Prezydent USA wstrzymał w kwietniu sprzedaż do Chin wykorzystywanych do tworzenia i trenowania sztucznej inteligencji chipów H20 Nvidii. To chipy zawierające pewne ograniczenia, specjalnie stworzone na rynek Państwa Środka. W zeszłym miesiącu firma ogłosiła, że USA pozwoliły jej wznowić ich sprzedaż i że liczy na szybkie rozpoczęcie dostaw. Dyrektor zarządzający Nvidii Jensen Huang zapowiedział nawet na konferencji w Pekinie, że w przyszłości chce sprzedawać Chinom chipy jeszcze bardziej zaawansowane niż H20.

Zaskakująca opłata od sprzedaży chipów do Chin

Jednak jak poinformował agencję Reuters jeden z amerykańskich urzędników, choć Departament Handlu rzeczywiście zaczął wydawać licencje na sprzedaż chipów H20 do Chin, domaga się w zamian przekazywania rządowi 15 proc. przychodów pozyskiwanych z tego tytułu. Zarówno Nvidia, jak i inny amerykański producent chipów – AMD, miały się zgodzić na takie opłaty.

Czytaj więcej

Najmocniejsze chipy świata przemycane do Chin. Pierwsze aresztowania

Rzecznik Nvidii napisał w oświadczeniu: „Postępujemy zgodnie z zasadami ustalonymi przez rząd USA dotyczącymi naszego udziału w globalnych rynkach”. Dodał też: „Choć od miesięcy nie wysyłaliśmy H20 do Chin, mamy nadzieję, że przepisy dotyczące kontroli eksportu pozwolą Ameryce konkurować w Chinach i na całym świecie.” 

Jakie przychody daje koncernom z USA chiński rynek?

Chiny są ważnym rynkiem dla obu firm – Nvidia w roku fiskalnym zakończonym 26 stycznia uzyskała z tego kraju 17 mld dol., co stanowiło 13 proc. jej całkowitej sprzedaży, a AMD w 2024 roku wygenerowało w Chinach 6,2 mld dol., co stanowiło 24 proc. jej przychodów.

Czytaj więcej

Donald Trump straszy gigantycznym cłem na chipy. „Produkujcie w USA”

Według „Financial Times”, producenci chipów zgodzili się na układ, w którym przekazują administracji USA 15 proc. przychodów ze sprzedaży chipów AI do Chin ponieważ było to warunkiem uzyskania licencji eksportowych na swoje półprzewodniki, w tym chipy MI308 od AMD. Gazeta podała, że administracja Trumpa nie zdecydowała jeszcze, jak wykorzysta te pieniądze.

– To jest dziwne – skomentował Geoff Gertz, starszy analityk w think tanku Center for New American Security z Waszyngtonu. – Albo sprzedaż chipów H20 do Chin stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i w takim razie w ogóle nie powinniśmy tego robić, albo nie stanowi i wtedy dlaczego nakładamy na nią dodatkowy podatek? – pytał. 

Prezydent USA Donald Trump utrudnia eksport chipów do Chin, a jednocześnie zmusza koncerny do produkcji w Stanach Zjednoczonych. Zapowiedział niedawno nałożenie na półprzewodniki cła wynoszącego 100 proc.


Firmy technologiczne bronią się bowiem, jak tylko mogą, przed produkcją w USA. A to ze względu na ogromne koszty i brak wykwalifikowanej siły roboczej.