Polityka Google nie zezwala na wyświetlanie reklam, które stosują nieetyczne praktyki. Większość usuniętych aplikacji wyświetlała reklamy w tle oraz stosowała sztuczkę, przez którą użytkownik omylnie klikał w reklamy.
CZYTAJ TAKŻE: Levandowski to „czyste zło”. Ukradł tajemnice Google’a i stworzył religię
Firma definiuje zakazane reklamy jako te wyświetlane użytkownikom w nieoczekiwany sposób, zakłócające użyteczność urządzenia, czyli np. reklama pełnoekranowa wyświetlana podczas rozmowy telefonicznej lub podczas korzystania z aplikacji nawigacyjnych. Per Bjorke, menedżer ds. produktu w Google deklaruje na firmowym blogu, że firma opracowała specjalną strategię opartą na uczeniu maszynowym, która ma pomóc w lepszym wykrywaniu zakazanych reklam w aplikacjach. To m.in. doprowadziło do wprowadzenia szeroko zakrojonych zakazów.
Amerykański portal „BuzzFeed News” informuje, że większość aplikacji, które zostały usunięte, zostały stworzone przez programistów z Chin, Indii i Singapuru. Skierowane były głównie do anglojęzycznych użytkowników. Ponad 40 usuniętych aplikacji pochodziło od chińskiej spółki Cheetah Mobile.
CZYTAJ TAKŻE: Google wziął się za chwilówki
To nie pierwszy raz, gdy Google podejmuje działania przeciwko aplikacjom, które naruszają zasady. W zeszłym roku firma usuwała te, udzielające szybkich pożyczek, dostępne w sklepie Google Play. Zakazane aplikacje miały udzielać pożyczek w sposób „szkodliwy bądź zwodniczy”, chodzi głównie o kredyty osobiste, w których stopa oprocentowania (RRSO) to 36 proc. lub więcej.