie, w tym wraz z nadchodzącymi zmianami iOS14, wiele małych firm nie będzie już w stanie docierać do swoich klientów za pomocą ukierunkowanych reklam. Apple może powiedzieć, że robi to, aby pomóc ludziom, ale te ruchy wyraźnie działają na korzyść ich konkurencyjnych interesów – dodał Zuckerberg.