Google już wcześniej oferowało możliwość żądania usuwania danych osobowych i zdjęć pasujących do kategorii „bez zgody” i kilku innych kategorii, ale dopiero teraz rozszerza tę funkcję na zdjęcia osób nieletnich.

- Wiemy, że dzieci i nastolatki muszą stawić czoła wyjątkowym wyzwaniom w Internecie, zwłaszcza gdy ich zdjęcie jest tam niespodziewanie dostępne. Wierzymy, że ta zmiana pomoże młodym ludziom uzyskać większą kontrolę nad ich śladem cyfrowym i tym, jak można znaleźć ich zdjęcia – stwierdziło Google na blogu.

Czytaj więcej

Apple może pozostać ostatnim gigantem technologicznym z USA w Chinach

Nowy formularz umożliwia oznaczanie adresów URL obrazów lub wyników wyszukiwania zawierających obrazy, które użytkownik chce usunąć. Google będzie weryfikować każde zgłoszenie i w razie potrzeby kontaktować się z użytkownikami w celu doprecyzowania problemu. Warto jednak pamiętać, że usunięcie obrazu z wyników wyszukiwania nie oznacza usunięcia danej treści z sieci – by usunąć coś ostatecznie z zasobów sieci trzeba będzie skontaktować się z webmasterem danej witryny.

To kolejny krok Google mający na celu zwiększenie bezpieczeństwa nieletnich w sieci. Wcześniej w tym roku wprowadzono takie rozwiązania, jak domyślne ustawienie jako prywatnych filmów przesyłanych przez nastolatki czy uruchomienie Family Link – narzędzia pomagającego rodzicom monitorować konta ich dzieci.

- Cieszymy się, że Google podejmuje ten spóźniony krok, by dać dzieciom i nastolatkom oraz ich rodzinom większą kontrolę nad tym, jakie obrazy pojawiają się w wynikach wyszukiwania – powiedział CNN David Monahan, kierownik kampanii w Fairplay, organizacji zajmującej się prawami dziecka.

Nie wszyscy jednak są tak sceptyczni w swoim zadowoleniu. Psycholożka kliniczna Alexandra Hamlet, powiedziała CNN, że wdrożone przez Google narzędzie może pomóc rodzicom w bardziej otwartych rozmowach z dziećmi na temat zarządzania obecnością dzieci w internecie.