Okręty, samoloty, roboty, batyskafy... Tak wyglądają poszukiwania Titana

W zaginionej w drodze do wraku Titanica łodzi Titan zaraz po południu skończy się tlen. W ekspedycji poszukiwawczej bierze udział niespotykana liczba specjalistycznego sprzętu wojskowego i cywilnego.

Aktualizacja: 22.06.2023 16:15 Publikacja: 22.06.2023 10:02

W poszukiwania zaangażowano liczne okręty, samoloty i specjalistyczny sprzęt

W poszukiwania zaangażowano liczne okręty, samoloty i specjalistyczny sprzęt

Foto: PAP/EPA/US COAST GUARD HANDOUT

Amerykańska straż przybrzeżna ogłosiła wczoraj, że kanadyjski samolot P-3 zidentyfikował niewyjaśnione podwodne odgłosy, pojawiające się w odstępach półgodzinnych. Sygnał jest nadal badany i analizowany, a było to możliwe ponieważ ten i inne samoloty szukające łodzi są napakowane zaawansowaną technologią. Czterosilnikowy samolot turbośmigłowy P-3 Orion, który w środę wykrył tajemnicze stukanie, został po raz pierwszy wyprodukowany w 1962 roku i bazuje na samolocie Lockheed Electra.

Samolot usłyszał hałas po zrzuceniu boi sonarowych, które dryfowały po powierzchni. Jest również wyposażony w detektory anomalii magnetycznych, które wykrywają niewielkie zakłócenia w polu magnetycznym Ziemi powodowane przez metalowe kadłuby okrętów podwodnych. Inne samoloty przeczesujące Atlantyk to C-130 Hercules i stosunkowo nowy Boeing P-8 Posejdon, znany jako najbardziej zaawansowany morski statek patrolowy na świecie.

Czytaj więcej

„Uderzenia co 30 minut". Załoga zaginionej łodzi podwodnej żyje?

Posejdon wygląda znajomo, ponieważ wywodzi się z samolotu pasażerskiego Boeing 737. Zasięg Posejdona jest znacznie krótszy niż P-3: 2,2 tys. km w porównaniu do 9 tys. Jednak może latać niemal 4 km wyżej i szybciej.

Jak wyglądają poszukiwania Titana

Załoga Posejdona wykorzystuje wzór siatki, aby ustalić, gdzie nie ma okrętu podwodnego, a następnie zbliża się do miejsca, w którym może się znajdować. Następnie są wystrzeliwane z wyrzutni obrotowej na dużej wysokości boje powietrzne Multistatic Active Coherent, a ich układ jest jednym z najbardziej strzeżonych sposobów walki z okrętami podwodnymi. Pojedynczy P-8 może rozstawić ponad 120 boi.

Poseidon wykorzystuje cały zestaw technologii, który obejmuje własny czujnik akustyczny, radar z syntetyczną aperturą do wykrywania, klasyfikowania i śledzenia łodzi podwodnych na powierzchni oraz wykrywanie peryskopów z dużej odległości, elektrooptyczną/podczerwoną wieżyczkę, która może identyfikować podwodne spaliny, Electronic Support Measure jako czujnik elektromagnetyczny, szczególnie przydatny w śledzeniu pozycji emiterów radarów, a nawet system śledzenia węglowodorów do wyłapywania obecności wojskowych okrętów podwodnych z silnikiem Diesla.

Czytaj więcej

„Ryzyko pęknięć i implozji". Pracownik ostrzegał przed zaginioną łodzią podwodną Titan

Jednak Poseidon leci zbyt wysoko, aby skutecznie wykorzystywać wykrywanie anomalii magnetycznych, a zamiast tego opracowywane są UAV (bezzałogowe statki powietrzne) wyposażone w te detektory do wystrzeliwania z rur.

To, co się nie zmieniło, nawet w przypadku najnowocześniejszych samolotów, to poleganie na staromodnej inteligencji. „Aby być najbardziej skutecznym, P-8 musi najpierw mieć ogólne pojęcie o lokalizacji i kierunku okrętu podwodnego, aby go znaleźć” – mówi BBC Sirharth Kaushal, pracownik naukowy brytyjskiego think tanku Royal United Services Instytut.

W poszukiwaniach wojskowych opiera się na danych wywiadowczych zebranych z sygnałów, zdjęć satelitarnych, kontaktów międzyludzkich i stale rosnących sieci hydrofonów umieszczonych na dnie oceanu w celu wykrycia, kiedy przepływają nad nimi łodzie podwodne . Ale w przypadku zaginionej łodzi podwodnej Titan takie wskazówki są nieliczne.

Kiedy skończy się tlen

Jak podaje BBC, szacuje się, że załodze tlen skończy się około godz. 13 czasu polskiego. Do akcji dołącza 10 dodatkowych statków i kilka zdalnych łodzi podwodnych.

Nie jest jasne, czy w przypadku Titana dopełnione zostały wszelkie procedury kontroli. Zaginiona łódź podwodna nie miała certyfikacji, a pracownik już kilka lat temu sygnalizujący problemy z łodzią został po prostu zwolniony.

Kadłub Titana wykonany jest z włókna węglowego, które powszechnie uważane jest za materiał niewystarczająco przetestowany. Kiedy zawodzi, często kończy się to katastrofą. Jak podaje "The Guardian", kontakt z łodzią podwodną urwał się, kiedy zeszła ona na głębokość około 3500 m. Występujące tam ciśnienie oddziałuje z siłą około tony na 1 cm powierzchni. Kadłub mógł więc ulec zniszczeniu.

Czytaj więcej

Zaginęła łódź podwodna do zwiedzania wraku Titanica. Kończy się tlen, w środku Titana znani ludzie

Na pokładzie Titana mogło dojść także do awarii zasilania, co tłumaczyłoby jego zniknięcie z radarów. W takiej sytuacji łódź powinna obniżyć ciężar i się wynurzyć. Jeśli łączność radiowa miałaby oddzielne zasilanie, można byłoby nawiązać kontakt ze statkiem wspierającym. Z kolei, gdyby uszkodzona została cała elektronika, Titan mógłby dryfować na powierzchni i czekać na ratunek.

Według ekspertów inną przyczyną zniknięcia łodzi może być pożar w kabinie. Powietrze w niej zazwyczaj wzbogacane jest w tlen, co sprawia, że ogień może być tym bardziej niebezpieczny, m.in. dlatego podczas nurkowania na duże głębokości zakazane jest używanie kosmetyków, w których składzie znajduje się ropa naftowa. Dym pojawiający się w kabinie mógł odurzyć uczestników wyprawy.

Globalne Interesy
Chiny nagle zablokowały dostawy podzespołów do Rosji. Zagrożona produkcja rakiet
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Globalne Interesy
Wkrótce może zabraknąć prądu. Zaskakujący powód
Globalne Interesy
Potężny cios w firmę Kaspersky w USA. Założyciel to barwna postać
Globalne Interesy
Amerykański gigant tak opuścił Rosję, że dalej w niej jest
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Globalne Interesy
Firma Elona Muska łamie embargo? Terminale Starlink można kupić w Rosji