SpaceX umieścił 60 satelitów Starlink na orbicie. To nowa era internetu?

AFP

SpaceX rozpoczął budowę satelitarnego internetu, który ma zapewnić dostęp do sieci z każdego zakątka globu.

Firma poinformowała na Twitterze, że satelity zostały wyniesione w kosmos 24 maja nad ranem czasu polskiego. Cała procedura odbyła się zgodnie z planem., choć wcześniej start rakiety kilkukrotnie przesuwano.

Satelity zostały wyniesione na orbitę za pomocą rakiety Falcon 9, która po wypełnieniu misji bezpiecznie wróciła na Ziemię i bez przeszkód wylądowała na platformie.

twitter

Bez problemu udało się też aktywować wszystkie 60 satelitów. Urządzenia działają już w trybie online, a centrum na Ziemi udało się nawiązać z nimi łączność.

CZYTAJ TAKŻE: Elon Musk rusza z satelitarnym internetem. Wkrótce start pierwszej rakiety

Projekt Starlink ma zapewnić sygnał Internetu nawet na tych terenach, na których dotychczas technicznie nie było to możliwe. Elon Musk jest bowiem przekonany, że jego projekt będzie w stanie rywalizować z naziemnymi dostawcami internetu i może służyć jako źródło finansowania dla jego innych przedsięwzięć.

W ramach projektu Starlink na orbicie ma się znaleźć nawet 12 tys. satelitów. Otrzymał on już pozwolenie amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności. Zgodnie z licencją Elon Musk ma 6 lat na umieszczenie na orbicie połowę konstelacji Starlink.

CZYTAJ TAKŻE: Miliarderzy walczą w kosmosie. Kto wygra?

SpaceX planuje, iż system Starlink będzie gotowy do działania po umieszczeniu na orbicie już 1400 satelitów. Firma zapewnia, iż będzie stopniowo powiększać tę liczbę wraz z rosnącym zapotrzebowaniem.

Oznacza to wystrzeliwanie rocznie od 1000 do 2000 satelitów. Dwa kolejne starty rakiet z orbiterami dla konstelacji Starlink są planowane jeszcze na ten rok.

CZYTAJ TAKŻE: Chińskie firmy prywatne chcą podbić kosmos

Satelity ważą po 227 kg i są wyposażone w panel solarny oraz system nawigacji, który pozwala na ich precyzyjne ustawienie. Urządzenia będą krążyć na wysokości 550 km nad Ziemią. Są wyposażone w system wykrywania i unikania kosmicznych śmieci. Same zresztą się nimi nie staną – zapewnia firma. Kiedy nie będą już potrzebne, rozpoczną procedurę deorbitacji i wchodząc w ziemską atmosferę 95 proc. elementów, z których są zbudowane, ulegnie spaleniu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Przełom dla cukrzyków. Smartwatche skończą z nakłuwaniem palca

Samsung pracuje nas smartwatchem dla cukrzyków. Ma mieć wbudowany glukometr. Koniec z nakłuwaniem palca ...

Lekarz zawoła: Do nogi. Psy-roboty pomagają w walce z wirusem

Spot, słynny pies-robot, znalazł nowe zajęcie. Od kilkunastu dni pracuje w jednym ze szpitali ...

Chmura ciąży finansom Google’a. Potężna strata

Usługi chmurowe amerykańskiego giganta to biznes, który – choć notuje rosnące przychody – jest ...

Sławomir Matul: Wirtualna rzeczywistość bramą do realnego świata

Chcemy, żeby zacierała się granica wirtualności. Spowodować, żeby gogle i cały system był tylko ...

Technospecjały

Co dzień kolejne elektroniczne gadżety – od pięknych i użytecznych po dziwaczne i mało ...

Instagram szykuje rewolucję

Choć dla wielu liczba polubień ich zdjęcia stanowi niemal kwintesencję istnienia, to Instagram rozważa ...