Pracownicy wracający do pracy w amerykańskich biurach będą musieli pokazać stosowne zaświadczenie. Do tej pory wymagano jedynie pełnego zaszczepienia, bez konieczność przyjęcia tzw. boostera. Firma postanowiła jednak zaostrzyć swoje stanowisko po wzroście zakażeń związanych z wariantem Omikron.

Pracownicy, którzy nie przyjmą trzeciej dawki, będą mogli zgłosić chęć pracy zdalnej na pełen etat. Dotyczy to jednak tylko tych, którzy z powodów zdrowotnych lub religijnych nie zostaną zaszczepieni.

Wobec pracowników, którzy nie podejmą żadnej decyzji (o zaszczepieniu lub pracy zdalnej), zostaną podjęte procedury dyscyplinarne, do których wlicza się rozwiązanie umowy – oświadczyła rzeczniczka Meta Platforms.

Czytaj więcej

Tatuaż zamiast certyfikatu szczepień na Covid-19

Opóźniony został także powrót do biur, który pierwotnie miał nastąpić 31 stycznia. Pracownicy Mety wrócą do nich dopiero 28 marca.

Firma Marka Zuckerberga nie jest jedyną, która wymaga szczepień od powracających do biur pracowników. Do tego grona zaliczają się chociażby BlackRock, Google, czy nawet McDonald’s. Jak wskazują badania firmy doradczej Gartner z grudnia 2021 r., nie jest to niszowy trend: aż 46 proc. największych amerykańskich pracodawców wymaga certyfikatów zaszczepienia, a 8 proc. oczekuje certyfikatów dawki przypominającej.