W Dzień Ojca prezes Tesli zmienił wyświetlaną nazwę na Twitterze na Daddy DotCom. Daddy.com to istniejąca strona z poradami dla młodych ojców.

W sierpniu ubiegłego roku Elon Musk popadł w konflikt z amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Zapowiedział wówczas na Twitterze, że chce wykupić akcje Tesli po 420 za akcję. Zapewniał, że zabezpieczył fundusze na ten cel. Akcje Tesli oczywiście wystrzeliły w górę i błyskawicznie spadły, bo okazało się, że Musk jednak nie ma tych pieniędzy.

CZYTAJ TAKŻE: Elon Musk łączy mózg i komputer

W wyniku tego ekscesu zarówno Musk jak i Tesla zapłacili po 20 mln dolarów w ramach ugody. Sąd nakazał też konsultowanie każdego kolejnego tweeta, który może mieć wpływ na cenę akcji, z prawnikiem firmy. – Chcę, by mnie dobrze zrozumiano. Nie szanuję SEC. Nie szanuję ich zupełnie – stwierdził wówczas Musk.

CZYTAJ TAKŻE: SpaceX umieścił 60 satelitów Starlink na orbicie. To nowa era internetu?

Już w lutym niespodziewanie złamał warunki ugody i opublikował tweeta wprowadzającego inwestorów w błąd. Wówczas regulator złożył nawet wniosek o zatrzymanie Muska.

CZYTAJ TAKŻE: Kierowcy będą mogli grać w Teslach. Za pomocą kierownicy i pedałów