W pozwie, złożonym w Sądzie Okręgowym Hrabstwa Midland w Teksasie, prokurator argumentuje, że szerokie zastosowanie technologii rozpoznawania twarzy w Zdjęciach Google, a także wykorzystanie technologii rozpoznawania głosu w linii inteligentnych głośników i innych produktów domowych, stanowi naruszenie stanowej ustawy o przechwytywaniu lub używaniu identyfikatorów biometrycznych.

CNN podaje, że w Zdjęciach Google koncern skanuje przesłane obrazy w celu identyfikacji i kategoryzacji fotografowanych osób, w tym nieświadomych, że ich twarze zostaną przeanalizowane lub zapisane. Firma rzekomo słuchała również Teksańczyków „bez względu na to, czy mówca wyraził zgodę na masowe kopiowanie głosu przez Google”.

Czytaj więcej

Dostał pomyłkowo ćwierć miliona od Google. Nie może się doprosić, by je zabrano

Skarga opisuje Google Nest Hub Max, inteligentny wyświetlacz domowy z wbudowaną kamerą, jako „nowoczesne Oko Saurona - stale obserwujące i czekające na zidentyfikowanie twarzy, którą zna”.

„W całym stanie przeciętni mieszkańcy stali się nieświadomymi gotówkowymi krowami dojonymi przez Google dla zysku” - napisano w skardze.

Teksas jest jednym z niewielu stanów z prawem regulującym wykorzystanie danych biometrycznych (uchwalono je w 2009 roku) i powołał się na nie drugi raz, aby złożyć pozew przeciwko firmie. W lutym stan twierdził, że obecnie zamknięte narzędzie do znakowania zdjęć na Facebooku - które było przedmiotem ugody w sprawie prywatności biometrycznej w Illinois w zeszłym roku - było również naruszeniem prawa biometrycznego w Teksasie.

W Teksasie toczy się wiele procesów sądowych przeciwko Google, w tym dwie inne sprawy dotyczące ochrony konsumentów i sprawa antymonopolowa dotycząca dominacji Google w reklamie cyfrowej.