Pojawiają się pierwsze analizy zdjęć szczątków prawdopodobnie łodzi Titan. Eksperci wskazują iż widać na nich ramę konstrukcji i tylną osłonę kadłuba. O znalezieniu szczątków zaginionej łodzi podwodnej w miejscu poszukiwań, mówił także przyjaciel pasażerów David Mearns - wynika z informacji BBC."
Wciąż nie ogłoszono więcej informacji, eksperci analizują otrzymywane z dna dane. Łódź Titan zaginęła w niedzielę podczas rejsu turystycznego do wraku Titanica. Według szacunków ekspertów dzisiaj około godz. 13 na pokładzie miał się skończyć tlen, o ile wcześniej nie doszło do poważniejszych uszkodzeń kadłuba. Podejrzewano też, iż na pokładzie mógł wybuchnąć pożar lub wysiadło zasilanie.
Amerykańska agencja Associated Press określiła komunikat straży przybrzeżnej jako "potencjalny przełom" w poszukiwaniach podwodnej łodzi Titan.
Straż przybrzeżna podała, że na szczątki łodzi leżące na dnie morskim w pobliżu wraku Titanica natrafił zdalnie sterowany pojazd ROV z Horizon Arctic, kanadyjskiego statku handlowego, który przybył zeszłej nocy w pobliżu miejsca wraku Titanica. Był załadowany sprzętem pomocniczym, a także przewoził zdalnie sterowany pojazd podwodny Odysseus 6k, który może osiągnąć głębokość 6 km. Może być również używany do wydobywania przedmiotów z dna oceanu.
Widoczność przy dnie jest ograniczona tylko do kilku metrów. Poszukiwanie jest tym trudniejsze, że w razie utraty zasilania, silne prądy podwodne mogły przemieścić Titana nawet 30 km.
Czytaj więcej
W zaginionej w drodze do wraku Titanica łodzi Titan zaraz po południu skończy się tlen. W ekspedycji poszukiwawczej bierze udział niespotykana licz...
Komunikat jest bardzo ogólnikowy, wskazuje na znalezienie szczątków, choć dno w tym rejonie jest bardzo zaśmiecone. Eksperci zwracają uwagę, że Titan mógł ulec implozji w wyniku awarii kadłuba, tylko taki scenariusz mógłby wyjaśnić szczątki rozrzucone na dużym obszarze.
- To sugeruje, że Titan mógł implodować pod ogromnym ciśnieniem wody morskiej, gdy był w drodze na dno - ocenia Sir James Burnell-Nugent, były głównodowodzący Floty Królewskiej Marynarki Wojennej w rozmowie ze Sky News.
Na pokładzie znajdował się operator łodzi (szef firmy OceanGate, do której należy Titan Stockton Rush) i czterech specjalistów misji – termin, którego firma używa dla swoich pasażerów. Byli to 58-letni Hamish Harding, brytyjski miliarder i podróżnik, emerytowany komandor francuskiej marynarki wojennej Paul-Henry Nargeolet, uważany za jednego z czołowych ekspertów od Titanica, a także pakistański biznesmen Shahzada Dawood z synem. OceanGate oferował misje do wraku Titanica za 250 tys. dol. od uczestnika.
O godzinie 22 przewidziano konferencję prasową, na której mają być podane wyniki badania znalezionego pola szczątków.